Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Z archiwum X - zjawiska paranormalne


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
120 odpowiedzi w tym temacie

#101 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 19 maja 2011 - 23:16

na mnie akurat filmy lub zmyslone historie typu ksiazka nie dzialaja

Na mnie działają i to bardzo. Generalnie w żadne duchy i nadprzyrodzone siły nie wierzę, do czasu, aż obejrzę film albo posłucham ciekawych historyjek. Pamiętam, jak kiedyś spędzaliśmy Sylwestra w lesie, znaleźliśmy w środku tego lasu starą wieżę, weszliśmy tam, a szczególnie jeden kumpel przez cały czas spokojnym tonem mówił, że słyszy duchy, że widzi kogoś na dole itd. No i mimo, że niby nie wierzę, wtedy byłam bliska zawału. Po obejrzeniu "The Blair Witch Project" i "Paranormal Activity" tak samo.

Ja mogę iść nocą chodnikiem przy zapalonych lampach, a mieć fazy, jak sobie coś ubzduram.

Mam tak samo i dlatego staram się jak mogę, żeby po zmroku samotnie nigdzie nie chodzić. Boję się strasznie i nawet już nie wiem, czy bardziej tych duchów, w które niby nie wierzę, czy ludzi.
A w domu na dole zawsze, ale to zawsze muszę mieć wieczorem zasłonięte okna. W przeciwnym razie zawsze spoglądam w nie co chwilę, bo jestem pewna, że coś za nimi jest.

#102 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 19 maja 2011 - 23:27

W przeciwnym razie zawsze spoglądam w nie co chwilę, bo jestem pewna, że coś za nimi jest.

Świat, kochana, świat jest za nimi :D

Ja po ciemku praktycznie nigdy już sama nie wychodzę, ale jak tak czasami często musiałam w zimę po węgiel do piwnicy zejść wieczorem (u mnie to po 22.00 znaczy się) to masakra. Czasami zwlekałam i zwlekałam, a to jeszcze gorzej :oops: <bezradny></span>
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#103 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 19 maja 2011 - 23:39

dziewczyny , duchow bac sie nie trzeba , ja to boje sie ale zywych zlych ludzi . I jeszcze dodam ze to o czym pisalem to albo dotyczy mnie osobiscie albo moich bliskich . MADZ - nie wiem czemu ale moge wyslac Ci pw , wyskakuje ze nie takiej uzytkowniczki

#104 motown25

motown25
  • Użytkownik
  • 142 postów

Napisano 20 maja 2011 - 03:20

MADZ - nie wiem czemu ale moge wyslac Ci pw , wyskakuje ze nie takiej uzytkowniczki

A możesz wpisać zamiast 'MADZ' - 'MADŹ' tak jak ma w nicku? Pewnie o to chodzi.
Co do filmów. Tak jak pisałem, bardzo lubię takie filmy oglądać, ale zawsze muszę zdawać sobie sprawę, że po takim filmie będę myślał, że u mnie w domu dzieją się różne dziwne rzeczy :)
Kiedyś w ogóle oglądałem jakiś film o wężach. Po filmie bałem się z łóżka wyjść :lol:

#105 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 20 maja 2011 - 06:10

MOTOWN - Dzieki ale wchodze tez w opcje automatycznego pisania pw z ilonki co pod postami sie pojawia . Wiesz , te profil , pw , mail . I nie wysyla mi

[ Dodano: 2011-05-20, 07:48 ]
MADZ - to co pisalas o szwagierce ze np serwetnik sie przesuwa to duchy nie maja nic wspolnego . Wedlug mnie to one przychodza we snie , jesli juz . Wiem we trudno w pewne sprawy uwierzyc , trzeba by samemu przezyc cos co nie da sie wytlumaczyc . To nie jest tez tak ze wierze we wszystko , musze ufac osobie ktora to mowi albo samemu przezyc . Tak samo nie wierze np temu Zbyszek Nowak co w Polsat wystepowa , no wiecie ten bioenergoterapeuta . ale wierze w zdolnosci dr Oleg Zawina. Przyjmuje min w Tarnobrzeg . Wiem co widzialem , co slyszalem . W Lublinie tez przyjmuje wiec moze ktos z forum o Nim slyszal

#106 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 20 maja 2011 - 08:14

Sławek i teraz weź wytłumacz takiej, że ona sobie wmawia, że widziała jak jej się serwetka ze świecznikiem przesuwała sama po meblach :lol: <bezradny></span>
Zresztą tak samo jak Elodi - ona nie była wtedy sama, bo widział to jeszcze jej facet i jego kolega. Ale jak dla mnie to jakieś zbiorowe halucynacje mieli :lol:
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#107 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 20 maja 2011 - 08:27

Koleżanka kiedyś mi opowiadała, czemu w piwnicach zamków często ludzie widzą jakieś zjawiska, przez wilgoć, jakieś ciśnienie inne no plus dochodzi oczywiście schiz i mamy halucynacje :P
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#108 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 20 maja 2011 - 08:32

MADZ - w przypadku ELODI to mogla byc babcia , tak forma pozegnania . Mam takie pytanie MADZ , czy wierzysz w zycie pozagrobowe? . A co do szwagierki , to nie znam sie na sprawach duchow i nawet nie udaje ze znam , jedynie pisze o tym co spotkalo mnie , wiec nie umiem nic poradzic . Jedyne co moge poradzic to Tobie zeby nie zwracac na Nia uwagi .

#109 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 20 maja 2011 - 08:32

mnie działają i to bardzo. Generalnie w żadne duchy i nadprzyrodzone siły nie wierzę, do czasu, aż obejrzę film albo posłucham ciekawych historyjek. Pamiętam, jak kiedyś spędzaliśmy Sylwestra w lesie, znaleźliśmy w środku tego lasu starą wieżę, weszliśmy tam, a szczególnie jeden kumpel przez cały czas spokojnym tonem mówił, że słyszy duchy, że widzi kogoś na dole itd. No i mimo, że niby nie wierzę, wtedy byłam bliska zawału. Po obejrzeniu "The Blair Witch Project" i "Paranormal Activity" tak samo.

mam to samo, ja to wogole jestem tchórz nad trzórze w tych sprawach :lol: za nic nie pojde do lasu w nocy sama
mam za duża wyobraźnie

kiedys czytałam ( jako nastolatka )sporo ksiazek z parapsychologi, kreciło mnie, teraz nudzi i smieszy. Nie czytam , nie wierze
Ale czasem mam wrazenie że ktos jest obok...że zaglada mi przez ramie jak napisała Madz.
Pamietam tez jako dziecko dwa razy widziałam diabła i do tej pory wierze ( wiem głupie ) ze to byl on.

Pozniej to juz tylko mi sie Pan Jezus snił wiec sie chyba nawróciłam <umieraam></span>
Ostatnio ciagle myslałam o babci i dziadku ktorzy juz nie zyja, sama nie wiem skad ten mysli. Natarczywe. Poszłam na cmentarz, zapaiłam znicz i ...mam spokoj.
Ej, nawet jak to pisze mam ciary <niemoge1></span>
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#110 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 20 maja 2011 - 08:37

Sławek - nie wierzę ani w życie pozagrobowe, ani w boga - dlatego jestem sceptyczna w takich sprawach :) A szwagierka mnie przynajmniej rozśmiesza tymi swoimi opowieściami :mrgreen: Chociaż mam szacunek do tego co ona tam sobie widzi i w co wierzy i nigdy bym jej w twarz nie wyśmiała.
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#111 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 20 maja 2011 - 08:57

SAJURI - te mysli o Babci i Dziadku to mogla byc prosba o modlitwe z ich strony i dlatego teraz ustapily . MADZ , SAJURI - rozumiem bardzo dobrze Wasz brak wiary w duchy czy zjawiska , tak jak pisalem , to trzeba przezyc i to tak bezsprzecznie zeby uwierzyc . Nim poznalem moja byla to tez nie wierzylem

#112 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 20 maja 2011 - 09:17

A ja wierzę w duchy :P.
Kiedyś zmarł mój wujek, a raczej zginął w wypadku. Miałam wtedy może 12 lat, a jego najmłodszy syn był w moim wieku. I jak tylko po sekcji zwłok przywieźli jego ciało już do domu to jego synowie (12 i 16 lat) zostali u nas, a ich najstarsza siostra i moi rodzice byli na różańcu (jak to na wsi). Nasi rodzice nie chcieli abyśmy widzieli zmasakrowaną twarz wujka/ojca. No i tak siedzimy sobie w kuchni i nagle słychać charakterystyczne trzaśnięcie drzwi od kuchni, a cały czas były zamknięte i nagle firanki poszły w górę, taki dziwny powiew wiatru zrobił się w pomieszczeniu, a okna były pozamykane. I tak do tej pory sobie mówimy, że my nie poszliśmy do wujka/ojca to on przyszedł do nas, tym bardziej, że jego najmłodszy syn był jego najukochańszym dzieckiem.
Znowu w dniu kiedy wujek zginął okazało się, że o tej samej godzinie na jego siostrę spadł obraz, który kiedyś od wujka dostała, a był dobrze przybity do ściany. Gwóźdź czy coś tam w ogóle nie było naruszone, to wyglądało tak jakby ktoś ten obraz zdjął ze ściany. Był nad telefonem stacjonarnym, który na tej ścianie wisiał i przez który akurat siostra wujka rozmawiała z kimś...

A raz mi i mamie zdarzyło się zobaczyć ducha. Bynajmniej my tak to sobie tłumaczymy. Były żniwa, mieliśmy pole między lasami i nagle zobaczyłam z daleka sylwetkę zmarłego dawno wujka, nic nie chciałam mówić dopóki mama nie zapytała "Widzieliście go?" i wtedy zrozumiałam, że nie tylko ja go widziałam. To był moment, chwila i go nie ma. A odwróciłam się tylko na sekundę...

Znowu mój Narzeczony opowiadał mi jak po śmierci dziadka chciał obejrzeć w nocy "zakazany film", którego kiedyś dziadek zabronił mu oglądać. A narzeczony miał wtedy może z 16 lat. No i w pewnym momencie, jak tylko włączył tv, nagle zaczęła się dziwnie klamka ruszać od pokoju. Mówi, ze miał pietra ale odruchowo zapytał "Dziadek, czy to ty?", wtedy wszystko ucichło, wyłączył tv i poszedł spać.

Nawet w pracy kiedyś zdarzyła Mu się dziwna sytuacja. Jest elektrykiem i on i jego współpracownicy robili w takim dużym domu. Narzeczony był w jednym pomieszczeniu sam i nagle przychodzi do niego jakiś facet i pyta o jakieś narzędzie, o którym Mój pojęcia nie miał i takiego nie widział. Ten ktoś niby zgubił czy coś. Narzeczony zaczął szukać, odwrócił się, a tu nikogo nie ma. Przyszedł jeden ze współpracowników i Mój pyta się czy taki facet nie był u niego i nie pytał o dane narzędzie, a ten mu mówi, że nikogo oprócz nich tutaj nie było, że był cały czas przy drzwiach wejściowych i nikt nawet nie wchodził. Jak się później okazało, na tej budowie zginął kiedyś pracownik budowlany... :shock:

To na razie tyle :P . Możecie nie wierzyć bo nie każdy w takie rzeczy wierzy póki czegoś takiego nie doświadczy. Też nie wierzyłam, a prababcia wciąż mi powtarzała, że należy bać się żywych a nie umarłych ale w duchy i życie pozagrobowe wierzyła... ja chyba nigdy nie przestanę :lol:

#113 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 20 maja 2011 - 10:27

A ja Wam powiem o dwóch przypadkach- nie moich.

1. Pierwszy przypadek- moja koleżanka i jej siostra. We dwie podczas snu zaczęły koło północy krzyczeć, właściwie w tym samym czasie. Co się potem okazało? O tej godzinie mniej więcej ich wujek się powiesił.

2. Mojej innej koleżanki tato zmarł. Od chwili śmierci w każdą rocznicę w domu słychać czyjąś obecność, ostatnio słychać było pukanie ( a pewne jest, że nikt tam nie mógł pukać, bo ściana była zawalona meblościanką, a zresztą nikogo tam nie było), rok wcześniej chodził ktoś po piwnicy (też nic nie było widać). Sytuacje takie co rok się powtarzają.

I jak tu nie wierzyć w takie rzeczy? I jeszcze moja sytuacja, skopiowana z tematu "Z archiwum X" :

ja mialam pare lat temu dziwna sytuacje. Wybrałam sie z kolezanka na piesza pielgrzymke do Rozanegostoku. Slyszalalam z opowiadan o dziwnym ksiedzy z tej parafii, do ktorej nalezal kosciol pielgrzymkowy. Ostatniego dnia z kolezanka nie mialysmy sily isc, wiec kamerzysta zawiozl nas do Rozanegostoku, i spowrotem pojechal robic zdjecia pielgrzymom. My zas mialysmy czekac tam, az pielgrzymka sie zjawi, a wiec pare godzin. Nie mialysmy co ze soba zrobic, wiec poszlysmy za mur kosciola od strony jakis lak. usiadlysmy na kocu i postanowilysmy zapalic papierosa, i jak to malolaty, chowalysmy sie jak sie dalo. :-P I nagle widzimy jakiegos ksiedza starszego, idzie w nasza strone, my te opapierpsy chowamy za siebie, i on do nas: "czy moglbym sie przysiasc?", my na to ze oczywiscie, ze tak, a w myslalach "oby sobie poszedl", bo wciaz chowalysmy te papierosy. Na co on do nas "Oj cos czuje, ze nie bardzo chcecie. Prawda Kasiu? Agnieszko?". Usmiechnal sie i poszedl. My w szoku, bo ani nie mialysmy zadnych identyfikatorow, ani nie zwracalysmy sie do siebie z kolezanka po imieniu, a lista pielgrzymow byla wraz z pielgrzymami, ktorrzy mieli byc za kilka godzin.


Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#114 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 20 maja 2011 - 10:40

Były żniwa, mieliśmy pole między lasami

sie mi film przypomniał Znaki :lol: czy kregi ? no o tym kosmitach co kregi w polu robiły. Z Gibsonem. Masakra. Spac nie mogłam.

No i w pewnym momencie, jak tylko włączył tv, nagle zaczęła się dziwnie klamka ruszać od pokoju. Mówi, ze miał pietra ale odruchowo zapytał "Dziadek, czy to ty?", wtedy wszystko ucichło, wyłączył tv i poszedł spać.

<wow></span> a miałam nie czytac tego tematu. <smutny1></span>

To na razie tyle

no i wystaczy, ładnie tak straszyc <stres></span>
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#115 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 20 maja 2011 - 10:45

rok wcześniej chodził ktoś po piwnicy (też nic nie było widać). Sytuacje takie co rok się powtarzają.

To Mojemu przytrafiła się podobna sytuacja. Niedawno, w lutym, zmarła Jego babcia. No i dzień przed pogrzebem poszedł do niej do domu napalić w piecu. i nagle usłyszał skrzypiące, otwierające się drzwi do suteryny i charakterystyczne szuranie ciapciami jak jego babcia chodziła.

Znowu w nocy Jego chrzestna, a córka babci, która mieszkała z nią usłyszała, ze ktoś chodzi na dole w suterynie, myślała, ze to Mój facet poszedł w piecu napalić.

W dniu pogrzebu babci Mojego i Jego brata, moja siostra cioteczna (a narzeczona brata Mojego) została szykować obiad na stypę. No i jak wróciliśmy zaczęła opowiadać, że koło godziny 11 jak była sama usłyszała skrzypienie podłogi w pokoju gościnnym obok kuchni, jakby ktoś po niej chodził. Wybiegła z domu i zaczęła tak jakby mówić do babci naszych narzeczonych aby jej nie straszyła, ot tak bo wiedziała, ze "przyszła" do niej bo ta na pogrzeb nie poszła więc "przyszła" ją pożegnać. jak się okazało koło godz. 11 zamykana była trumna z jej ciałem w kościele...

[ Dodano: 2011-05-20, 12:02 ]

no i wystaczy, ładnie tak straszyc

Nie straszę tylko pisze jak było naprawdę ;-) .

Tak mi się wiele rzeczy zaczyna przypominać teraz :lol:
We wrześniu 2003 roku moja koleżanka z klasy w liceum popełniła samobójstwo- skoczyła z okna z 3 piętra i zginęła na miejscu. W listopadzie leżałam w szpitalu, także 1 listopada w tym szpitalu byłam. I tej nocy miałam sen. Śniła mi się ta koleżanka, ubrana w tą samą białą suknię co na pogrzebie. Śniło mi się, że podchodzi do mnie i szepce mi do ucha "pomódl się za mnie", schyla się nade mną i całuje mnie w policzek. Nagle, tak jakbym się obudziła, tak jakby nie (chyba na jawie :P ) i poczułam zimny dotyk na prawym policzku ale dosłownie taki lodowaty. Zrobiłam się drętwa bo uświadomiłam sobie co się stało, że Ula "przyszła" do mnie :shock: . Tego samego dnia, wieczorem odmówiłam za nią dziesiątkę różańca...

Znowu żona kuzyna mi opowiadała, ze jak jeszcze się spotykali to któregoś wieczoru poszli wypić piwo... koło cmentarza (nienormalne wg mnie i brak szacunku dla zmarłego :roll: ) . No i w pewnym momencie kuzynka powiedziała do chłopaka, że jakaś zakonnica cały czas w jednym miejscu stoi, on jej powiedział, ze stoi tam od samego początku jak oni tu są. Wtedy... zniknęła :shock: . Jak się okazało, właśnie w tamtym miejscu była pochowana zakonnica... <smierc2></span>

No i jeszcze historia mojego wujka, męża mojej chrzestnej. Którejś nocy sporo wypił i jak wracał do domu koło takich łąk niedaleko nas, łąki, bagna, różnie można na to mówić, to nagle ktoś/coś położyło mu dłoń na ramieniu i powiedziało aby szedł dalej. A że wujek trochę pijany no to szedł i po chwili oprzytomniał bo okazało się, że szedł w stronę rzeki czyli by się utopił. Odwrócił się, a za nim pozostał tylko dziwny obłok. Mówi, że wytrzeźwiał od razu, a ciocia nigdy go tak wystraszonego nie widziała. Ponoć dosłownie włosy stały mu dęba na głowie jak przybiegł do domu, a wujek czuł jak cebulki mu aż pulsują... :shock:

#116 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 20 maja 2011 - 13:52

to u mnie na stacji pkp byl przypadek taki . Mnostwo ludzi bylo swiadkiem . Czekali na pociag i nadjezdzal pociag towarowy i nagle facet zaczal isc w strone torow i mowil - o jaki ladny piesek - i caly czas wolal tego psa , ludzie krzyczeli do niego ze pociag zeby zatrzymal a on jak by nie slyszal . Caly czas - chodz piesku , jaki ladny czarny pies - . I zszedl pod pociag i zginal

#117 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 20 maja 2011 - 21:42

My z rodzicami mieliśmy też sytuacje nie wyjaśnioną, gdyż jak zgubiliśmy się w dolinie rzeki Wałszy i szukaliśmy wyjścia przez parę godzin zobaczyliśmy parę młodych ludzi uśmiechających się do nas i idących w kierunku ścieżki przed nami. Mój brat poleciał za nimi, ale tam nikogo już nie było a nie możliwe by skręcili gdzieś gdyż po jednej i drugiej stronie był bardzo strony spad w dół. Poszliśmy tą ścieżka nie zastanawiając się co to miało znaczy i nie rozmawiając na ten temat. Po pół godzinie wyszliśmy z rezerwatu.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#118 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 20 maja 2011 - 22:24

a teraz przejde do czesci o zjawiskach paranormalnych i napisze jak to sie u mnie zaczelo . Bylem u mojej bylej , bylismy juz w lozku , mowila mi wczesniej ze boli Ja jajnik . Bylem przytulony do plecow a dlon mialem na Jej brzuchu , zaczalem myslec o Niej i nagle poczulem bol ktory po kilku chwilach zaczal ustepowac a Ona westchnela. Ja pytam - mniej boli ? - Ona - tak - , i wtedy cos mnie tknelo. Spytalem czy boli Ja z lewej strony i czy boli w taki sposob jak mnie bolalo , ale mowilem ze to czulem . Ona zrobila wielkie oczy i pyta , skad wiesz ? Gdy wyjasnilem to byla w szoku

#119 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 czerwca 2011 - 21:56

Dziadek koleżanki szedł sobie z miasta na nogach i złapała go burza. Stanął więc pod drzewem, żeby sie ukryć przed deszczem. Nagle zobaczył jaśniejącą postać, która dawała rękami znaki żeby szedł do niej. No i poszedł... I wtedy w drzewo pod którym stał uderzył piorun.


Sajuri, jesteś z Krk. Znasz historię Domu w którym straszy? Tego w Prokocimiu?

#120 Issa

Issa
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 30 listopada 2012 - 09:13

To nie jest opowieść o duchach, ale nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić. Rok temu byłyśmy z koleżanką u jej rodziców na działce. Było dosyć ciepło, więc wieczorem wszyscy siedzieliśmy sobie na tarasie. Rodzice koleżanki siedzieli sobie w innej części działki, tak że siebie nie widzieliśmy. Ok. 22 mama koleżanki zawołała nas i poprosiła, żebyśmy do niej przyszły i zapytała, czy widzimy to co ona. Cóż, widok był dosyć nietypowy. Na nocnym niebie zobaczyłyśmy postać kobiety, która zbierała kwiaty... Najdziwniejsze jest to, że ten obraz był widzialny tylko dla mamy koleżanki, koleżanki i mnie. Tata koleżanki niczego nie widział. Postać tej kobiety tak jakby spacerowała po niebie i cały czas zbierała te kwiaty, zniknęła dopiero po kilkunastu minutach.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych