Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Czy są tu mamy po cesarskim cięciu?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
41 odpowiedzi w tym temacie

#21 seli19

seli19
  • Użytkownik
  • 536 postów

Napisano 02 czerwca 2010 - 07:09

Z tego co wiem to teraz nie trzymają długo wogóle po żadnym porodzie a po cesarce jak wszystko jest ok wypuszczają na 3-4 dzień i przychodzi się potem na ściągnięcie szwów...chyba że są rozpuszczalne nie wiem jakie teraz zakładają <bezradny></span>

#22 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 02 czerwca 2010 - 09:15

seli19, a ty mozesz sobie wybrac cesarke?

Bo ja moglam. Moglam tylko powiedziec i cesarka zamowiona. I tez w pewnym momencie to rozwazalam, chociaz nikomu o tym nie mowilam, bo wiedzialam, ze to tylko i wylacznie moj wybor. To normalne, ze nadchodzi moment strachu i jeszcze te teksty dziewczyn, jak beda rodzic drugi raz to tylko cesarka!!
Ale w koncu postanowilam rodzic naturalnie. I nie zaluje, bo porod mialam wspanialy, moze i Tobie uda sie taki przezyc. Pomysl nad tym, ze po cesarce nie bedziesz mogla prawdopodobnie wstac z lozka, kiedy swiezo upieczone mamusie na sali beda opiekowac sie swoimi malenstwami. Ja po porodzie juz sie usmiechalam, sama wszystko przy dziecku robilam, tego sie wlasnie obawialam ze po cesarskim bede przybita do lozka!
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#23 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 02 czerwca 2010 - 09:32

madzia, ja jestem tego samego zdania

i w sumie dziwie się, że jest w ogóle możliwość wyboru bo np. w DE nie ma wyboru każda kobieta rodzi naturalnie dopiero przy komplikacjach lub zagrożeniu dla dziecka lekarz w ostateczności decyduje się na cesarke

myśle że strach jest normalną sprawą ale istnieją znieczulenia spytaj lekarza o znieczulenie w kręgosłup to jest coś wspaniałego nie czuje się bóli tylko sam moment kiedy przychodzi skurcz

ja jestem mądra :mrgreen: bo byłam przy porodzie :-P
moja koleżanka była również nacinana ale już 2 dnia robiła wswzystko normalnie
i koło dziecka i koło siebie że tak powiem

a cesarskie ciecie jesli w ogóle miałabyś możliwość wyboru, jedne kobiety jak np Tigra przechodzą lekko ale z tego co słyszałam i widziałam to nie jest tak lekko
boli jak się ruszysz jak psikniesz jak się smiejesz.... :-/
to jednak normalna rana szyta
ja bym wolała naturalnie

#24 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 02 czerwca 2010 - 09:51

seli19, moja opinia jest taka, że jeśli masz możliwość wyboru cesarskiego cięcia lub porodu sn, to nie pytaj nikogo o zdanie (chyba, że lekarza), nie szukaj poparcia dla swoich racji, bądź argumentów przeciw. To TWOJA i tylko TWOJA decyzja. Musisz się zastanowić nad wszystkimi za i przeciw, wsłuchać w siebie, wziąć pod uwagę możliwe komplikacje, utrudnienia czy plusy każdego ze sposobu rodzenia.

Co do argumentów, które pojawiły się tutaj, to prawda jest taka, że KAŻDY poród jest inny. Znieczulenie można przyjąć podobno tylko do pewnego momentu porodu, potem już niekoniecznie. Dużą rolę moim zdaniem w czasie rodzenia odgrywa personel, tzn. położna i lekarz, jeśli jest w trakcie. Wiadomo, że jak jędza się trafi co to 100 porodów odebrała i wychodzi z założenia "wszystkie przeżyły to i Ty przeżyjesz", to nie ma co liczyć na cackanie i indywidualne podejście. No i zdarzają się potem historie z piekła rodem, jakie to te położne straszne :-P A prawda taka, że po prostu kobiety mają różną wrażliwość na ból, a one niekiedy już straciły zapał do swojej pracy. Nie żebym ich broniła (osobiście boję się trafienia na właśnie taką "sympatyczną"), ale jednak dzieci się rodzą i jakoś w całości te matki i dzieci do domu wychodzą ;-) Oczywiście nie mówimy tu o jakiś skrajnych wypadkach. I choć nadal naszym szpitalom i ich personelowi daleko z pewnością do ideału, to nie ma się od razu co na najgorsze nastawiać. Może się zdarzyć, że w najgorszym szpitalu, akurat kobietę potraktują po królewsku, a w najlepszym, przeżyję traumę, bo akurat ktoś będzie miał gorszy dzień i się na niej wyżyje.

Co do okresu po porodzie, no to jak już to zostało tu zauważone, jest to bardzo indywidualna sprawa. Może się zdarzyć, że po cc kobieta po odleżeniu swojego będzie skakać jak sarenka wokół maleństwa, a po sn, pojawią się komplikacje i nie będzie można chodzić- nie opiszę tu konkretnej sytuacji, która zdarzyła się u mnie w rodzinie, bo nie chcę nikogo straszyć, ale przez 3 tyg kobieta plackiem leżała. I to był 3 poród tej kobiety sn.

Tyle ode mnie ;-)

#25 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 02 czerwca 2010 - 10:04

no i w temacie sluzby zdrowia trzeba pamietac, ze czasem po cc szycie jest zle zrobione i moze miec to nawet wplyw na kolejne ciaze , a nawet na problemy z zajsciem w te ciaże.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#26 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 02 czerwca 2010 - 10:24

ze czasem po cc szycie jest zle zrobione i moze miec to nawet wplyw na kolejne ciaze

Ale i po naturalnym porodzie bywa, że pojawiają się komplikacje. Moja koleżanka leżała w szpitalu ponad trzy tygodnie, bo źle ja zszyli, potem musieli nacinać i szyć drugi raz. Do tego doszło jakieś zakażenie, po prostu koszmar :roll:

Ja nie namawiam nikogo na cesarkę, bo każda kobieta poród przechodzi inaczej. U jednych jest lekki i niemal bezbolesny u innych wręcz przeciwnie. To samo z rekonwalescencją po. Uważam tylko, że każdy powinien mieć wybór. I całym sercem popieram Marzycielkę w tym co napisała

To TWOJA i tylko TWOJA decyzja. Musisz się zastanowić nad wszystkimi za i przeciw, wsłuchać w siebie, wziąć pod uwagę możliwe komplikacje, utrudnienia czy plusy każdego ze sposobu rodzenia.


Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#27 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 02 czerwca 2010 - 10:46

tigra jasne, ze tak , nie ma porodu wolnego od komplikacji.
tylko , czasem dziewczyny mysa ze poród naturalny to tylko bol a cesraka to znieczulenie , rozciecie , wyciagaja dziecko , zszywaja i zero bolu . a to nie jest tak kolorowo. Jak kazdy zabieg nie jest wolny od komplikacj.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#28 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 02 czerwca 2010 - 19:04

Jak kazdy zabieg nie jest wolny od komplikacj.

oczywiście, ale podobnie sposób naturalny nie jest wolny od komplikacji.
ja przy synku nastawiłam się całkowicie na poród naturalny. nie było wskazań do cesarki i nie brałam jej pod uwagę. życie chciało inaczej. gdy akcja ładnie się toczyła Mały zaczął tracić tętno, wtedy nerwówka i szybko na stół i cięcie.
przy drugim porodzie, gdybym miała wybór, na pewno chciałabym mieć cesarkę, ale nie dlatego, że ból itd, tylko strach o maluszka, że znowu coś będzie nie tak. jak czytam i słucham relacji koleżanek, jednak częściej komplikacje pojawiają się właśnie przy sn niż przy cesarce.

seli19, trzymam kciuki za dobry wybór :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#29 seli19

seli19
  • Użytkownik
  • 536 postów

Napisano 08 czerwca 2010 - 15:29

seli19, a ty mozesz sobie wybrac cesarke?


właśnie problem w tym że moge, ktoś by stwierdził loooksus wybiera co chce, a dla mnie to jest masakra, bo wolałabym nie mieć wyboru, nastawiać się na tę jedną opcję i lepiej się do niej przygotowywać. czytałam dużo o cc, czytałam artykuły w gazetach porównujące cc i poród naturalny i więcej argumentów skłania mnie na cc, nie chodzi tu o moją wygodę chociaż chyba to też jest przecież ważne żeby nam kobietom było dobrze, ale poród naturalny jest trudniejszy dla dziecka i często podczas PN dochodzi do przyduszeń i owinięć pępowiną.... kolejnym plusem cc jest fakt że krocze pozostaje nie tknięte, pochwa nie rozciągnięta odchody z pochwy trwają do 4-5 tyg, a przy porodzie naturalnym utrzymują się do 8 tyg. i nie ukrywam że strasznie boję się tego nacięcia krocza, poprostu mysl o tym doprowadza mnie do szału :-| chciałabym też po porodzie dojść szybko do siebie bo 10 tyg. później mamy ślub kościelny i wesele.... nie podjęłam decyzji, 16.06 mam wizyte u lekarza będe z nim o tym rozmawiać zobaczę jaka jest jego opinia

#30 alterego

alterego
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 15 czerwca 2010 - 15:30

seli19, a ty mozesz sobie wybrac cesarke?


kolejnym plusem cc jest fakt że krocze pozostaje nie tknięte, pochwa nie rozciągnięta odchody z pochwy trwają do 4-5 tyg, a przy porodzie naturalnym utrzymują się do 8 tyg. i nie ukrywam że strasznie boję się tego nacięcia krocza, poprostu mysl o tym doprowadza mnie do szału :-| chciałabym też po porodzie dojść szybko do siebie bo 10 tyg. później mamy ślub kościelny i wesele.... nie podjęłam decyzji, 16.06 mam wizyte u lekarza będe z nim o tym rozmawiać zobaczę jaka jest jego opinia


Nie trzeba tak bać się nacięcia krocza. Możesz się przygotować i wzmocnić mięśnie krocza. Pamiętaj, że nacięcie nie jest konieczne, jeśli wszystko będzie okej lekarz nie zaleci nacięcia. Tutaj masz rady, jak ćwiczyć krocze, żeby nie było potrzebne nacięcie:

Kobieta w ciąży znacznie wcześniej może zadbać o ochronę krocza. Już w połowie ciąży może rozpocząć masaż, który powinien być przeprowadzany regularnie co kilka dni szczególnie w ostatnich 2 misiącach ciąży. Do masażu można stosować naturalne olejki takie jak z awokado, oliwek, kiełków pszenicy, słodkich migdałów. Olejki te ułatwiają proces masowania i uelastyczniają tkankę.

Aby masaż krocza nie był uciążliwy należy przyjąć odpowiednią pozycję. Najlepiej jest uklęknąć na jednym kolanie z drugą nogą odwiedzioną do tyłu i stopą opartą o podłogę albo w pozycji stojącej z nogą opartą o krzesełko. Wcześniej przygotowany olejek nanieść na palec. Masując delikatnie ruchami okrężnymi wargi sromowe od wewnątrz wewtrzeć olejek. Palcem uciskać powoli dolny brzeg pochwy w kierunku odbytu do momentu w którym czuć pieczenie. Poczekać aż pieczenie ustanie i powtórzyć zabieg. Z czasem do masażu użyć drugi a potem trzeci palec co pozwola na rozciąganie się krocza.

Od wczesnych tygodni ciąży kobieta powinna również ćwiczyć mięśnie Kegla. Ćwiczenia mięśni Kegla powinny być wykonywane regularnie, wielokrotnie w ciągu dnia.

* Napnij mięśnie krocza i wraz z wdechem podciągnij je w kierunku macicy. Wydychając powietrze rozluźnij mięśnie.
* Nabierz powietrza i napnij mięśnie krocza. Policz do 10 i rozluźnij mięśnie wraz z wydechem.
* Wykonaj kilka szybkich wdechów i wydechów jednocześnie starając się szybko napinać i rozluźniać mięśnie Kegla

Ćwiczenia te powtarzaj kilkukrotnie w jednym cyklu ćwiczeniowym.

Podczas fazy porodu również można zadbać o to aby zminimalizować ryzyko pęknięcia krocza. Pozycja pionowa przyjmowana podczas porodu znacznie minimalizuje ryzyko pęknięcia niż pozycja pozioma. Dzieje się tak z powodu, że podczas porodu szybciej rozwiera się szyjka macicy, dziecko jest lepiej dotlenione a nacisk główki dziecka na tkanki krocza jest równomierny. W pozycji pionowej kość ogonowa matki odchyla się nawet o 1/3 w stosunku do pozycji leżącej co powoduje znacznie większe poszerzenie otworu dolnego miednicy.

Po porodzie Kobieta nadal powinna dbać o mięśnie krocza. Nadal powinna wykonywać ćwiczenia Kegla utrzymując elastyczność tkanek. Nie powinna przez dłuższy czas podnosić ciężkich przedmiotów oraz unikać prac wymagających dłuższego czasu przebywania w nachyleniu.

źródło: portal twoja-ciaza



#31 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 06 lipca 2010 - 10:40

Miałam cesarkę, z wyboru nie z konieczności. Ale chciałam rodzić naturalnie. Najgorsze dla mnie były 2 miesiące, wstawanie, podnoszenie, wszystko to sprawiało ból, ale własnie jak pisały dziewczyny - trzeba to rozchodzić! W szpitalu po 20 godz od operacji kazali nam wstawac, zajac sie dzieckiem a najlepsze bylo to, ze wc miałyśmy na końcu korytarza. JAk sie dowiedziałysmy -specjalnie zeby nas "zmusic" do chodzenia. I powiem wam ze dobrze bo odrazu szybciej sie dochodzi do siebie.
Dołączona grafika

#32 seli19

seli19
  • Użytkownik
  • 536 postów

Napisano 06 lipca 2010 - 19:45

Ale chciałam rodzić naturalnie.


to dlaczego wybrałaś cesarkę?

#33 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 08 lipca 2010 - 20:48

Nie wybrałam - mam za małą miednicę żeby urodzic naturalnie, cesarka byla z koniecznosci. Maly wazyl 4200 g i nie urodzilabym takiego klocka, zreszta bylam 2 tyg po terminie i trafilam na super lekarza bo szybko zalecil cesarke bo maly sie zaklinowal...i mogl sie udusic.
Dołączona grafika

#34 seli19

seli19
  • Użytkownik
  • 536 postów

Napisano 14 lipca 2010 - 15:39

Miałam cesarkę, z wyboru nie z konieczności.


Nie wybrałam - mam za małą miednicę żeby urodzic naturalnie, cesarka byla z koniecznosci.


jedno troche z drugim się nie zgadza ale ok

#35 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 15 lipca 2010 - 10:45

Sorka widocznie sie pomylilam...Przepraszam za pomyłkę. Miałam z konieczności nie z wyboru.
Dołączona grafika

#36 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 04 maja 2011 - 18:21

Ja też miałam CC z konieczności, dziecko się u mnie nie przeciśnie. Dochodzenie do siebie wspominam jak jeden wielki koszmar. Tydzień po CC mama mi musiała pomagać z łóżka wstawać! Potem Ł. ustawił mi wszystko tak, żebym mogła wstawać podciągając się o szczebelki od łóżeczka, wszyscy mi pomagali i jakoś powoli ten straszny ból zaczął mijać. Ale w szpitalu nie miałam tak różowo, początek roku - czyli zima, w szpitalu zakaz odwiedzin a sióstr się o nic doprosić nie szło :( Płakać mi się chciało razem z moim dzieckiem, gdy mnie potrzebowało, a ja 15min się gryzmoliłam, żeby jakoś do niej dojść/dosięgnąć. Ale widziałam, że inne panie szybciej sobie z tym radziły, leżałam na sali z samymi paniami po CC, jedna już na drugi dzień prawie normalnie się poruszała.

Chciałabym KIEDYŚ postarać się o drugiego maluszka, ale wizja tego koszmaru mnie przerasta.
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#37 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 12 maja 2011 - 10:59

jedna już na drugi dzień prawie normalnie się poruszała.

tak było u mnie
Szybko doszłam do siebie
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#38 Jogobella

Jogobella
  • Użytkownik
  • 1 174 postów

Napisano 02 marca 2012 - 19:18

Ja również miałam cesarkę. Wprawdzie rodziłam siłami natury, ale w ostatniej chwili Smyk odwrócił się i poród nie postępował. Lekarz zadecydował o cesarce. Dostałam znieczulenie ogólne, także nic z tego nie pamiętam. Przez tydzień kombinowałam jak wstać z łóżka. Nie mogłam się śmiać, bo tak ciągnęło. Po tygodniu było już lepiej. Gdy lekarz wziął mnie na badanie, to zadowolony stwierdził, że rana jakby cięcia nie było. Rana jeszcze przez długi czas ciągnęła. Niekiedy ją odczuwam. Prawie wcale jej nie widać.

#39 cyklonKatrina

cyklonKatrina
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 20 września 2012 - 17:49

ja po cesarce po 12 h zaczełam chodzić ale w zasadzie od samego początku przy dziecku musiałam robić wszystko sama więc to działało znieczulająco. Pierwszego wieczoru w domu nosiłam juz wanienkę z wodą z łazienki do pokoju.
Mam tylko problemy z kręgosłupem. Od sześciu lat. Zresztą już zaczynam się rozglądać za dobrym ortopedą w warszawie. Co nie co już mam na oku klinikę - /reklama/

#40 Aniusia

Aniusia

    Aniusia

  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 21 września 2012 - 12:28

ja miałam cesarke zaplanowana gdzies od 32tc, w związku z nadcisnieniem ktore przyszło nie wiadomo kiedy i leki które mi podawali nie były w stanie go zbic.
miałam znieczulenie w kręgosłup ktore nie zadziałało, wiec dostałam juz nastepne ogólne..także nic nie wiem co sie działo i dobrze :mrgreen: dziecko urodziło sie ospałe, dostało mało punktów, na szczescie w 5min doszło do 10 w skali Apgar :mrgreen:
wyłam z bólu przez sen zanim sie wybudziłam , lekow ciagle było mało w koncu lekarz chyba podwójne przeciwbólowe zalecil i było dobrze..ból prawdopodobnie spowodowały zrosty endo kóre były na przedniej scianie macicy <bezradny></span>
ale wiecie co było najgorsze ból zeber, jak wyciskali małego usiskali mi strasznie na zebra i miałam taki ból ze za kazdym razem jak próbowałam wstać to kładłam sie z powrotem mając wrazenie ze mam złamane żebro <bezradny></span> ciezko było wstac do łazienki chyba 3 dnia dopiero zaczełam jakos sie poruszać a umycie głowy to był wyczyn kaskaderski :shock: 8dnia po wyjsciu do domu wyszorowałam łazienke bo w kwesti porzadku małoznek sie nie popisał..
ale biorąc pod uwage poród naturalny i to kalectwo po cc gdy jest problem zeby wstac i tak wole cc :lol: w domu wszystko robiłam sama :evil: kładłam do łózeczka, wyciagałam, kapałam jakos nie pamietam zebym od 8dnia po operacji tak bardzo odczuwała ze miałam cc
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych