Kiedy czas na dziecko?
#381
Napisano 03 stycznia 2011 - 19:23
#382
Napisano 03 stycznia 2011 - 19:36
mysle jak wiekszosc , ze zawsze bedzie cos nie tak , nie ten czax , nie ta praca itp. mysle ze najlepiej zdecydowac sie po slubie
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#383
Napisano 09 sierpnia 2011 - 13:05
Mój Połówek od jakichś 2 lat chciałby mieć dziecko ale ja nie chciałam więc wciąż dziecka nie ma
Ale do rzeczy... kiedyś broniłam się przed tym, że teraz dziecka nie chcę ale... od paru miesięcy bardzo tego pragnę, aż sama sobie się dziwię jak bardzo tego chcę. Czasami zdarzy nam się seksik bez zabezpieczenia bo już nie boje się ciąży jak kiedyś. Podchodzę do tego tak, że jak zajdę w ciążę to będę szczęśliwa bo w końcu to będzie nasz Mały Wielki Cud, Owoc naszej miłości
Sorki jeśli trochę to chaotyczne
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi i opinie
PS. Szukałam i nie znalazłam podobnego tematu ale jeśli przegapiłam to proszę o jego przeniesienie.
#384
Napisano 09 sierpnia 2011 - 15:41
Ślub w planach na przyszły rok. Jesienią chyba już zamieszkamy razem.
jestescie tyle lat , to normalna rzecz jakby dziecko było.boję się reakcji ludzi, rodziców, że tak bez ślubu i w ogóle.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#385
Napisano 09 sierpnia 2011 - 16:27
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#386
Napisano 10 sierpnia 2011 - 08:47
Ja studiowalam, maz pracowal i myslelismy o dziecku juz od dluzszego, ale chcielismy zaczekac, az skoncze te cholerne studia. Poczekalismy, ale nie przecze, ze bylo ciezko. Bylo i to cholernie.
I u nas taki byl, ale do ciazy nigdy nie doszlo. Jak sie potem okazalo przez moje "problemy". Ale to inny temat. A ja skrycie marzylam, zeby w ktoryms m.cu w koncu zrobic test i wyszedl pozytywnyCzasami zdarzy nam się seksik bez zabezpieczenia
My nie zaczekalismy z mezem, az znajde prace, bo... po prostu nie chcielismy tak dlugo czekac. Po1. nie tak szybko znajduje sie prace, a po2. trzeba troche w niej popracowac, zeby cie "od razu" nie wyrzucili. Dla mnie to byla stanowczo za dluga droga i za meczaca, bo pragnelismy dziecka jak niczego na swiecie. A nie chcialam zostac 1wszy raz matka po 30. Natomiast na pewno na Twoim miejscu odczekałabym ze staraniami do momentu aż nie znalazłabym pracy.
Ja tez nie, dlatego prace bede szukala, ale dopiero jak dziecko odhowamnie lubię być od kogoś zupełnie zależna.
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
#387
Napisano 10 sierpnia 2011 - 09:42
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#388
Napisano 10 sierpnia 2011 - 11:01
Ja wiem ale u nas ludzie we wsi dziwni są pod tym względem. Ale... nawet jakbym zaszła to wtedy już na pewno by mnie tutaj nie było tylko siedziałabym już u Narzeczonegojestescie tyle lat , to normalna rzecz jakby dziecko było.
No właśnie ten brak pracy mnie trochę hamuje przed zajściem w ciążę. Chciałabym, a boję, że nie podołamy choć Połówek źle nie zarabia...Natomiast na pewno na Twoim miejscu odczekałabym ze staraniami do momentu aż nie znalazłabym pracy.
No coś w tym jest. On wiele razy mi proponuje pomoc finansową ale ja wtedy dziwnie się czuję i pewnie dziwnie bym się czuła jakbym jako matka Jego dziecka albo już żona była finansowo zupełnie zależna od Niego...nie chciałabym się zdać całkowicie na mojego faceta- nie lubię być od kogoś zupełnie zależna.
No u nas do tej pory też nie doszłoI u nas taki byl, ale do ciazy nigdy nie doszlo.
Ja tego właśnie nie chcę... Dlatego w przyszłym roku ślub, od razu jednak staranka o dzidziusia zaczniemy. Ale mam też nadzieję, że do przyszłego roku znajdę jakąkolwiek pracę i wszystko nam się pomyślnie ułoży :-> , tak jak właśnie bym chciała... (w tej kwestii proszę cały czas o kciukiA nie chcialam zostac 1wszy raz matka po 30
Teściowa już od dawna nam mówi, że ona będzie się zajmować dzieckiem pod naszą nieobecność. Na wnuka czeka już 2 lataPotem możesz pomyśleć o tym czy masz komu dziecko zostawić czy ewentualnie oddać do żłobka i znowu szukać pracy
Dzięki za wszystkie opinie
#389
Napisano 10 sierpnia 2011 - 20:26
Wiesz..ja też. Pewnie dlatego, że to taki utarty schemat wpojony z domu. Tylko że od jakiegoś czasu już nie jestem pewna, czy mam ochotę aż tak długo czekać. Coraz bardziej denerwuje mnie, że układam coś bardzo ważnego w moim życiu "pod publikę", a nie tak jak my byśmy chcieli.Zawsze chciałam aby było po kolei- zaręczyny, ślub, dom, praca, dziecko.
I nam się zdarza.Czasami zdarzy nam się seksik bez zabezpieczenia bo już nie boje się ciąży jak kiedyś.
bardzo trudno tak nie patrzeć prawda? :->Wiem, nie powinnam patrzeć na to co mówią i sądzą inni bo to moje/nasze życie (i na pewno niejedna/niejeden z Was powie, że przed ślubem nie wypada
) ale od jakiegoś czasu odzywa się we mnie bardzo silny instynkt macierzyński.
Rozsądek mi podpowiada, żeby poradzić Ci znalezienie najpierw pracy, ale..no właśnie zawsze jakieś "ale"
Wg mnie to najzdrowsze podejście w takiej sytuacji.Na razie mówię sobie "co będzie to będzie". Jeśli pisane jest nam dzidzi przed ślubem to będzie przed ślubem, a jeśli po ślubie lub trochę później to będzie wtedy...
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#390
Napisano 10 sierpnia 2011 - 20:41
Wiesz, że chyba tak. To najgłówniejszy powód. Często w domu były rozmowy o tej czy o tamtej, że zaliczyła "wpadkę" itp. itd., rodzina patrzyła na coś takiego inaczej, jak na coś co jest złe i może dlatego tak mi to w głowie zostało.Wiesz..ja też. Pewnie dlatego, że to taki utarty schemat wpojony z domu.
No właśnie rozsądek podpowiada mi to samo ale uczucie jest silniejsze...Rozsądek mi podpowiada, żeby poradzić Ci znalezienie najpierw pracy,
U mnie jest tak samo, a raczej u nas obojga. A o Połówku nie wspomnęNie zmienia to faktu, że każdy dzień spóźniającej się miesiączki, zamiast napawać nas lękiem, raczej budzi jakąś malutką, cichą nadzieję.
Noooo... jakoś inaczej się wtedy na to patrzy. Nie ma tego strachu "a co to będzie jeśli..." . No i jak widzę jak Mój chce mieć dzidziusia to to jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że jednak w razie czego będę mogła bardzo na Niego liczyć, że będzie mnie wspierał...I jaki fajny jest seks, jak się nerwowo nie myśli ciągle tylko o tym, żeby nie wpaść, prawda?
#391
Napisano 10 sierpnia 2011 - 20:53
Też mam jakoś tak to niestety zakodowane..A to w podjęciu decyzji nie pomaga.Często w domu były rozmowy o tej czy o tamtej, że zaliczyła "wpadkę" itp. itd.,
Taaa...chyba to znamA o Połówku nie wspomnę
I ja odkąd to zobaczyłam, to sobie pomyślałam, że nie ma co się spinać. Nawet jeśli to jeszcze nie jest ten najlepszy czas na dziecko, to już na pewno dobry!No i jak widzę jak Mój chce mieć dzidziusia to to jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że jednak w razie czego będę mogła bardzo na Niego liczyć, że będzie mnie wspierał...
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#392
Napisano 10 sierpnia 2011 - 20:58
No niestety nie, a wręcz hamuje przed podejmowaniem takich decyzjiTeż mam jakoś tak to niestety zakodowane..A to w podjęciu decyzji nie pomaga.
Hehe. Na pewno i z Moim by tak było. I chyba to Jego zachowanie, pragnienie dziecka na mnie się też przeniosło i to też pewnie jeden z powodów dla którego i ja bym chciała. "Zaraził" mnie"Kochanie, nie pij kawy" , "Przyjadę po Ciebie", "Połóż się najlepiej, a ja posprzątam"..urocze
#393
Napisano 10 sierpnia 2011 - 21:36
#394
Napisano 11 sierpnia 2011 - 18:55
Ja się przyznam szczerzę że też odzywa się we mnie mega instynkt macierzyński ... tak zazdroszcze tym co mają już swoje ... chciałabym mieć już takie małe
ale raz nie ma z kim dwa nie ma za co i trzy nie będę sprowadzała na świat dziecka jak sama jeszcze niczego nie osiągnęłam...
ja mam z kim, ale pozostałe dwa tak samo
#395
Napisano 15 sierpnia 2011 - 21:30
ale skoro slub juz nie tad daleki , to faktycznie gdyby sie cos trafilo , to nie byłoby tragedii. no i byłoby to jakies zajecie dla ciebie , bo teraz pewnie sie troche nudzisz w domku
no ale wiem, ze zdarzaja ci sie problemy ze zdrwoiem, wiec moze warto poczekac. :->
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#396
Napisano 15 sierpnia 2011 - 21:33
No nudzi się i to bardzobo teraz pewnie sie troche nudzisz w domku
No właśnie boje się, ze im dłużej tym gorzejno ale wiem, ze zdarzaja ci sie problemy ze zdrwoiem, wiec moze warto poczekac.
#397
Napisano 16 sierpnia 2011 - 20:46
wiem , tylko jak siedzisz w domu to przychodza takie mysli, pewnie czesc kolezanek ma juz dzieci i sie czlowike zastanawia , czy moze tez nie czas na własne. wiekszosc moich kolezanek ma dzieci i czesto własnie jak je odwiedzam to potem sie zastanawiam , czy to nie czas na dziecko. ale ja juz podjełam decyzje ,ze nie chce.No nudzi się i to bardzo Ale nie chcę dzidziusia aby mieć zajęcie jakieś
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#398
Napisano 16 sierpnia 2011 - 20:59
Noooo większość koleżanek i kolegów z liceum mają już dzieci, ze studiów niektóre już też ale czy to ma wpływ to nie wiem. Chyba nie... No może trochęwiem , tylko jak siedzisz w domu to przychodza takie mysli, pewnie czesc kolezanek ma juz dzieci i sie czlowike zastanawia , czy moze tez nie czas na własne. wiekszosc moich kolezanek ma dzieci i czesto własnie jak je odwiedzam to potem sie zastanawiam , czy to nie czas na dziecko.
#399
Napisano 16 sierpnia 2011 - 21:23
Moja rada taka: nie ma co odkładać macierzyństwa, teraz sama wiem po sobie im wcześniej tym lepiej.
#400
Napisano 19 września 2011 - 13:41
Zgadzam sie z toba w 100% ja moje pierwsze dziecko urodzilam w wieku 18 lat. moj synek jest zdrowy i bardzo inteligentny, na druga ciaze zdecydowalam sie jak mial 2 lata. urodzilam sliczna coreczke. dzieci dogaduja sie super. teraz synek ma 4 latka a coreczkapoltora roczku. troche sie pomecze i bedzie dobrze. Ale moje kolezanki juz mi zazdroszcza ze mam odchowane dzieci a je to jeszcze czeka. Mysle ze wczesne macierzynstwo to jest to do czego czlowiek jest stworzony. a nie po 50 pierwsze dziecko rodzic. A jeszcze powiem ze moj maz byl bardzo mlody mial tylko 19 lat jak stal sie ojcem po raz pierwszy. I niczego nie zalujemy,Nigdy nie będzie odpowiedniego momentu na dziecko, sama wiem po sobie. Bo najpierw studia, potem praca, a to jeszcze mieszkanie i wiele innych materialnych zachcianek. Teraz gdy mój instynkt macierzyński sięgnął zenitu. Po wielu staraniach udało się. Lecz do rozwiązania nie doszło. ciąża martwa.
![]()
Moja rada taka: nie ma co odkładać macierzyństwa, teraz sama wiem po sobie im wcześniej tym lepiej.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Kupiłyście kiedyś auto w komisie? |
|
|
|
Czy outsourcing IT sprawdził się w czasie pandemii? |
|
|
|
Kiedy projektowałyście kuchnię? |
|
|
|
Czas na ćwiczenia |
|
|
|
Po jakim czasie efekty na siłowni |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych














