Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Koty


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
399 odpowiedzi w tym temacie

#301 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 02 czerwca 2012 - 17:34

Nie wolno dawać kotkom mleka.
Tzn ja daje ale mój też za nim nie przepada.
Kupuje takie specjalne.
Cena hmm 5 zł zan 200 ml ale wystarcza mu na długo bo on tylko kilka kropli wypija <bezradny></span>
Ono właśnie jest bez laktozy, specjalne dla kotka!

#302 Natalka

Natalka
  • Użytkownik
  • 1 457 postów

Napisano 03 czerwca 2012 - 10:33

Kupuje takie specjalne.

o, dokładnie to na zdjęciu kupiłam kiedyś mojej kotce. Ale tak jak napisałam - nie przypadło jej do gustu. <bezradny></span> Wybredna bestia.

#303 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 22 czerwca 2012 - 14:45

Tilia - odpowiem Ci tutaj ;-) Ogólnie czuje się bardzo dobrze i tylko 1 dzień po zabiegu był dla niej ciężki, bo prawie nie wstawała - jeśli chciała do kuwety, to się czołgała, ale nie zawsze zdążyła. Ale to tylko 1 dzień. Teraz jest już 11 dni po zabiegu, wczoraj miała zdejmowane szwy, ale jeszcze do jutra musi zostać w kołnierzu, żeby sobie tego szycia nie rozwaliła. Czuje się bardzo dobrze, ale ogólnie zmieniła się. Faktycznie - jest mniej aktywna - póki co częściowo spowodowane jest to złą koordynacją ruchów - przez kołnierz. Jest taka bardziej przytulna. Czytałam, że koty po sterylizacji właśnie tak się zachowują.
Ale ogólnie nic strasznego nie przeżyła, nie będzie musiała męczyć się z rujką i dlatego jak ktoś się obawia sterylizacji, to zachęcam :) i Cytrynka ma teraz komfort i ja :)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#304 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 22 czerwca 2012 - 16:59

Czuje się bardzo dobrze, ale ogólnie zmieniła się. Faktycznie - jest mniej aktywna - póki co częściowo spowodowane jest to złą koordynacją ruchów - przez kołnierz. Jest taka bardziej przytulna. Czytałam, że koty po sterylizacji właśnie tak się zachowują.

Spokojnie ;-) na stwierdzenia czy stała się mniej aktywna przyjdzie jeszcze czas. Przyjmuje się,że hormony unormują się do około pół roku u zwierząt kastrowanych więc ;-)

A temacik o sterylizacji w sumie mamy na forum <hmm></span>
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#305 Natalka

Natalka
  • Użytkownik
  • 1 457 postów

Napisano 22 czerwca 2012 - 23:19

Czytałam, że koty po sterylizacji właśnie tak się zachowują.

Moją kotkę to ominęło. Dalej jest nieprzytulaśna, szalona i bardzo aktywna, a po operacji była po prostu słaba przez kilka dni. ;-) z przytyciem po sterylizacji też się nie sprawdziło.

#306 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 21 lipca 2012 - 10:23

Nie wiem co się stało Cytrynce <bezradny></span>
2 dni temu zobaczyłam przy oczku zaschniętą krew - przemyłam jej to - żadnej ranki się nie dopatrzyłam. Dzisiaj ma znowu to samo. Czy może być to jakieś zadrapanie od pazurków czy coś poważniejszego? Jeśli nie wykryję przyczyny, to w przyszłym tygodniu czeka nas wizyta u weta.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#307 motown25

motown25
  • Użytkownik
  • 142 postów

Napisano 17 sierpnia 2012 - 11:35

Po wizycie u weterynarza okazało się, że Miś (na zdj. powyżej :) ) ma około 8 tygodni, ale jest zdecydowanie za mały jak na ten wiek. Zaniedbany i wychudzony, kiedy go wzięliśmy zajadał karmę Cytryny aż mu się uszy trzęsły :D Oprócz tego ma (niestety) koci katar, na który dostał już lek i prawdopodobnie gdzieś spadł albo miał jakiś wypadek, bo miał wybite przednie mleczaki. Na razie dwa koty siedzą w domu, Cytrynka zaczyna się nim opiekować i myć go, więc wygląda na to, że ich relacje zmierzają ku dobremu :) Teraz najważniejsze jest, żeby na poniedziałkowej wizycie kontrolnej zaszczepić Misia i przywrócić go do odpowiedniej wagi, bo żebra można mu palcami po grzbiecie policzyć :-/ Ale mamy nadzieję, że będzie dobrze i na zwalonych z biurka głośnikach i rozbitym talerzu się skończy :) Dziwi mnie tylko to, że od 24 godzin mały w ogóle się nie załatwiał. Wsadzałem go do kuwety, ale na razie wyraźnie nie jest nią zainteresowany :D Mam nadzieję, że nauczy się szybko, bo akurat Cytrynka od małego nigdy nie załatwiła się poza kuwetą.

[ Komentarz dodany przez: elizabeth: 2012-08-17, 17:54 ]
W temacie "Nasi Milusińscy" umieszczamy tylko zdjęcia. Dłuższe posty na temat kotów tutaj.

Załączone miniatury

  • SAM_2529.JPG
  • SAM_2532.JPG


#308 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 19 sierpnia 2012 - 18:49

eli, Raf i co postanowiliście zrobić z Waszą znajdką? Szukacie mu jakiegoś domu czy jednak rozważacie opcję by został już z Wami?
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#309 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 19 sierpnia 2012 - 19:08

tigraa84, rozważamy żeby z nami został :) Podbił serca nie tylko nasze, ale też Cytrynki :mrgreen:
Cytryna traktuje go jakby była jego mamą - myje go, śpi razem z nim w jednym transporterku, wszystko robią razem - nawet razem korzystają z kuwety <lol></span>
Jedyny problem, to finanse, bo wiadomo, że zwierzak, to też obowiązki i wizyty u weterynarza. Mam nadzieję, że jakoś damy radę :)
Póki co mały wczoraj źle się czuł - bardzo kichał i był trochę osowiały, dzisiaj jest już lepiej. Mam nadzieję, że to te antybiotyki pomogły. Jutro czeka nas wizyta kontrolna u weta, a jak mały wyzdrowieje, to go szczepimy, żeby potem takich katarków już nie było :)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#310 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 16:37

elizabeth oby ten słodziak wyzdrowiał i został, skoro tak się z Cytrynką 'dogadują' :mrgreen: szczęście, że trafił na Was :-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#311 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 19:48

eli, i jak wizyta u weta? Wszystko dobrze? :-D

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#312 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 20:19

Aspirynkaaa, niestety weterynarza nie było, bo miał pilną wizytę domową, więc jedziemy jutro, ale na pewno jest lepiej niż było. Nie słyszałam, żeby dzisiaj Mały kichał :)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#313 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 20:26

elizabeth, a jak zapalenie Cytryny? Smarujecie cały czas maścią czy już zeszło zupełnie? :)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#314 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 20:28

amoramor, zeszło zupełnie i Cytrynka już zdrowo bryka <zielone1></span>

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#315 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 20:34

zeszło zupełnie i Cytrynka już zdrowo bryka

To fantastycznie <ookk></span>
Cieszy mnie fakt, że weterynarz jednak trafił z diagnozą za pierwszy razem ;-)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#316 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 01 września 2012 - 23:21

Ja mam pytanie do Tilki :lol: Skoro ten mój sierściuch się wałęsał po podwórki ispał pod autami i cholera wie co jeszcze, to jak go ukąpię, zaniosę do weta na odrobaczenie to starczy czy jeszcze powinien coś dostać ? Bo jakiś pokaleczony czy co nie jest :->
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#317 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 02 września 2012 - 12:03

LadyNefretete, ja bym kleszczy poszukała jak nie był zabezpieczony. A tak to starczy ;-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#318 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 02 września 2012 - 12:11

ja bym kleszczy poszukała jak nie był zabezpieczony.

to to obczaiłam już, i czysto i ładnie ;-)
Ale odobrażony jest na maksa, śpi ze mną i mnie na krok nie odstępuje :lol:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#319 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 07 listopada 2012 - 10:33

malwitka - nie rozumiem. Jak to się stało, że Ci kot zaginął? To masz go w domu czy na dworze?? Co do odstawienia od matki, to Tilia słusznie pisze. A każdy kot będzie się podobnie zachowywał w nowym miejscu. Zresztą koty są tak różne, że nie można stwierdzić ile takie zachowanie będzie trwało. Jak wzięliśmy Cytrynę, to przez 2 dni chowała się za meblami, bała się nas - ona jest takim kotem, że to my musieliśmy zdobyć jej zaufanie. Za to Misiek od razu i do nas i do niej zachowywał się w taki sposób, jakby był z nami już wieki - był głuptaskiem bardzo ufnym ;-)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#320 laskasia

laskasia
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 16 listopada 2012 - 13:29

Jak byłam mała miałam koty w domu, jak na razie na własnym nie mam żadnego zwierzaka ale mam nadzieje że to się zmieni





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych