Podyskutujmy o filmach
#421
Napisano 20 sierpnia 2012 - 17:01
źródło: kinomaniak.tv
#422
Napisano 23 sierpnia 2012 - 14:29
Jak tak szokujący film może być nudny?A co do filmu nasza klasa to oglądałam już dawno i muszę powiedzieć, że niezbyt mi się podobał ponieważ był zbyt monotonny, nudny
No ale o gustach się nie dyskutuje.
Bracia - polecam, bo naprawdę świetny film
#423
Napisano 23 sierpnia 2012 - 15:40
#424
Napisano 23 sierpnia 2012 - 15:51
rozumiem...Wisienkowa, sama historia filmu jest dla mnie przerażająca i szokująca, ale mam na myśli sposób nakręcenia filmu taki... no nie wiem jak to opisać słowami żeby dobrze zabrzmiało
No, ale fabuła i akcja musiała się skupiać na przemocy itd.
Cała reszta to tylko pretekst do ukazania problemu.
#425
Napisano 23 sierpnia 2012 - 16:06
jak myślisz czym jest takie nie ludzkie zachowanie nastolatków
#426
Napisano 01 września 2012 - 12:45
Rzecz dzieje się współcześnie i opowiada historię, która zdarzyła się naprawdę, a mogłaby zdarzyć się każdemu z nas. Młode małżeństwo z dwójką dzieci ma wkrótce odebrać klucze do własnego mieszkania. Ponieważ przeznaczyli na to wszystkie pieniądze, muszą oszczędzać. Rezygnują z samodzielności i wynajmowanego mieszkania, przenosząc się do matki chłopaka. Dramat rozpoczyna się, gdy wychodzi na jaw, że developer zbankrutował. Teraz młodzi nie tylko stracili wszystkie pieniądze, nie mają szans na własne mieszkanie, ale popadają w kolosalne długi.
Bardzo dobry film, a jednocześnie przygnębiająco prawdziwy. I fantastyczna rola Ewy Wencel. Ja też polecam. choć do rozrywkowych nie należy.
I jeszcze jeden, który widziałam w tirze we wtorek - Bandyta.
Początek lat 90. XX wieku. Brute (Til Schweiger) - pół Anglik, pół Polak, ciemny typ i recydywista, zostaje zesłany w ramach resocjalizacji do pracy w szpitalu dla sierot w Rumunii. Bliski kontakt z ciężko skrzywdzonymi przez los dziećmi staje się dla niego początkiem wewnętrznej odnowy. Wkrótce odkrywa, że wybrane dzieci są sprzedawane na Zachód. Uzyskane w ten sposób pieniądze rzekomo mają zapewnić godziwą egzystencję pozostałym pensjonariuszom szpitala. W rzeczywistości jednak służą znacznie mniej szlachetnym celom.
W sumie film chciałam obejrzeć tylko dlatego, że uwielbiam skomponowaną do nie go muzykę przez Michała Lorenca, ale.. film jest strasznie ładny, też o przemianie wysłanego do resocjalizacji człowieka, i o tym jak związuje się z mieszkającymi tam, chorymi dziećmi. No i ta muzyka, POLECAM
http://www.youtube.com/watch?v=vip6Pk3He6c
źródło: filmweb
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#427
Napisano 03 września 2012 - 12:34
filmweb.plNajnowszy film Stephena Daldry'ego to opowieść o leczeniu z traumy 11. września. Symbolem wychodzenia na prostą po tragedii ataku terrorystycznego jest oczywiście niewinne dziecko. Jego prywatna tragedia koniec końców okaże się punktem wyjścia "nowej przygody". A wszystko pokazane zostało w taki sposób, aby nikt po opuszczeniu sali kinowej nie zapomniał, że najważniejsza w obliczu nieszczęścia jest nadzieja.
Niesamowicie inteligentny dzieciak o imieniu Oscar (Thomas Horn) uwielbia spędzać czas ze swoim ojcem Thomasem (Tom Hanks), jubilerem, który od samego początku stara się, aby dzieciństwo było dla chłopca niezapomnianym przeżyciem. Od gier terenowych, po wymyślne misje "zwiadowcze", w których Oscar musi się wykazać przenikliwością i sprytem. Wszystko w konwencji zabawy, w atmosferze baśni, w której rzadko dzieją się "bardzo złe rzeczy". To nowoczesne wychowanie ma swój cel. Tata próbuje nauczyć syna wytrwałości w dążeniu do celu i wiary w to, że nie ma rzeczy niemożliwych.
Idylla zostaje przerwana 11. września 2001 roku. Od tego momentu Oscar jest sam i za wszelką cenę próbuje utrzymać kontakt z ojcem, którego głos pozostał jedynie na telefonicznej sekretarce. Kolejna misja chłopca to odnalezienie właściciela tajemniczego klucza, który wypadł z niebieskiego wazonu w szafie rodziców. Z tą wyprawą Oscar wiąże wielkie nadzieje. W końcu ojciec na pewno zostawił mu jakieś wskazówki i wierzył w to, że synowi uda się wypełnić misję. Na drodze do celu poszukiwacza przygód czeka setki miejsc, które musi odwiedzić. Po Nowym Jorku porusza się pieszo, zawsze z mapą, maską tlenową na wypadek ataku i aparatem fotograficznym, którym uwiecznia bohaterów swojej wędrówki. W pewnym momencie na jego drodze pojawi się tajemniczy niemowa, który zechce mu towarzyszyć w poszukiwaniach. Straumatyzowany staruszek (Max von Sydow) z własną wojenną historią okaże się osobą, której Oscar będzie chciał zaufać i obdarzyć go swoją tajemnicą.
Uwielbiam Toma Hanksa i to dlatego zdecydowałam się na obejrzenie tego filmu- o dziwo aktora jest tam stosunkowo "mało", ale filom i tak bardzo mi się spodobał.
Postać Oskara została świetnie zagrana- aktor to jeszcze dzieciak, a potrafi w niesamowity sposób pokazywać emocje. Nie widać w tym udawania, jak to się często dzieje, gdy w filmie grają dzieci. Ten film warto też obejrzeć, bo po wielu latach na ekrany wrócił Max von Sydow i pokazał aktorską klasę grając niemowę.
#428
Napisano 03 września 2012 - 13:02
uwielbiam tego aktora, i film mam ściągnęty, więc pewnie dziś obejrzęł Max von Sydow
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#429
Napisano 06 września 2012 - 23:06
POLECAM - można się wkręcić
Shutter - Widmo 2004 - również POLECAM
Tajlandzki horror zrobiony przez parę filmowców, którzy w chwili realizacji zdjęć nie mieli jeszcze ukończonych 25 lat. Film rozpoczyna się pewnego wieczoru, gdy po wieczorze spędzonym w barze z przyjaciółmi młody fotograf Tun i jego dziewczyna Jane wracają do domu. Po drodze potrącają swoim samochodem przechodzącą przez ulicę kobietę. Ponieważ oboje są pod wpływem alkoholu uciekają z miejsca wypadku. Jakiś czas później Tan wywołując swoje zdjęcia dostrzega na jednej z fotografii dziwny cień. Początkowo myśli, że to wada kliszy, ale kiedy przygląda mu się bliżej zauważa, iż ów cień do złudzenia przypomina twarz kobiety, którą potrącił owej feralnej nocy. Niebawem przyjaciele Tana zaczynają ginąć w tajemniczych okolicznościach...
źródło: filmweb.pl
[ Dodano: 2012-09-07, 01:26 ]
Różyczka - POLECAM
gatunek: Dramat
produkcja: Polska
reżyseria: Jan Kidawa-Błoński
Robert Więckiewicz, Magdalena Boczarska i Andrzej Seweryn w niebezpiecznym trójkącie miłosnym. Najnowszy film Jana Kidawy-Błońskiego. Znany pisarz (Andrzej Seweryn) przeżywa romans z dużo młodszą od siebie, piękną kobietą (Magdalena Boczarska). Wbrew wywołującej oburzenie środowiska różnicy wieku, wykształcenia i pozycji intelektualista poślubia atrakcyjną „dziewczynę znikąd”. Zaślepiony uczuciem nie podejrzewa, że ich kontrowersyjny związek może nie być kwestią przypadku. Nie wie, że jego partnerka od dawna spotyka się po kryjomu z innym mężczyzną (Robert Więckiewicz), z którym łączy ją nie tylko silna namiętność, ale i groźna intryga. Zaangażowana w niemoralny układ z agentem, przekazuje mu informacje mające służyć kompromitacji pisarza. Erotyczna fascynacja kochankiem stopniowo przeradza się w głębokie uczucie, choć kobieta zdaje sobie sprawę, że jest jedynie narzędziem w zaplanowanej akcji tajnych służb. Opowieść zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Niebezpieczną gra uczuć między cenionym pisarzem, jego piękną młodą żoną oraz jej kochankiem, rozgrywająca się w burzliwych latach 60-tych.
źródło: filmweb.pl
"Różyczka" jest filmem smutnym, lekko nostalgicznym i bardzo wzruszającym. Ważnym elementem jest tutaj muzyka Michała Lorenca. W pamięci zostaje scena pożegnania, która wraz z utworem "Wyjazd z Polski" chwyta za serce. Po wyjściu z kina długo miałam przed oczami ten szary warszawski peron i trudno było mi powrócić do rzeczywistości. Ten obraz brutalnie pokazuje nam, jaką cenę przychodzi czasami zapłacić za błędy. Wszyscy bohaterowie przegrywają, a motorem ich działań jest miłość. Miłość bezgraniczna, szalona, gwałtowna, troskliwa i spalająca. I pozwolę sobie zacytować fragment wypowiedzi Andrzeja Seweryna: "Miłość tak jak tytułowa Różyczka, kiedyś zakuje każdego."
#430
Napisano 07 września 2012 - 09:44
Dawno, dawno temu, w odległej krainie żyła zła królowa, która poleciła swemu myśliwemu zgładzić jedyną niewiastę piękniejszą od niej samej. Nie spodziewała się jednak, że podwładny sprzeciwi się jej rozkazom i zamiast zabić Królewnę Śnieżkę… nauczy ją sztuki wojny.
Wcześniej oglądałam Królewna Śnieżka z Julis Roberst i również POLECAM. Film lekki i przyjemny. W wielu momentach uśmiałam się.
Komedia jak z bajki z baśniową obsadą - Julia Roberts jako Zła Królowa oraz Lily Collins – córka muzyka Phila Collinsa - w roli ślicznej królewny Śnieżki! Dawno, dawno temu w zaczarowanym królestwie żyła sobie piękna królewna. Na imię miała Śnieżka. Jej skóra była czysta jak śnieg, a włosy czarne jak noc. Pewnego dnia władzę nad krainą przejęła podstępem zła królowa (Julia Roberts). Zazdrosna o urodę i wdzięk dziewczyny rozkazała wygnać ją z królestwa. Teraz jej celem będzie wyjść bogato za mąż i pozbyć się problemów finansowych. Idealnym kandydatem będzie bardzo przystojny i niezwykle majętny książę. Niestety sprawy się nieco skomplikują, kiedy Śnieżka powróci, aby walczyć o swoje racje na czele bandy siedmiu krasnali-rabusiów. Zła królowa popadnie w nie lada tarapaty. Dzielna Śnieżka zamierza jej odebrać nie tylko władzę, ale także kandydata na męża, bo przystojny książę już dawno wpadł jej w oko. Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie
#431
Napisano 19 września 2012 - 12:51
I mogę śmiało powiedzieć, że POLECAM ten film. Z naciskiem "POLECAM" na pierwszą część (bo druga lekko flaki z olejem). Film przyjemny, romantyczny, z pazurem
Drugiej części nie będę już streszczaćFilm opowiada historię dwóch młodych ludzi z zupełnie innych światów. Babi (María Valverde) jest spokojną studentką, Hache (Mario Casas) jest gwałtowny i porywczy. Jednak między nimi narodzi się niekonwencjonalna miłość opatrzona walką większą niż się spodziewali. Historia miłości współczesnych Romeo i Julii na podstawie powieści Federico Moccia.
Zakochałam się w głównym aktorze
#432
Napisano 20 września 2012 - 18:00
"3 metry nad ziemią"
Olenka, tez to widzialam i zgadzam sie z Twoim zdaniem
Taki romantyczny
Fajny film, dobrze sie oglada
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#433
Napisano 20 września 2012 - 18:47
#434
Napisano 20 października 2012 - 17:50
#435
Napisano 21 października 2012 - 12:45
#436
Napisano 25 października 2012 - 22:20
#437
Napisano 27 października 2012 - 19:37
#438
Napisano 31 października 2012 - 14:16
Ja byłam na skyfallu wczoraj - cudem nabyte bilety do Imaxa
Za to w kwestii Skyfalla powiem, że warto! Nie zrażajcie się brakiem miejsc, bo to chyba najlepszy film roku. moze przesadzam, bo jestem jeszcze pod wpływem emocji, ale jakie to musza być emocje, skoro od wczoraj trzymają
Jest po prostu piekny! Czołowka nie wiem czy nie najlepsza w historii, a kobiety wreszcie nie są lalkami, a żywymi ludźmi bez nuty przedmiotowości.
#439
Napisano 31 października 2012 - 22:14
Jak pisze Zuzia - zdecydowanie warto!
Dlaczego?
-dla muzyki
-dla powalającej czołówki
-dla wyważonego poczucia humoru
-dla Silvy - świetna kreacja Bardema, rzeczywiście w stylu jokera, ale nie czysto zerżnięta
-dla zamknięcia trylogii i otwarcie historii Bonda- to tu poznajemy pannę Moneypenny!
-dla widowiskowych akcji oczywiście
-panie dla Daniela Craiga topless i w garniturze-panowie dla Berenice i krótkiej chwili Tonii
-dla Bonda uczłowieczonego - z problemami, zarostem i gorszą formą.
#440
Napisano 02 listopada 2012 - 00:05
This Is England
Jest rok 1983 a w szkołach akurat rozpoczynają się wakacje. Główny bohater Shaun jest szykanowanym przez rówieśników 12-letnim typem samotnika, który mieszka wraz z matką w ponurym mieście. W drodze ze szkoły trafia na grupę skinheadów, którzy okazują się być przyjaźnie nastawieni i biorą go pod swoje skrzydła. Wkrótce Shaun poznaje świat przyjęć, kobiet i modnych ubrań, a jego wzorem do naśladowania stają się koledzy z gangu. Sielska atmosfera ulega jednak zmianie z chwilą, gdy z więzienia wychodzi najstarszy członek grupy i zdeklarowany rasista.
Ładny film o [początkach ruchu skinheadów w Anglii, smutny i z przepiękną muzyką.
żródło: filmweb
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych













