Podyskutujmy o filmach
#461
Napisano 08 stycznia 2013 - 15:52
- "Oskarżeni" - fantastyczny i wzruszający film z Jodie Foster dotykający bezpośrednio problemu gwałtu zbiorowego. Pod koniec się popłakałam, nie powiem, czy ze szczęścia, czy ze smutku, bo nie chcę zdradzać zakończenia. 10/10
- "Leon zawodowiec"- tylu ludziom się podoba ten film, a mi się wydał tylko dobry. Nie lubię filmów, w których do siebie strzelają, może tylko młodziutka Natalie Portman czyni z tego filmu coś wyjątkowego. 7/10, choć najpierw na filmweb poleciała ocena 6, ale pomyślałam, że nie będę masakrować ponoć tak dobrego filmu.
- "Porno" - polski, głupi film o facecie, który opowiada o swoich miłościach. Dużo scen seksu, dużo marnych dialogów, no ale to film z 1989 r. Strasznie tandetny, mimo to oceniłam na 5/10.
- "Gdzie serce twoje" - znowu film z Natalie Portman, tym razem trochę starszą. Drugi raz obejrzałam ten film, wcześniej kilka lat temu, gdy byłam młodsza bardziej mi się podobał, aktualnie 6/10.
- "Pamiętnik" - muszę przyznać, że dwie łezki poleciały, wzruszający film o miłości, 8/10.
- 'Melissa P." - film o 15- latce, która wchodzi w okres dojrzewania. Niestety, pewne osoby wprowadziły ją w świat seksu zbyt wcześnie i można powiedzieć, że nieprawidłowo, jej życie zaczyna przypominać życie nimfomanki, a tak naprawdę zagubionej dziewczynki wykorzystywanej przez chłopaków... 9/10
- "Fanatyk" - film o antysemicie, który przez cały film mówi bez ładu i składu. Fajny aktor, ten sam, co w "Pamiętniku", ale 6/10
- "Zło" - ten mi się bardziej podobał, o przemocy i prawach rządzących w szkole, 7/10.
- "Pollyanna" - film na miłe ranki czy popołudnia, można śmiało obejrzeć z kubkiem gorącej herbaty, 8/10.
Te filmy zobaczyłam w ciągu 3 dni.
#462
Napisano 13 stycznia 2013 - 12:54
Boso, ale na rowerze
Trzynastoletni Gunther Strobbe mieszka w domu swojej babci z ojcem, listonoszem i trzema stryjami. Codziennie w otoczeniu chłopca odbywają się szalone popijawy, bezwstydne ekscesy z kobietami i niekończące się próżniacze życie... Wydaje się prawdopodobne, że Gunthera czeka taki sam, "męski" los. Chyba, że uda mu się stamtąd uciec. Czarna komedia pokazująca małomiasteczkowe życie pełne plotek, z nadal obowiązującym podziałem klasowym. Atutem filmu jest chwytające za serce aktorstwo młodego Kennetha Vanbaedena, Koena De Graeve'a obsadzonego w roli ojca, i aktorki teatralnej Gildy De Bal grającej babcię, która ma "serce większe niż emeryturę".
Obrazek
źródło: filmweb
Wczoraj oglądaliśmy. Bardzo piękny film, a rola tego małego Vanbaedena genialna, nie mogłam od niego oczu oderwać, szczególnie jak nic nie mówił, tylko grał twarzą.
Lubię czytać!
Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"
#463
Napisano 13 stycznia 2013 - 21:13
Podobno dobry film, nominowany do Oscara. Któraś oglądała może? :->
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
#464
Napisano 13 stycznia 2013 - 22:17
- "Keith"- bazuje na podobnym scenariuszu, co "Szkoła uczuć", ale mniej cukierkowy. Podobał mi się, 8/10.
- "Efekt motyla"- spodziewałam się czegoś dużo lepszego, film prawie wcale mnie nie zaskoczył, ani nie poruszył, ot całkiem zwykły film, jednak niektóre momenty były niezłe, 7/10
- "Dziennik nimfomanki" - bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, bo spodziewałam się przeciętnego filmu erotycznego, a ma sporo z dramatu. 10/10
- "Piękny umysł" - wartościowy film, lubię tematykę chorób psychicznych, 8/10.
- "Słabość bolszewika"- obejrzałam z uwagi na aktorkę, przeciętny, nic niezwykłego, ale 6/10.
- "Klątwa Ju-on 2" - kiepski, japoński horror, więcej w nim komedii, niż strachu, ani razu się nie wystraszyłam, 2/10.
- "Dziennik Bridget Jones"- nie wiem czemu, ale spodobał mi się na tyle, że obejrzę drugą część. Zaiste urocza bohaterka, 9/10.
#466
Napisano 22 stycznia 2013 - 14:44
Słaby punkt (2007) - POLECAM, film świetny, praktycznie do samego końca myślałam, że... (nie zdradzę, bo byłby spojler
gatunek: Thriller, Dramat sądowy
Ted Crawford (A. Hopkins) z zimną krwią strzela do swojej żony i spokojnie czeka na policję, aby go aresztowała. Mając w ręku narzędzie zbrodni i przyznanie się do winy, asystent prokuratora Willy Beachum (R. Gosling) sądzi, że wyrok skazujący jest pewny - do czasu, gdy sprawa nabiera nowego oblicza. Teraz, bez asa w rękawie, Beachum idzie łeb w łeb z przebiegłym Crawfordem w desperackim poszukiwaniu prawdy i odpowiedzi na jedno palące go pytanie: Czy i jak uda mu sie z tego wywinąć?
i jeszcze jedno:
NIE POLECAM filmu Wieczór panieński (2012)
ogólnie tytuł z dupy strony, bo film ma tyle wspólnego z wieczorem panieńskim co ja z Angeliną Jolie
gatunek: Komedia (taaa, jasne
W szkole średniej Regan (Kirsten Dunst), Gena (Lizzy Caplan) i Katie (Isla Fisher) kpiły i wyśmiewały się z Becky (Rebel Wilson). Kiedy jednak ta ma zostać panną młodą, wszystkie zgodnie postanawiają zakopać topór wojenny i urządzić jej niezapomniany wieczór panieński. Wszystko jednak zaczyna wymykać się spod kontroli i staje się szaloną nocą, której nie sposób zapomnieć.
wiecie co? oszczędzę Wam - urządzają wieczór panieński, na który ostatecznie panna młoda nie idzie, bo striptizerowi, który dla niej tańczył na samym początku wymsknęło się, że jest ona 'grubą świnią' (czy jakoś tak). Więc ta się obraża i idzie spać. Jej koleżanki postanawiają upić się i zabawić same, przy czym wpadają na 'wspaniały' pomysł, by przymierzyć suknię panny młodej, wchodzą w nią dwie z trzech dziewczyn, czego suknia nie wytrzymuje psychicznie i się drze. Resztę nocy cała trójka kombinuje gdzie i jak tu na szybko naprawić suknię, żeby rano była jak nowa.
Tragedia, tragedia, tragedia
źródło: filmweb.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#467
Napisano 22 stycznia 2013 - 14:50
oglądałam
jakiś czas temu w tv i również polecamSłaby punkt (2007)
#468
Napisano 23 stycznia 2013 - 00:24
takie lubię najbardziej, więc poszukałam sobie filmów, które wg innych są podobne i też niezłe,dobre kino, nieprzewidywalne i trzymające w napięciu
i tak trafiłam na jeden staroć:
Lęk pierwotny (1996) - POLECAM
Debiut filmowy Nortona, którego uwielbiam za to, jak bardzo ładnie potrafi grać wszelkich wariatów
Policja w Chicago znajduje ciało brutalnie zamordowanego arcybiskupa Richarda Rushmana (Stanley Anderson). Jedynym podejrzanym jest 19-letni Aaron Stampler (Edward Norton), który był widziany w pobliżu miejsca zbrodni i ma na sobie ubranie splamione krwią ofiary. Mimo to chłopak twierdzi, że jest niewinny. Jego obrony nieodpłatnie podejmuje się Martin Vail (Richard Gere) - jeden z najlepszych adwokatów w mieście, typ karierowicza, który traktuje sprawę Stamplera jako kolejną okazję do zyskania popularności. Na początku nie obchodzi go to, czy jego klient naprawdę jest winny morderstwa, ale z czasem zaczyna wierzyć w jego wersję i robi wszystko, by uchronić go od wyroku śmierci. Gdy Vailowi zaczyna się wydawać, że jest o krok od przegrania sprawy, okazuje się, że Aaron nie powiedział mu wszystkiego...
źródło: filmweb
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#469
Napisano 25 stycznia 2013 - 20:58
Były nauczyciel, Pat Solitano (Bradley Cooper), znalazł się na życiowym zakręcie. Po tym, jak stracił pracę, dom, oraz żonę, ostatnie osiem miesięcy spędził w szpitalu psychiatrycznym. Po zwolnieniu ze szpitala w wyjściu na prostą pomagają mu rodzice - Patrick senior i Dolores (Robert De Niro i Jacki Weaver). Pat jest zdeterminowany, by po okresie separacji odbudować relacje z żoną i wrócić do niej. Wszystko jednak komplikuje się na nowo, kiedy spotyka on na swojej drodze tajemniczą i samotną nieznajomą, Tiffany (Jennifer Lawrence).
Ładny, ciepły , zabawny i optymistyczny film
źródło: filmweb
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#470
Napisano 29 stycznia 2013 - 12:59
#471
Napisano 29 stycznia 2013 - 15:10
tego nie wiemale jeszcze przecież nie było premiery?
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#472
Napisano 29 stycznia 2013 - 16:32
Kurczę, fajnie jednak docenić twórców kupujac bilet.
#473
Napisano 29 stycznia 2013 - 16:33
#474
Napisano 29 stycznia 2013 - 16:38
tego nie wiemale jeszcze przecież nie było premiery?
bo ja oglądałam z netu
no gratuluje....polska mentalność.... wstyd mi czasem jak takie rzeczy czytam!
#475
Napisano 29 stycznia 2013 - 16:52
Za bogata jesteś?wstyd mi czasem jak takie rzeczy czytam!
LadyNefretete, też obejrzałam ten film (ściągnęłam z neta
Fajny filmik. W opisie chyba było, że to dramat czy coś, ale taki dosyć zabawny.
Taka opowieść od dwóch psycholkach
#476
Napisano 29 stycznia 2013 - 16:58
Za bogata jesteś?
po prostu ładny film. I bardzo mi się podobała rola de NiroFajny filmik. W opisie chyba było, że to dramat czy coś, ale taki dosyć zabawny.
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#477
Napisano 29 stycznia 2013 - 17:02
Ale jak jakiś filmik ma kilka/klikanaście nominacji do Oskarów to nie gardzę
#478
#479
Napisano 29 stycznia 2013 - 21:24
#480
Napisano 30 stycznia 2013 - 16:28
Po drugie uwielbiam Bradleya Coopera - MUSZĘ GO ZOBACZYĆ NA WIELKIM EKRANIE
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych













