Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

On chrapie, ja nie sypiam:)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
83 odpowiedzi w tym temacie

#21 lilka78

lilka78
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 24 maja 2010 - 10:12

Poszukałam i znalazłam coś o takich zabiegach, staram się teraz namówić na to swojego faceta:) Istnieje tzw metoda Pillar, która polega na wprowadzeniu implantów, które usztywniają podniebienie i dzięki temu się nie chrapie. Wiem, brzmi drastycznie, ale podobno w ogóle nie boli a cały zabieg nie trwa długo. Ciekawa jestem ile to kosztuje.

#22 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 maja 2010 - 10:23

Mysle ze warto isc do lekarza rodzinnego i poprosic o skierowanie do laryngologa, bo moze uda sie z powodow zdrowotnych zrobic to za fundusze NFZ.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#23 DeVitto

DeVitto
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 24 maja 2010 - 12:02

No cóż na NFZ nie da się tego zrobić. Zabieg troche kosztuje ale nie wiem czy dla własnego zdrowia i nie męczenia swojej połówki chrapaniem nie warto zainwestować? Jak myślicie gdybyście mogły sprawic że wasz facet nie będzie chrapał to byście się zdecydowały? Ja sie troche boje mimo wszystko.

#24 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 24 maja 2010 - 12:30

Jak myślicie gdybyście mogły sprawic że wasz facet nie będzie chrapał to byście się zdecydowały?

jasne że tak ;) nie tylko dla "wygody" ale dla zdrowia przede wszystkim.

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#25 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 maja 2010 - 13:18

myslałam ze moze sie da na nfz , bo moja kolezanka miała cos z przegroda, która jej nie przeszkadzała w zyciu codziennym , ale spiewa w chorze i to zabieg pozwolił jej lepiej spiewac i zrobiła to na nfz.
Moze to zalezy od przyczyny chrapania :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#26 MajkaBajka

MajkaBajka
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 23 września 2010 - 11:13

Hm.. I ja się borykam z tym problemem. Chrapanie mojego faceta spędza mi sen z powiek. Wiem, że tak naprawdę to on cierpi, bo często odczuwa zmęczenie i narzeka brak koncentracji, ale to ja nie mogę przy nim spać w ogóle! Szukam w sieci konkretnych rad, jestem już zmęczona testowaniem kolejno wszystkich niekonwencjonalnych metod.. :cry:
"Moda – to, co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to, co dziś brzydkie, ale za kilka lat będzie ładne". Coco Chanel

#27 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 23 września 2010 - 13:46

mój mąz tez chrapie...
zastawiam sie co jest wogole powodem tego że sie chrapie
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#28 MajkaBajka

MajkaBajka
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 24 września 2010 - 11:49

Sajuri, powodów może być wiele. Ogólnie można ująć to tak, że dochodzi do zwężenia przestrzeni gardła, przez co powietrze z trudem przeciska się dalej. Wywołuje to sporo uciążliwych konsekwencji. Medycy przestrzegają, że chrapanie może doprowadzić do m.in. bezdechu sennego, niedotlenienia serca, zaniku koncentracji czy nawet zawału. Umówiłam swojego partnera na wizytę u lekarza specjalisty. Zdam relację jak już będziemy po.
"Moda – to, co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to, co dziś brzydkie, ale za kilka lat będzie ładne". Coco Chanel

#29 frezja

frezja
  • Użytkownik
  • 117 postów

Napisano 28 września 2010 - 08:20

haha nie uwazacie ze wasi faceci NIGDY W ZYCIU nie zgodza sie na zadne zabiegi? zycze powodzenia :mrgreen: moj to sie nawet witamin boi a co dopiero lekarza czy zabiegu :P

Co do chrapania...Masakra! juz ledwo to znosze. Przez to nie sypiam po nocach i slecze przed kompem. Probowalam mu psikac jakies pianki do gardla za 40zl, nie chrapal...przez jedna noc. Ostatnio kupilismy plastry na nos BreatheRight. Czasami dzialaja ale nie zawsze. Najskuteczniejszy jest jednak lokiec w zebro albo zatykanie nosa i ust haha wiem troche dramatyczne rozwiazanie ale przynajmniej dziala :P

#30 MajkaBajka

MajkaBajka
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 28 września 2010 - 11:23

frezja, sądzę, że mężczyźnie jednak coraz częściej przykładają wagę do swojej kondycji czy zdrowia. Owszem, przyznaję - mój partner na początku myślał, że żartuję mówiąc o zabiegu, ale ostatecznie zrozumiał, że w jego przypadku jest to konieczne. Przecież to on narzeka na ból głowy, odczuwanie zmęczenia i problemy z koncentracją. Udało mi się go namówić i wczoraj byliśmy na wizycie w jednej z wiodących placówek w usuwaniu przyczyn chrapania. Lekarze specjaliści przebadali go bardzo szczegółowo i zalecili zabieg dostosowany do jego problemu, mianowicie taki, który opiera się na jakiejś nowoczesnej technice, Pillar zdaje się. Ponoć to rewelacja w leczeniu chrapania, a na dodatek nie wpływa inwazyjnie na organizm. Lekarz wytłumaczył nam drobiazgowo na czym to polega, a mój facet słuchał z zainteresowaniem ucznia! :) Myślę, że teraz nie będę musiała go przekonywać. Po powrocie do domu powiedział, że chyba się zdecyduje.. :D
"Moda – to, co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to, co dziś brzydkie, ale za kilka lat będzie ładne". Coco Chanel

#31 frezja

frezja
  • Użytkownik
  • 117 postów

Napisano 28 września 2010 - 12:45

daj znac jak sie zdecyduje :) odwazny ten twoj facet ;-) mojego nawet nie pytam o takie rzeczy

#32 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 29 września 2010 - 10:59

Mój mąż chrapie ale tylko jak lezy na plecach
Wiec jesli tylko nie śpie - i on też ni espi jak zabity mówie mu aby sie na bok odwrócił
Wczesniej tego nie zauważyłam tj. chrapania
ale ostanio dość czesto bywał przeziebiony..
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#33 MajkaBajka

MajkaBajka
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 29 września 2010 - 14:16

frezja dam znać na pewno. :) Póki co nie zawracam mu tym głowy, bo mimo, że jest odważny niestety przejawia dziecięcą mentalność, np w sytuacjach gdy często o czymś mówię czy o coś proszę, on odbiera to jako zarzut i robi wprost przeciwnie. :) Rozpracowałam go już jak własną kieszeń, a że zależy mi na tym by poddał się zabiegowi, wiem, że mogę ponownie poruszyć temat za kilka dni - zabawne zasady, wiem..
Sajuri zazdroszczę Ci, bo mój potrafi chrapać nawet leżąc na boku. Chociaż wtedy nie tak głośno. Pozycja leżąca sprzyja chrapaniu. Wtedy powietrze ma trudności ze swobodnym przepływem. Przeziębienie też.. Najlepiej jak minie - wtedy sprawdź czy chrapanie nadal się utrzymuje.
"Moda – to, co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to, co dziś brzydkie, ale za kilka lat będzie ładne". Coco Chanel

#34 Mycha84

Mycha84
  • Użytkownik
  • 390 postów

Napisano 04 października 2010 - 21:26

ja mojego często siłą odwracam na lewy bok, bo wtedy nie chrapie ;) a jak nie daję rady to z łokcia pare razy obrywa i mam spokój, bo się obraża i sam się odwraca do mnie plecami, czyli właśnie na lewy bok ;)

#35 MajkaBajka

MajkaBajka
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 04 października 2010 - 21:29

A ja z moim idę na zabieg w przyszłym tygodniu.. :-D Obiecuję wszystko opowiedzieć ;-)
"Moda – to, co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to, co dziś brzydkie, ale za kilka lat będzie ładne". Coco Chanel

#36 bembe

bembe
  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 11 października 2010 - 18:13

Mój czasem chrapie, ale jeszcze nie jest to bardzo uciążliwe... Co nie zmienia faktu, że nie wiem, czy wysłałabym go na zabieg :-?

#37 MajkaBajka

MajkaBajka
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 11 października 2010 - 20:30

Dobrze, że mi przypomniałaś bembe.. Miałam opowiedzieć. Otóż byłam z moim R. na zabiegu i muszę przyznać, że sam był zachwycony. Nie będę reklamować kliniki w której byliśmy, ale przyznam, że potraktowano nas profesjonalnie.. Mówię zabieg, ale to raczej był zabieg kosmetyczny. R. w ogóle nie cierpiał. Nie było żadnego leżenia w łóżku, pozostawania w szpitalu czy niezdolności do pracy, więc to raczej błaha sprawa. Metoda, której użył lekarz nazywa się Pillar - jest innowacyjna i bezinwazyjna, więc nie ma wpływu na żadne funkcje życiowe. I co najważniejsze - jest jednorazowa, także nie musi tego powtarzać. Sam przyznał, że gdyby wiedział, że tak łatwo można się tego pozbyć już dawno by się zdecydował i nawet sam poszedł. :)
bembe, to, że chrapanie nie jest uciążliwe dla Ciebie nie oznacza, że Twój mężczyzna nie cierpi z tego powodu. Nawet jeśli teraz nie odczuwa żadnych konsekwencji chrapania nie oznacza, że tak będzie zawsze. Moim zdaniem lepiej chuchać na zimne, szczególnie jeśli chodzi o drogi oddechowe i układ krążenia, a chrapanie na to destruktywnie wpływa.
"Moda – to, co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to, co dziś brzydkie, ale za kilka lat będzie ładne". Coco Chanel

#38 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 12 października 2010 - 11:02

MajkaBajka, to dobrze że problem rozwiazany.
Czytałam że chrapanie cześciej dopada meżczyzn
Powodem może być
wypicie alkoholu przed snem
krzywa przegroda nosowa
otyłość
specyficzna budowa gradła
zmeczenie
duży wysiłek fizczyny
przyjmowanie wieczorem leków nasennych
katar
w przypadku mojego meża - katar, ciagłe zmeczenie i ten wysiłek fizyczny
No ..chyba że faktycznie ma coś z przegroda nosową...
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#39 MajkaBajka

MajkaBajka
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 12 października 2010 - 12:09

Sajuri, a jak długo to już trwa? J
"Moda – to, co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to, co dziś brzydkie, ale za kilka lat będzie ładne". Coco Chanel

#40 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 12 października 2010 - 12:28

MajkaBajka, oj... 2 miesiace napewno.
Bo ciagle ma ten katar.
Jest przeziebiony..co sie podleczy to znowu.. :roll:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych