Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#81 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 22 października 2007 - 14:51

Ja wierzaca ale niepraktykujaca ;-) do kosciola chodze tylko gdy musze.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#82 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 22 października 2007 - 15:18

Ja wierzaca ale niepraktykujaca do kosciola chodze tylko gdy musze.

ja tak samo :-| chociaż przydałoby się zacząć, bo Mateusz rośnie, za 2 lata komunia, trzeba go przyzwyczaić w końcu <bezradny></span>

#83 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 22 października 2007 - 17:46

nie ma czegos takiego jak wierzaca niepraktykujaca... bo w takim razie ja jestem wierzaca niepraktykujaca w co 2 religii i kulcie europejskim a w co 4 religii swiata :P
albo sie wierzy i czci ...albo nie :P

#84 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 22 października 2007 - 17:47

nie ma czegos takiego jak wierzaca niepraktykujaca

Jest :-P nawet jesli sobie ta nazwe sama wymyslilam ;-)

a wyjasnienie tez podalam ;-) krotkie i na temat :-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#85 klaudia20

klaudia20
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 22 października 2007 - 17:52

Ja chodzę jak mogę...
Wierzyć wierze.
Wiadome, ze jak nie chce lub nie mam dnia, to po prostu nie pójde i koniec...
Nikt mnie do tego nie ma prawa zmusić...

#86 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 22 października 2007 - 17:54

ni ma :P tzn wg religii cghrzescijanskiej :P ja modle sie do bogow ktorzy odpowiadaja i gdy przestaja to i ja ich olewam :P ale z tego co wiem religia chrzescijanska polega na czyms innym ...całkowite oddanie bo nog jest 1 i takie tam inne farmazony... nooo i wymaga wytrwałosci itd...to ze uznajesz boga ale nie modlisz sie i nie chodzisz do kosciola nie daje ci klucza do krolestwa niebieskiego..poniewaz robisz to swiadomie i nie okazujesz z tego powodu skruchy i zadoscuczynienia :P wiec to sensu nie ma ...tak jak przyuczanie dziecka do chodzenia do kosciała czy innej swiatyni skoro sie samemu tego nie robi....a tylko dlatego ze inni tak maja..jak dorosnie to bedzie hodził cio niedziele..ale w strone kosciola...a po drodze skrecał :P a mama bedzie dumna ze taki wierzacy :P


tu nie chodzi o zmuszanie :P spotkanie z Bogiem ma byc przywilejem ( jak wybory...tiaa) i jesli musisz sie "zmuszac" do spotykania sie z nim to zmien wiare...bo to sensu nie ma :P ...na mysl o pojsciu do kosciała powinnas tryskac szczesciem..kisiel miedzy nogami i te sprawy...jesli tak nie jest ..... no cóż :P

#87 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 22 października 2007 - 17:58

ja modle sie do bogow ktorzy odpowiadaja i gdy przestaja to i ja ich olewam :P

dla mnie jest tylko jeden Bog ;-)

szczerze... reszty zdania nie komentuje bo nie rozumie :-D
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#88 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 22 października 2007 - 18:09

nooo raz napisałam nog zamiast Bóg :P a reszta mi sie zdawowywuje zrozumiała :P

#89 kasia1980

kasia1980
  • Użytkownik
  • 297 postów

Napisano 23 października 2007 - 22:38

przydałoby się zacząć, bo Mateusz rośnie, za 2 lata komunia,

u mnie do komuni to jeszcze 4 latka, ale w sumie też myśle jak to będzie? mnie do kościoła prowadzono od takiej tyci tyci, po prostu co niedziele był kościół, brat to nawet tak przywykł,że do zakonu poszedł ;-) a ostatnio mama się mnie zapytała: jak chcesz wychować dziecko bez Boga- bo my też z tych wierząco- niepraktykujących, no i mi to w głowie siedzi :-(
:)

#90 Ananas

Ananas
  • Użytkownik
  • 660 postów

Napisano 24 października 2007 - 08:13

Nie ma czegoś takiego jak wierzący nie praktykujący, albo wierzysz i chodzisz do koscioła , albo nie wierzysz i nie chodzisz.
Ja nie wierze w Boga, nie chodze do koscioła, nie spowiadam sie, Świeta obchodze, bo robi to moja rodzina i nie chce sprawiać im przykrości.

[ Dodano: 2007-10-24, 09:51 ]
Nie moge edytowac posta po 15 min, co notabene jest bez sensem ,le ok, wiec niestety aby cos dodac musze napisac posta pod postem.:)
doczytałam sie cyctatu...

nie ma czegos takiego jak wierzaca niepraktykujaca

Jest :-P nawet jesli sobie ta nazwe sama wymyslilam ;-)

Madziu.. nie ma, zauwaz , ze nieodłącznym elementem katolicyzmu jest branie udziału w eucharystii.Które przekazuje Chrystus , wierzacym, wiec nie mozna nie przestrzegac tej zasady i np. mowic , ze nie ma sie czasu. Prawdziwy katolik uczeszcza do koscioła bo tak nakazuje ta wiara.
Nie chodzisz do koscioła- nie jestes prawdziwym katolikiem.

#91 Kasiula

Kasiula
  • Użytkownik
  • 538 postów

Napisano 24 października 2007 - 11:23

Nie ma czegoś takiego jak wierzący nie praktykujący, albo wierzysz i chodzisz do koscioła , albo nie wierzysz i nie chodzisz.


Nie zgadzam się z tym. Oczywiście, że jest coś takiego, nawet ksiądz Ci o tym może powiedzieć. Ja wierzę w Boga, a na msze chodzę rzadko, bo nie podoba mi się ten obrządek (nie krzyczcie! :-P ). Wolę iść do kościoła, jak jest pusto i wtedy się pomodlić, czy choćby posiedzieć.

#92 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 24 października 2007 - 11:27

Nie zgadzam się z tym. Oczywiście, że jest coś takiego, nawet ksiądz Ci o tym może powiedzieć. Ja wierzę w Boga, a na msze chodzę rzadko, bo nie podoba mi się ten obrządek (nie krzyczcie! ). Wolę iść do kościoła, jak jest pusto i wtedy się pomodlić, czy choćby posiedzieć.

zgadzam się z Tobą :) mnie zraziło do instytucji kościoła jak co chwilę było głośno, że jakiś ksiądz to gej, że jakiś dzieci molestuje, miałam dosyć :-x wole się pomodlić sama, a ksiądz do niczego mi potrzebny nie jest, wierze w Boga i skoro jest wszędzie, to też wszędzie mogę się pomodlić i z Nim "pogadać" bo i tak mnie usłyszy ;-)

#93 Ananas

Ananas
  • Użytkownik
  • 660 postów

Napisano 24 października 2007 - 11:39

Oczywiście, że jest coś takiego, nawet ksiądz Ci o tym może powiedzieć.

Nie wiem wiec, co to za kasiądz.Wiara w Boga wiąze sie z tym aby wypelnic jego przykazania, nie tylko te z dekalogu. Chodzenie do kosciola umacnia wiarę, i jest podstawą katolika.

t;]Wolę iść do kościoła, jak jest pusto i wtedy się pomodlić, czy choćby posiedzieć.

wiec jednak nie jestes nie praktykujaca wierzaca.Bo chodzisz.
Mowilam o tym, ze nie ma ludzi, którzy wierzą, a nie chodzą z takich , lub ionnych względow (np. bo sie nie chce)

#94 Kasiula

Kasiula
  • Użytkownik
  • 538 postów

Napisano 24 października 2007 - 12:25

Oczywiście, że jest coś takiego, nawet ksiądz Ci o tym może powiedzieć.

Chodzenie do kosciola... jest podstawą katolika.


Czyżby? A kto tak powiedział? Przecież Jezus sam mówił, żeby mu nie budować świątyń.

t;]Wolę iść do kościoła, jak jest pusto i wtedy się pomodlić, czy choćby posiedzieć.

wiec jednak nie jestes nie praktykujaca wierzaca.Bo chodzisz.


To chyba nie to samo.

#95 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 24 października 2007 - 14:05

Nie chodzisz do koscioła- nie jestes prawdziwym katolikiem.

co nie oznacza, że w Boga nie wierzę :) nie potrzebuję chodzić do kościoła, by wierzyć - wydaje mi się wręcz, że instytucję kościoła stworzyli ludzie a nie sam Bóg :roll: tak samo jak dekalog czy inne przykazania... to wszystko spisali ludzie...

#96 NudnaBaba

NudnaBaba
  • Użytkownik
  • 2 192 postów

Napisano 24 października 2007 - 16:04

Nie ma czegoś takiego jak wierzący nie praktykujący


A mnie takich rzeczy na relidze uczyli :roll:
To już sama nie wiem czy jest, czy nie...
Bo ja kocham tak jak wolność kocha ptak....

#97 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 24 października 2007 - 16:59

nie potrzebuję chodzić do kościoła, by wierzyć - wydaje mi się wręcz, że instytucję kościoła stworzyli ludzie a nie sam Bóg

dokładnie :-| to przecież ludzie wszystko ustawili :-/ przykazania też są wymyślone, żeby trzymać wiernych w ryzach, jedynie dekalog był, ze tak powiem, odgórnie przekazany ;-) resztę przykazań powymyślali księża, czy papieże, mało ważne, nawet przykazania kościelne się przecież niedawno pomieniały, bo został zniesiony piątkowy post o ile się nie mylę :roll:

#98 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 24 października 2007 - 18:57

Ananas, mimo tego iż nigdy w Boga nie wierzyłam i byłam naprawdę daleka od bronienia wierzących to powiem, że moim zdaniem najważniejsze jest to co człowiek ma w sercu. Ze swoim Bogiem może rozmawiać wszędzie, bo i on chyba jest wszechobecny, tak?
Najważniejsze jest to JAKIM jest człowiekiem a nie to czy chodzi co niedzielę i czy daje na tacę.
Nie liczy się częstotliwość zdrowasiek i wyjść do kościoła tylko wnętrze, zdaniem mym :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#99 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 24 października 2007 - 19:39

zgadzam sie z cerratką ...chociaz z wielu ksiazek no i troche doswiadczenia wiem ze bogowie a przynajmniej wiekszosc ( ten jedyny tyż) wymagaja jakiegos kultu...ofiar...a swiatynie buduje sie im zeby modłów pod gołym niebem nie wznosic :P w sniezyce czy deszcz byłoby to kłopotliwe :P

#100 kasia1980

kasia1980
  • Użytkownik
  • 297 postów

Napisano 24 października 2007 - 21:21

w sniezyce czy deszcz byłoby to kłopotliwe

amen <ojejkuu></span>
:)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych