Kuchenne rewolucje
#101
Napisano 31 marca 2011 - 16:14
jasne , ze kazda kolejna seria , jest mniej ciekawa , ale mnie sie ten program bardzo podoba, lubie wszelkie programy - metamorfozy.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#102
Napisano 01 kwietnia 2011 - 18:00
poprostu ciagle to samo. Przychodzi, ocenia, próbuje dani, nastepuja zmiany, przychodzi po miesiacu - oceniajest mniej ciekawa
Juz mi sie troche przejadł program .
[ Dodano: 2011-04-02, 19:10 ]
--------------------------
rany ale w tej restauracji w Wawie było strasznie
Taki typowy gość co podrapie sie po brzuchu, powie co trza zrobic, wypije piwko i kase zgarnia
jak powiedział że nazwy nie zmieni bo pani Magda chce go zrujnować to mi szczeka opadła
I coś mi sie wydaje że ciezko bedzie im sukces utrzymać.
#103
Napisano 02 kwietnia 2011 - 21:53
#104
Napisano 03 kwietnia 2011 - 07:26
Restauracji na 38 piętrze
Czasem jak ogladam ten program odechciewa mi sie chodzi do restauracji. Szczegolnie jak pokaza kuchnie albo przeterminowane jedzenie..
#105
Napisano 03 kwietnia 2011 - 14:37
ta dziewczyna i własciciel widac bylo , ze chca zmian , byli gotowi do poswieceń , zgadzali sie z magda , ale ten prezes czy kto to tam byl to tylko na ludzi wrzeszczał .
no i fajnie sie kucharz zachował , ze potrafił przeprosic
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#106
Napisano 03 kwietnia 2011 - 14:47
Menadżerka też jakoś średnio rozgarnięta. Zero doświadczenia, żadnego kursu ani szkolenia, nawet po zajęciu stanowiska. Jedyne, co potrafiła zrobić to porozsyłać maile do firm
Ciekawe, jak teraz im się powodzi z panem prezesem
#107
Napisano 03 kwietnia 2011 - 15:23
"Pan Dyrektor"... od siedmiu boleściale ten prezes
Pierwszy raz mam po odcinku tak, że nie pamiętam imion właścicieli... Autentycznie, zapamiętałam tylko te nieszczęsne stanowiska, którymi szastali na lewo i prawo... Nowobogaccy jak nic
taaabo pani Magda chce go zrujnować t
Ważne, żeby było 10 telefonów, 15 lapotpów, żeby ludzie widzieli, że my "pany" są... Ot i takie ich podejście do sprawy
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#108
Napisano 03 kwietnia 2011 - 17:02
myslisz że próbowałaswoją drogą ciekawe ile nad tym myślał
tia..prezes, dyrektor, menadzer...a lokal sie sypie.Ot i takie ich podejście do sprawy
#109
Napisano 13 kwietnia 2011 - 18:34
magda wymysliła im kuchnie z austrii, mieli kucharke, która się swietnie do tego nadawała , no i zawsze to orginalna kuchnia
pani włąscicielka juz była oburzona bo jej nazwe zmieniaja , a ona ma zastawa z nazwą restauracji
jeszcze ta nieszczesna kelnerka
a potem sie okazuje, ze powrócili do starej nazwy, kucharza maja innego , do tego jest wulgarny i jedzenie beznadziejne
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#110
Napisano 13 kwietnia 2011 - 21:58
Najlepsze było jak te kelnerki sobie stały, a Gessler pokazałam im na jakim brudnym stole je i oczy wywaliły
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#111
Napisano 14 kwietnia 2011 - 07:40
Uważam, ze pomysł na tą restaurację austriacką miała Gesler świetny, tym bardziej, ze mieli kucharkę, która miała doświadczenie jeśli chodzi o takie dania i słuchała uwag pani Gesler.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#112
Napisano 14 kwietnia 2011 - 13:53
Dokładnie.A pracownicy wcale nie byli ze sobą zżyci.Wręcz przeciwnie.Szefostwo także,wydaje mi się ,że nie orientowało się zbytnio,jak prowadzi się restaurację.A ta kelnerka Ola podsłuchiwaczka to dla mnie katastrofa po prostu
#113
Napisano 02 maja 2011 - 14:02
Ogólnie oglądam co tydzień. Czasem też oglądam wersję (h)amerykańską (Kitchen Nightmares) z nikim innym jak z G.Ramsay'em (swoją drogą w brytyjskiej również się rządził). Oczywiście różnią się od siebie-u nas serwują kolację z 3 dań,co dadzą-to jesz. W wymienionych wcześniej zamawiasz co chcesz. I nie ma powrotu Gordona po 3-6 tygodniach. Co uważam za minus,ale rozumiem-terminy.
Sama Magda Gessler poprzez ten program stała się bardziej hmm..."rozpowszechniona",ale też (jeśli zachowuje się na co dzień tak jak podczas programu) wydaję się całkiem sympatyczną osobą.
W programie jedna rzecz mi się nie podoba-czołówka...mogliby chociaż wykazać się własną inwencją i wymyślić coś swojego. Chyba,że jest z góry narzucona.Wtedy zwracam honor
W ostatnim odcinku rozwaliła mnie mina gościa już na rewolucyjnej kolacji,który powiedział mówił mniej więcej,że chciałby,aby takie dania częściej gościły na jego stole...jego mina(y) po tych słowach-bezcenna.
#114
Napisano 02 maja 2011 - 21:19
i oczywiscie kucharke zwolnił , pewnie sie sprzeciwiła.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#115
Napisano 03 maja 2011 - 15:57
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#116
Napisano 03 maja 2011 - 18:59
szału bym dostała"Proszę bardzo, dziękuję bardzo, proszę bardzo
Najbardziej mnie przeraża jak pokazuja w tym programie kuchnie
#117
Napisano 03 maja 2011 - 22:28
Najbardziej mnie przeraża jak pokazuja w tym programie kuchnie
aż strach cos zamawiać
taki nie raz syf , i masa tych ulepszaczy...
Jeśli mowa o ulepszaczach. W ostatnim odcinku M.Gessler znalazła jakiś proszek w pojemniku,pytając się właściciela retorycznie co to jest,on odpowiedział,że chyba (lub pewnie) wołowina... Przychodzi mi na myśl nowy produkt Knorr placki ziemniaczane w proszku.
#118
Napisano 04 maja 2011 - 18:43
oni od kilku lat maja to w ofercie.Przychodzi mi na myśl nowy produkt Knorr placki ziemniaczane w proszku.
mnie sie wydawalo, ze ona inaczej wyglada.chyba (lub pewnie) wołowina
jakbym chciala zjesc zupe w proszku to bym sobie sama zrobila a nie chodzila do restauracji.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#119
Napisano 05 maja 2011 - 09:53
też tak miałam wczorajby sie przydała u nas , bo jak raz byłam to szarlotki - nie ma, goraca czekolada - nie ma
Dokładnie, strach jeść gdzieś, dlatego tak rzadko mi się zdarzaNajbardziej mnie przeraża jak pokazuja w tym programie kuchnie aż strach cos zamawiać taki nie raz syf , i masa tych ulepszaczy...
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#120
Napisano 05 maja 2011 - 12:11
zadałam to samo pytanieW końcu zapytałam co jest
innym razem zas dostałam szarlotke zimna mimi ze prosiłam na goraco...
praktycznie w kazdym programie Kuchenne Rewolucje jak pokazuja kuchnie to mi szczeka opada.Dokładnie, strach jeść gdzieś
Pamietam odcinek kiedy pani magda zamówiła chyba rosól i dali jej taki z proszku
Ja sobie nawet nie wyobrażam
czy tezplacki ziemniaczane w proszku.
wproszku... to juz wole nie chodzic do kawiarni..wołowina...
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Prowadnice kuchenne |
|
|
|
Kuchenne triki |
|
|
|
Meble kuchenne Warszawa |
|
|
|
Gdzie kupić noże kuchenne |
|
|
|
Meble kuchenne |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych















