Dlatego to że mamy ochotę na słodycze to nie potrzeba organizmu tylko mózgu. Mechanizm identyczny jak to, że palacze chcą zapalić.
zgadzam się z tym w 100%. Ja jestem na lekkiej diecie, ale w moim jadłospisie zawsze jest coś słodkiego, zawsze wrzucam sobie do torby np 3 michałki, czy kasztanki czy jakieś cukierki,albo pasek czekolady. Takie ilości mi nigdy jakoś nie zaszkodziły, a poprawiają humor. Te 2, 3 cukierki dziennie to jest dla mnie standard i nie mam zamiaru tego zmieniać.
















