Korzystanie z pomocy państwa..?
#21
Napisano 24 lipca 2010 - 13:59
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#22
Napisano 24 lipca 2010 - 14:07
tak bedzie najpewniej, ale wydaje mi sie, ze powinny byc takie samezasady mogą być nieco inne w różnych regionach...
to prawda co jakis czas sie zmieniajaw czasie jakoś się zmieniają
dlatego przedstawilam aktualne informacje na ten okres
#23
Napisano 24 lipca 2010 - 14:28
zanim zacznę siępo up rozglądać, chciałam siędowiedzieć od was, czy miałyście do czynieniaIdź do swojego UP i dowiedz się osobiście jakie oni mają wymagania.
jakieś konkretne? pewnie cośz ekonomii?zdawać testy po kilkudniowym kursie
wg mnie też. przecież to jest odgórnie regulowane?ale wydaje mi sie, ze powinny byc takie same
a Unijnymi nikt się nie interesował? :->
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#24
Napisano 24 lipca 2010 - 14:31
z gadzam sie z tym.Cenionka czytając wcześniejsze posty powiem Ci jedno. Idź do swojego UP i dowiedz się osobiście jakie oni mają wymagania.
moj brat strała sie o taka dotacje , nie wpoiem ci ile czasu to trwało ale okolo pol roku od wniosku do kasy na pewno. Obawiam sie ze teraz czas moze byc jescze dłuzszy bo kasa sie konczy i moze byc tak ze projekt zatwierdza a wyplata dopiero po nowym roku. jak sie rejstrowałamw zeszłym roku we wrzesniu to kasy juz nie było a zatwierdzone plany miały byc wyplacane po nowym roku.
Lokal ? mój brat nie miła takiego wymogu, miejsce działalnosci to adres zameldowania, choc ma warsztat stolarski.
żyranci : nie było wymogów co do zarobków , moj brat miła ciocie i wujka, oboje emeryci z emerytura okolo 1000 zł.
moj brat w tym okresie całay czas byl bezrobotnym , do tego muisł chodzic na miesieczne szkolenie z małej przedsiebiorczosci czy cos takiego.
po roku działanosci musiał dostarczyc do PUP zaswiadczenie z Zusu i US ze nie zalega z niczym.
I jeszcze miła wymóg ze przez dwa lata nie wolno mu nikogo zatrudnic.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#25
Napisano 24 lipca 2010 - 14:38
przez dwa lata nie wolno mu nikogo zatrudnic.
oo i jeszcze jedno ... jak ze zleceniami? bo w sumie by mnie ustawiły, jeżeli tylko mając zlecenie dalej jest się "bezrobotnym"? Jak to jest z tym statusem?
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#26
Napisano 24 lipca 2010 - 14:39
Oni mają odgórne wytyczne,którymi się kierują ale mogą też sobie wymyślać własnewg mnie też. przecież to jest odgórnie regulowane?
ale wydaje mi sie, ze powinny byc takie same
Postaram się dowiedzieć dokładniej. Jakby co dam znać.jakieś konkretne? pewnie cośz ekonomii?
I nie wydaje mi się,żeby u mnie w UP tak długo trwało rozpatrywanie tych wniosków jak Wy to opisujecie. Ale też musiałabym dopytać.
U mnie po roku dają dofinansowanie na zatrudnienie pracownika tylko nie może być to małżonek.I jeszcze miła wymóg ze przez dwa lata nie wolno mu nikogo zatrudnic.
#27
Napisano 25 lipca 2010 - 21:03
magdaaaaa napisał/a:
przez dwa lata nie wolno mu nikogo zatrudnic.![]()
serio? ... to przepraszam, ale jeżeli nie dam rady ciągnąć biznesu sama to co mam zrobić?
![]()
![]()
parodia ...
mozna zatrudnic tyle pracownikow ile sie chce tylko, ze nie mozesz ich oplacic tzn.pensja i zus z tych pieniedzy, ktore dostaniesz z up tylko z tych, ktore zarobisz sama
sa jeszcze podobno jakies dotacje, ktore moga dostac nawet osoby, ktore pracuja, a chca otworzyc cos swojego, ale o tych otacjach trzeba dowiedziec sie w najblizszym wojewodzkim urzedzie marszalkowskima Unijnymi nikt się nie interesował? :->
jesli chcesz sie starac o dotacje musisz byc caly czas zarejestrowana jako bezrobotna, nie mozesz pojac zanej pracy, chyba, ze na "czarno"jeżeli tylko mając zlecenie dalej jest się "bezrobotnym"? Jak to jest z tym statusem?
#28
Napisano 27 lipca 2010 - 13:46
albo w agencji rozwoju regionalnego w danym wojewodztwie...sa jeszcze podobno jakies dotacje, ktore moga dostac nawet osoby, ktore pracuja, a chca otworzyc cos swojego, ale o tych otacjach trzeba dowiedziec sie w najblizszym wojewodzkim urzedzie marszalkowskim
dla przykładu to sie nazywa tak:
http://www.marr.pl/ - małopolska agencja rozwoju regionalnego (tam dają dotacje na 40,000 PLN)
http://www.rarr.rzeszow.pl/ - rzeszowska agencja rozwoju regionalnego
itd. na inne wojewodztwa
..to czy jest mądry, po pytaniach...
...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...
#29
Napisano 11 września 2010 - 11:28
onet.wiadomosci/waszym zdaniemBezrobocie dola i niedola
Bezrobotny - niepotrzebna jednostka społeczna bez prawa do czegokolwiek, im wyżej wykształcona tym bardziej niepotrzebna. Tak można by przedstawić stan bezrobotnych w Polsce. Na bezrobociu spędziłem 8 miesięcy obecnie moja żona spędza już 5 miesiąc. Urząd PUP to garstka ludzi przypadkowo zebranych w drodze naboru nadających się mniej lub bardziej do wypełniania druków, zawsze niezadowolonych z faktu iż muszą obsługiwać tak dużą rzeszę tych wszystkich nierobów i darmozjadów. O informację tu raczej trudno, a wszelkie dodatki, ogłoszenia o pracy czy szkolenia przewidziane są dla ludzi bez wykształcenia. Moja żona miała mniej szczęścia w życiu - skończyła Politechnikę oraz wiele różnych kursów - chyba tylko dla swojej satysfakcji.
Kilka głupot blokujących rozwój zatrudnienia lub własnej działalności, rozdawanie zapomóg i dodatków dla bezrobotnych:
Głupota 1
Dodatek na dziecko bezrobotnego przysługuje bezrobotnemu wychowującemu samotnie dziecko z miesięcznym zarobkami .... nie pamiętam sumy ale jest ona śmiesznie niska
Głupota 2
Dofinansowanie do szkolenia. Przysługuje bezrobotnym bez wykształcenia (bez matury) którzy nie posiadają żadnej pracy. A co z tymi którzy są wykształceni i chcą się uczyć np. języków ale nie mają na to środków. Czy tych ludzi należy pominąć niech zgniją.
Głupota 3
Dofinansowanie działalności gospodarczej dla bezrobotnych tylko w momencie gdy już są na bezrobociu i nie mają zaczętej działalności. A co z tymi którzy właśnie zaczęli działalność i zostali zwolnieni z pracy nie mając już dalszych środków na jej prowadzenia - Czy ich należy olać przecież oni mają już działalność (fikcja ale prawdziwa w Polsce). Tak właśnie pada kreatywność i tworzy się kolejny bezrobotny, który zamyka działalność i w końcu "upada"
Głupota 4
Projekty unijne. Czy one w ogóle istnieją? Wiem, że tak bo sąsiad się starał na rozwinięcie klubu modelarskiego przy szkole podstawowej dla dzieci. Przegrał gdyż jego wniosku nie pisał żaden "przystosowany" do tego człowiek - to znaczy taki który siedzi w projektach i woła 10% wartości projektu albo i więcej. Projekty unijne to stowarzyszenie ludzi czerpiących duże zyski, nie dopuszczających projekty spoza "kręgu"
Głupota 5
Rozmowy kwalifikacyjne. Pomogę wszystkim firmom i opublikuję pytania na rozmowę, to chyba jakieś standardy międzynarodowe bo wszyscy ich używają. Dla przyszłych ludzi przeprowadzających rozmowę - po co się męczyć proszę zapoznać się z materiałem umieszczonym poniżej
Pytanie 1: największa porażka i największy sukces w życiu?
Pytanie 2: jakiego Pani/Pan chciałby mieć szefa?
Pytanie 3: proszę powiedzieć coś po angielsku/niemiecku/rosyjsku....
Pytanie 4: czy lubi pan/Pani pracę w zespole?
Pytanie 5: z jakim zespołem chciałby Pan/Pani pracować?
Pytanie 6: czy potrafi Pan/Pani pracować w stresie?
Pytanie 7: jakie są Pana/Pani oczekiwania w stosunku do swojej pracy?
Pytanie 8: Jakie są Pana/Pani oczekiwania finansowe? - im niższe tym lepsze nawet jeśli posiadasz 4 fakultety.
Pamiętam jedno zdanie wypowiedziane przez swojego szefa: "Wole średnich pracowników bo mają mniejsze wymagania" - to chyba świadczy o stanie umysłowym naszej "elity" do której bardzo często zaliczają się tzw biznesmeni bez matury z dużymi wymaganiami w stosunku do swoich pracowników
Głupota 6
Każdy wykształcony i niewykształcony znajdzie pracę na kasie w markecie na 5/8 etatu za 900 zł netto
Głupota 7
Czekając na numerek w PUP od 6 rano i tak się dowiesz, że twój numerek będzie obsłużony za tydzień albo 2 a wtedy jesteś bez środków do życia przez 2 tygodnie - przychodzi na myśl film "Czeka na nas świat"
Za trzecim razem stania w kolejce żona moja ustawiła 1 z urzędniczek do pionu i zdarzył się cud - dostała numer i juz za tydzień będzie bezrobotną z zasiłkiem przez 6 miesięcy - huuuuuuuuurrrrrrrrrraaaaaa. A synek co tam ma juz 2 lata więc może z mamusią i tatusiem zajadać dary lasu - liście, korę i inne smakowitości
Tych głupot jest bezliku - piszcie o nich, a może powstanie rejestr głupot systemu pomagającego bezrobotnym.
Ileż to jeszcze pisania, gadania, petycji, programów w telewizji będzie na temat bezrobocia i tego jakie ono jest ciężkie. Najgorsze jest to, że te wszystkie programy , artykuły itp. piszą i robią ludzie, którzy nigdy nie dotkną tego problemu sami.
W tej całej sytuacji jest jeden plus - ja jeszcze mam pracę i tylko dlatego możemy przeżyć od 1 do 1.
Można podsumować to jedną prawdą - kombinujmy sami bo system chroniący i pomagający ludziom jest w nas nie w projektach i instytucjach państwowych. Państwo samo się o to prosi
#30
Napisano 13 września 2010 - 16:08
jak bezrobotny i samotny to skąd te zarobkibezrobotnemu wychowującemu samotnie dziecko z miesięcznym zarobkami .
Widać, że facet zdesperowany już sam nie wie co robić... I choć pisze o tych wszystkich głupotach w nieco rozśmieszający sposób to to niestety jest prawda. Aby cokolwiek dostać trzeba spełnić tyle wymagań że szkoda gadać...
#31
Napisano 13 września 2010 - 18:57
chodziło mu pewnie o to że nie można przekraczać jakiegoś dochodu na miesiąc...jak bezrobotny i samotny to skąd te zarobki
![]()
#32
Napisano 13 września 2010 - 19:07
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#33
Napisano 13 września 2010 - 21:36
Owszem, wliczają się. Ja na swoim przykładzie podam- u mnie w domu mieszkają teraz 4 osoby- w tym dwie pracujące na stałe. W dodatku dostaję alimenty, właściwie ja i moi bracia. I to wszystko się wlicza do stypendium socjlanego. Co śmieszne, mama dostała w tamtym roku premię jednorazową w pracy- i to też się wlicza do stypendium. Niby jakaś nagroda, a skomplikowała sprawę, bo dochód na stypendium przekroczył próg o zaledwie parę marnych groszy. Także wszystkie dodatkowe świadczenia są liczone, wszelkie zasiłki itd.Plus jeszcze wchodzą w to pewnie wszelkie zasiłki
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#34
Napisano 13 września 2010 - 21:40
A chodziło mi o zasiłki "urzędowe" np. na dziecko, na dokształcenie i inne takie ... czy w to się wlicza zasiłek dla bezrobotnych, który dostaje jedno z rodziców
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#35
Napisano 14 września 2010 - 10:28
Od miesiąca jestem osobą bezrobotną, pracowałam na zastępstwie w instytucji państwowej (13 miesięcy), jednak zastępstwo zakończyło się, a żadnych nowych etatów nie ma...Rozwiązano ze mną umowę o pracę, ze względu na upływ czasu na jaki została zawarta. Oznacza to, że w rozumieniu ustawy o promocji zatrudnienia, którą to związany jest PUP, przysługuje mi prawo do zasiłku, który zostanie wypłacony już po 7 dniach od momentu rejestracji. Poszłam się więc zarejestrować. Ostatnie pytanie jakie mi zadano, brzmiało "czy posiada pani jakąś ziemię?". Odpowiedziałam twierdząco- gdyż w wieku 10 lat babcia przepisała mi jakieś 10 hektarów fizycznych gruntu rolnego, tylko dlatego by otrzymać wcześniejszą emeryturę z KRUS, a że ja byłam małoletnią osobą- nie było obowiązku opłacania ani składek, ani żadnych podatków z tytułu posiadania gruntu rolnego. Po uzyskaniu przez mnie pełnoletności, a dokładnie w wieku 19 lat ziemię ową przepisałam notarialnie w formie dzierżawy, pewnym rolnikom na okres aż 10 lat. Od tego momentu nie muszę opłacać ani składek KRUS ani żadnych podatków, gdyż dzierżawcy w podpisanej umowie sami sie do tego zobowiązali. Dzierżawa będzie trwała jeszcze 3 lata. Uwierzcie mi- nie mam żadnych profitów z tej ziemii. Chodziło tylko o to, żeby ktoś ja uprawiał i żeby nie trzeba było żadnych opłat uiszczać. Teraz juz wiemy wszyscy, że mogliśmy to sprzedać w diabły. Moja sytuacja wygląda teraz tak:
A podobno nie można odmówić obywatelowi ubezpieczenia
Jestem w niemałej kropce, bo nikt ode mnie nie kupi gruntu, który jest jeszcze przez 3 lata dzierżawiony...Jedyny sposób to sporządzenie u notariusza aktu darowizny, dla np. mamy (nie będzie trzeba odprowadzić podatku od darowizny). Ale sam notariusz też kosztuje- w moim przypadku 2 tyś zł.
Sama się przejechałam na naszym prawie, kiedyś kłociłabym się, ze taka sytuacja jest po prostu nie możliwa, że żyjemy w państwie demokratycznym etc. A tu taki mały psikus...
#36
Napisano 15 września 2010 - 16:11
Niby jakaś nagroda, a skomplikowała sprawę, bo dochód na stypendium przekroczył próg o zaledwie parę marnych groszy.
Miałam dokładnie taką samą sytuację. Tylko u mojej mamy ta premia była na odchodne i złożyłam odwołanie że już nie ma tych dochodów i dostałam to stypendium.
Ale na ten rok znów trzeba zbierać masę dokumentów żeby dostać 300zł
Zawsze lepsze to niż nic w moim przypadku chociaż na dojazdy jest trochę grosza.
#37
Napisano 15 września 2010 - 16:18
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#38
Napisano 15 stycznia 2012 - 20:05
Muszę zrobić sobie przerwę, bo chciałabym zacząć później podyplomówkę i zastanawiam sie nad taka formą "przeczekania"
Po drugie: Czy to prawda, że nie mogę w okresie pobierania renty zarejestrować się w urzędzie pracy i przez ten urząd jej znaleźć? wiem, że jest próg ile mogę zarabiać by mi nie zabrali (jest to chyba ileś procent średniej krajowej o ile się nie mylę) ale słyszałam, że w przypadku urzędu pracy zabierają od razu
#39
Napisano 15 stycznia 2012 - 20:12
w urzędzie pracy można się zarejestrować pod warunkiem, że osoba nie pobiera: zasiłku stałego, stałego wyrównawczego, gwarantowanego zasiłku okresowego lub renty socjalnej.
#40
Napisano 15 stycznia 2012 - 20:13
Nie zarejestrują cię, jeśli pobierasz jakiekolwiek świadczeniaCzy to prawda, że nie mogę w okresie pobierania renty zarejestrować się w urzędzie pracy i przez ten urząd jej znaleźć?
na zleceniu chyba nie ma ograniczeń, przynajmniej nic mi o nich kobietki nie mówiły jak szukałam pracy.(jest to chyba ileś procent średniej krajowej o ile się nie mylę)
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Dietetyk/trener - korzystacie z takiej pomocy? |
|
|
|
POZNAŃ... pomocy |
|
|
|
Co powinnam zrobić i jak powinnam się zachować...? Potrzebuję pomocy, ale i obiektywnego spojrzenia |
|
|
|
Pomocy!!!! Małe robaczki!!! |
|
|
|
Pomocyyy ankieta |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















