Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#581 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 12:52

a mnie sie wydaje ze wiele osob tak mowi...co by to nie zrobiło, nie powiedziało. A jednak sie miliczy.

Kochana nie znasz mnie :-> Zazwsze mówię co myślę i nie zależnie kto to jest, jeśli przegina..... G. twierdzi abym wyszła jak będzie u nas chodził....

Jeśli wejdzie znowu na ten temat to wyleci z mieszkania i mam go gdzieś. No wałśnie, może by założyć jakiś wątek o kolędzie... :mrgreen:

#582 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 12:59

viola, kolęda w tamtym roku wyglądała u nas tak: Wszedł proboszcz, pomodlił się, wypytał o dzieci o pracę, czy pracujemy bo on kościół buduje i trzeba materiały. Ostatnio wyliczył ile każda rodzina powinna mu wpłacić aby mógł dach położyć. Ale nie powie, że zaczął budować od domu dla siebie. On mieszka w nowym a inni księża w starym budynku. No ale wracając do kolędy. Mogło mnie nie być. Jak tylko usłyszał proboszcz gdzie G. pracuje to rozmawiał już tylko z nim. Dla niego liczy sie tylko kasa... dajesz mu kopertę to nie poczeka aż wyjdzie z domu tylko do razu patrzy ile dałaś....

Nie musze zasuwac do kościoła aby sie pomodlić i tak samo nie muszę przyjmować księdza. Robię to tylko dla G. A modlić mogę się wszędzie... :->

#583 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 13:12

Dla niego liczy sie tylko kasa... dajesz mu kopertę to nie poczeka aż wyjdzie z domu tylko do razu patrzy ile dałaś....

Wiesz,różni są księża,ale to ich będzie Pan Bóg rozliczał z każdego przewinienia i grzeszku podczas sądu ostatecznego.Chociaż nie tylko ich,ale nas wszystkich. :mrgreen:

#584 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 15:52

Bo patrząc ze strony religijnej to jednak Bóg obdarza nas potomstwem posługując się dwojgiem rodziców.I wówczas rodzice plus potomstwo tworzą rodzinę. :-) Co innego jak nie można mieć dzieci.

Przytocz cytat, z biblii najlepiej. Dopóki go nie przeczytam, będę twierdzić, że to tylko twoja wymówka dla usprawiedliwienia parcia na dzieci nie tylko u siebie, ale i w twoim otoczeniu. <bezradny></span>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#585 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 16:02

Takie jest moje zdanie.

To było moje zdanie i wcale nie musisz się ze mną zgadzać ;-)

#586 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 16:06

To było moje zdanie i wcale nie musisz się ze mną zgadzać ;-)

Szkoda tylko, że jest niczym nie poparte i krzywdzące dla tych, którzy dzieci nie mają. ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#587 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 17:05

Ale ja nikogo nie krzywdzę przecież pisałam

[ Dodano: 2012-01-20, 17:05 ]

Co innego jak nie można mieć dzieci.

Po za tym to każdego indywidualna sprawa.Jesli chodzi o dzieci.Mnie tam rybka...... ;-)
Ps.jesli kogoś uraziłam to przepraszam ,nie bylo to celowe. ;-)

#588 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 17:11

viola, ale Cenionce chodzi o konkretny cytat w Piśmie Świętym potwierdzający:

.Bo patrząc ze strony religijnej to jednak Bóg obdarza nas potomstwem posługując się dwojgiem rodziców.I wówczas rodzice plus potomstwo tworzą rodzinę. :-)


Szczerze mówiąc sama jestem ciekawa ;-)

#589 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 17:14

Szczerze mówiąc sama jestem ciekawa ;-)

Ja ,cytatu nie mam,ale pisze tak po rozmowie z wieloma osobami.A czym wytłumaczycie dopytywanie sie niektorych księży o dzieci.Czy będą dzieci,kiedy itp.jak pisały wcześniej dziewczyny?

#590 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 17:24

Niestety, ale viola ma rację- może i w Piśmie Świętym nie jest napisane, ale oczywiście księża wymyślili mnóstwo beznadziejnych zakazów i różnych cudów i min twierdzą, że rodzina bez dzieci jest nie pełna lub coś w tym rodzaju. Pamiętam, że ksiądz rozdawał nam jakieś pisma i kazał się tego uczyć, ale jak zaczęliśmy z nim coś w rodzaju burzliwej dyskusji odpuścił naukę tych rzeczy, choć twardo obstawał przy swoim.

A po co na te lekcje przedmałżeńskie wołają kalendarzyk z oznaczeniem dni płodnych? Tak
samo jak (podobno) można wziąć rozwód Kościelny z małżonkiem kiedy okaże się, że ukrywał bycie bezpłodnym <bezradny></span> wszystko kręci się wokół tego, że po zawarciu związku małżeńskiego trzeba mieć potomstwo według zasad Kościoła <bezradny></span>
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#591 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 17:48

Nam na religii ksiądz mówił, że głównym celem małżeństwa jest potomstwo, o to ksiądz też pyta parę młodą przed przysięgą i oni wtedy odpowiadają, że przyjmą potomstwo. Podobno grzechem ciężkim jest wyłamywanie się z tego i generalnie takowy ślub można unieważnić. Powód: jedna osoba lub obie kłamały w trakcie zawierania związku małżeństwa.
Oczywiście było to tylko gadanie, bez poparcia w cytatach.

trzeba mieć potomstwo według zasad Kościoła


według zasad Kościoła tak, ale czy według zasad Pisma Św. już taka pewna bym nie była.

A czym wytłumaczycie dopytywanie sie niektórych księży o dzieci.Czy będą dzieci,kiedy itp.jak pisały wcześniej dziewczyny?

Nie takie cuda już się działy w powyższej instytucji więc nawet by mnie nie zdziwiło, gdyby nie miało to poparcia w PŚ.
Wydaje mi się (poprawcie mnie jeśli się mylę), że na temat antykoncepcji nic w PŚ nie ma, albo jest niewiele a wcale to nie przeszkadza tworzyć Kościołowi ogromnych tomów,katechizmów itp. z wywodami na ten temat (co się Bogu podoba a co nie).
Celibat też wymyślili o wiele później :lol:

#592 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 20 stycznia 2012 - 18:00

trzeba mieć potomstwo według zasad Kościoła

Coś w tym jest choć nie popieram takiego "musu". Nawet patrząc na rozwody- para nie mająca dzieci łatwiej uzyska rozwód (nawet kościelny w niektórych przypadkach) nie mając dzieci bo jest to rodzina "niepełna". Natomiast para, która ma potomstwo ma już z tym problem bo sąd zawsze patrzy najpierw na dobro dziecka, później jego rodziców. Wybaczcie, że Wy tutaj o Bogu, Biblii, a ja o sądzie ale tak akurat to mi do głowy przyszło :-P . Walnijcie mnie w główkę jeśli majaczę :-P

#593 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 18:04

jest cos chyba w biblii typu : badzcie plodni i sie rozmnazajcie.

że przyjmą potomstwo. Podobno grzechem ciężkim

ja czytałam kiedys artykuł o antykoncepcji i kalnedarzyku malzenskim, ze taka regulacja ,przez kalendarzyk , jest dozowlona , jesli rodzice sa gotowi na przyjecie tego dziecka. czyli ze unikaja dni plodnych , ale jak sie trafi dziecko to je przyjmą.

ja czasem mysle, ze sa takie osoby , ktore nie chce miec dzieci i trafi im się wpadka , nie decyduja sie na aborcje , a potem sa dobrymi rodzicami :) takimi nieprzewrazliwinymi ;-)
sporo osób nie chce miec dzieci do czasu az im sie trafi :lol:

sa tez osoby , które nie chcą miec dzieci i sa pewne swoje decyzji i maja do tego prawo i nie mozna ich potepia; tylko musza sobie szczerze odpowiedzieć czy tego chca , aby za 10 lat nie zalowali :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#594 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 18:09

Coś w tym jest choć nie popieram takiego "musu"

Ja także jestem zdania,że to każdy sobie sam powinien decydować o tym ,czy powinien mieć dzieci,czy nie.Ale odkąd pamiętam,właśnie nauka Kościoła mówiła o tym,by małżeństwa miały dzieci,a dzieci miały oboje rodziców a nie 2 mamy lub dwóch ojców.
Więc żyję w takim przekonaniu i nie doszukuję się niczego innego.Być może o wielu rzeczach nie wiem,także posta Nie(d)ocenionej troszkę odebrałam jak nagonkę. ;-) Ale tylko przez moment.
Ale chętnie dowiem sie nowych rzeczy od Was

Nie takie cuda już się działy w powyższej instytucji więc nawet by mnie nie zdziwiło, gdyby nie miało to poparcia w PŚ.

;-)

#595 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 18:18

badzcie plodni i sie rozmnazajcie.

ja kojarzę z Księgi Rodzaju: "Bądźcie płodni i zaludniajcie Ziemię".
Tylko tak czasami sobie myślę, że ta Ziemia już jest zaludniona aż za bardzo nawet. A ile jest dzieci,które nie mają domu/rodziny :roll:

rozwód (nawet kościelny w niektórych przypadkach)

Nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny.
Jest unieważnienie, czyli powrót do takiej sytuacji jakby tego ślubu nigdy nie było.

#596 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 20 stycznia 2012 - 18:20

Nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny.
Jest unieważnienie, czyli powrót do takiej sytuacji jakby tego ślubu nigdy nie było.

No czy jakoś tak :-P W każdym bądź razie nie żyją po tym już razem ;-)

#597 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 18:41

Ja myślę, że to pytania o dzieci to nie jest z tego powodu, że dla Kościoła dwoje ludzi biorących ślub od razu powinno mieć dziecko a najlepiej 10. Kościół dopuszcza antykoncepcję, która jest całkiem skuteczna jeśli się jej dobrze nauczyć. I nie jest to kalendarzyk, który był stosowany 100 lat temu. Na pewno mieliście w poradni zajęcia o zasadach NPR. :)
Druga sprawa, jeśli ktoś bierze kościelny ślub katolicki to bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z wszystkich obowiązków i praw z niego wynikających.
Ale wracając do tego co chciałam napisać. :) Księżom wydaje mi się chodzi raczej o powody nieposiadania dziecka. Czyli generalnie o stosowanie antykoncepcji niedopuszczonej przez kościół. :)

Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#598 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 18:51

viola, jest już na forum jedna osoba, która wszędzie się dopatruje ataków, nie rób się do niej podobna ;-)
Nie wiedzieć czemu katolicy uparcie twierdzą, że bóg i kościół mają te same zasady. Ano, jak się okazuje nie mają. I stąd padło moje pytanie. Powołałaś się na boga. Poza biblią nigdzie nie mamy po nim śladów. W sumie nawet nie wiemy co tak na prawdę jest wg niego dobre, co złe. Twierdzenia, że rodzina niepełna, że antykoncepcja jest be, i inne podobne powstały w wyniku działalności ludzkiej. Komuś się kiedyś chyba bardzo nudzić musiało, a współcześni średnio mają ochotę tłumaczyć szarakom skąd się to czy tamto wzięło.

Część dyskusji przenoszę do tematu o podejściu do wiary, i tam kontynuujmy ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#599 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 21 stycznia 2012 - 07:24

W sumie nawet nie wiemy co tak na prawdę jest wg niego dobre, co złe

ooo własnie to. Ja sobie nie raz myśle że to co według ksiedza jest złe grzeszne - według Boga wcale by takie nie było. ;-) I myśle ze wcale nie uwazałby że nie miec dziecka - to grzech.
Dla mnie grzech w moim odczuciu to krzywdzic bliskiego. I szczerze gdy ksiadz wyjedzie mi z takim tekstem że nie jestesmy rodzina bo dziecka nie mamy - dla mnie grzech, bo tymi słowami mnie skrzywdził . Nie znajac mojego zycia, problemow - ocenił. Czy Bog by tak zrobił ? potepił mnie ?


Wczoraj kolezanka powiedziała mi że ksiadz nie chciał jej dac rozgrzeszenia. Bo powiedziała mu że przez 9 miesiecy ciazy nie była w kosciele. Ze źle ciaze znosiła ( tu mu opowiedziała co i jak ) .
Powiedział jej że " coż skoro dziecko wazniejsze niz Bog Jak mam Ci dac rozgrzeszenie " ???

nie miesci mi sie to w glowie.. Bog by tak postapił ? ten co Nas tak bezgranicznie kocha ?
niesadze.
I nazwałby swoje dziecko " dzieckiem szatana " tylko dlatego że ktos nie idzie do koscioła ? Nie wierze.

wiele rzeczy sobie ksieza wymyslaja od wieków a pozniej zastraszaja. A jak do czego przyjdzie sami nie potrafia powołac sie na Bibilie.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#600 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 24 stycznia 2012 - 22:42

Nie wiedzieć czemu katolicy uparcie twierdzą, że bóg i kościół mają te same zasady.

Katolicy roszczą sobie prawa do monopolu na prawdę, nie mówię że wszyscy, ale większość i to przeważnie "pseudo katolików".

Twierdzenia, że rodzina niepełna, że antykoncepcja jest be, i inne podobne powstały w wyniku działalności ludzkiej.

Dokładnie! KOŚCIÓŁ ogranicza ludzką wolność, wchodzi w życie z butami argumentując wszystko słowami "bo Bóg tak chciał".

" coż skoro dziecko wazniejsze niz Bog Jak mam Ci dac rozgrzeszenie " ???

Tak, faceci w czarnych kieckach zawsze wiedzą co i jak skomentować. :roll:

wiele rzeczy sobie ksieza wymyslaja od wieków a pozniej zastraszaja. A jak do czego przyjdzie sami nie potrafia powołac sie na Bibilie.

Księża swoją drogą, ale i większość "katolików" nie zna Biblii! A do wykłócania, potępiania i nawracania są pierwsi.

Mój stosunek do wiary i kościoła diametralnie się zmienił, mogę powiedzieć że przyjął charakter raczej ateistyczny. Zatrzymałam się i zastanowiłam nad wieloma kwestiami, zmieniłam światopogląd inaczej widzę różne sprawy... i szczerze mówiąc czuję się wolna i szczęśliwa jak nigdy dotąd.

Miciński żyjąc na przełomie XIX i XX wieku, moim zdaniem ujął wtedy idealnie dzisiejszą polską rzeczywistość: "Trzeba, żeby Polacy nareszcie zaczęli czytać Biblię. Nareszcie wówczas by zrozumieli, jak tańczą od lat tysiąca pod muzykę zmyloną zupełnie."
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych