aborcja
#341
Napisano 30 maja 2009 - 23:48
#342
Napisano 30 maja 2009 - 23:52
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#343
Napisano 30 maja 2009 - 23:55
nie podoba mi sie jak ktoś porównuje ludzi do czegokolwiek ...
Jeśli Cię uraziłam - przepraszam, wiesz że nie miałam tego na celu.
Chodziło mi o to, że moim zdaniem usuwanie ciąży w jej wczesnym stadium nie jest morderstwem, ponieważ dla mnie wtedy to nie jest człowiek a zygota.
#344
Napisano 30 maja 2009 - 23:55
bo niby ktory moment to ten w ktorym zarodek zmienia sie w czlowieka? czyli sekunde przed nim nie jest? dla mnie czlowiek jest od poczecia.
#345
Napisano 31 maja 2009 - 00:10
dla mnie czlowiek jest od poczecia.
I ja szanuje Twoje/Wasze zdanie, co nie zmienia faktu, że mam prawo do własnego.
" Kiedy słyszę aborcja to zbrodnia, dzieciobójstwo i pójście na łatwiznę panienek, które oddają się pierwszym lepszym facetom. A nikt nie pomyśli, że kobieta usuwająca ciążę może mieć stałego partnera, może mieć więcej niż piętnaście lat i poukładane w głowie. A po prostu miała pecha i wpadła, mimo że zawsze współżyła z zabezpieczeniem. Wystarczy choć trochę poczytać o metodach antykoncepcji, żeby wiedzieć, że nie ma metody zabezpieczania się przed ciążą, która dawałaby sto procent pewności. Są kobiety, które po prostu nie chcą mieć dzieci i wiadomość o zajściu w ciążę byłaby dla nich strasznym nieszczęściem.
Wiem, że kiedyś ludzie uważali, że dla dzieciaczka zawsze znajdzie się miejsce, choćby było jedenaste z kolei, ale tak się składa, że czasy nam się zmieniły i nie wystarczy dzisiaj mieć czegokolwiek, żeby wychować potomka. Na dziecko musi być nas stać. No chyba że ktoś uważa, że miłość rodzicielska wynagrodzi maluchowi wszelkie niedogodności typu „co dzisiaj włożyć do garnka" czy „myślę, że ta kurteczka wytrzyma kolejne pięć lat".
Przeciwnicy przestają widzieć w kobiecie w ciąży człowieka. Nagle staje się zupełnie przezroczysta, staje się jedynie inkubatorem, brzuchem na dwóch nogach. Liczy się tylko zapłodniona komórka, embrion w jej macicy, który nabiera cech człowieka, nowej istoty, obywatela posiadającego swoje prawa. A tych praw równocześnie pozbawia się ową kobietę. Ona nie ma wtedy już nic do powiedzenia."
to tekst pod którym podpisuje się obiema łapkami i podzielam jak najbardziej zdanie autorki artykułu.
#346
Napisano 31 maja 2009 - 07:34
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#347
Napisano 31 maja 2009 - 10:32
[ Komentarz dodany przez: nie(d)oceniona: Nie 31 Maj, 09 17:33 ]
ale bez linków
#348
Napisano 31 maja 2009 - 10:55
Wystarczy choć trochę poczytać o metodach antykoncepcji, żeby wiedzieć, że nie ma metody zabezpieczania się przed ciążą, która dawałaby sto procent pewności.
owszem, dlatego z ciążą zawsze trzeba się liczyc. Jeżeli kobieta nie chce dziecka niech nie współżyje
czasy nam się zmieniły
czy aby na pewno?? według mnie to mentalnosc ludzi się zmieniła, świat jest dalej taki jak był i da się urodzic i wychowac nieplanowane dziecko.
Po prostu teraz kiedy jest taka afera o legalizację aborcji dla 'kobiet sukcesu' aborcja wydaje byc sie wygodniejszym wyjsciem niz urodzenie dziecka... Kobieta ma prawo podjąc decyzję o sobie... tylko, ze moim zdaniem powinna robic to trochę wcześniej aniżeli dopiero wtedy, gdy dziecko jest już w jej łonie...
#349
Napisano 01 czerwca 2009 - 11:23
\Kobieta ma prawo podjąc decyzję o sobie... tylko, ze moim zdaniem powinna robic to trochę wcześniej aniżeli dopiero wtedy, gdy dziecko jest już w jej łonie...
Rozmawiamy właśnie o prawie do podejmowania decyzji w takiej sytuacji.
Jeżeli kobieta nie chce dziecka niech nie współżyje
kashira, ok więc wskaż mi, gdzie w tej sytuacji kobieta ma prawa i jakie.
#350
Napisano 01 czerwca 2009 - 11:31
wskaż mi, gdzie w tej sytuacji kobieta ma prawa i jakie.
moja wypowiedz odnosiła sie do Twojej uwagi o skutecznosci metod antykoncjepcyjnych... Ciagle tylko prawa kobiety, prawa kobiety... a co z prawem do zycia? To juz jest wedlug Ciebie nieważne?
Dorośli ludzie powinni miec świadomosc konsekwencji swoich poczynań... Więc jeżeli zaczynam współżycie to chyba mam swiadomosc, ze z tego moze pojawic się dziecko? Kobieta, mężczyzna, nikt nie ma prawa decydowac o czyjejś smierci...
#351
Napisano 01 czerwca 2009 - 11:38
Ciagle tylko prawa kobiety, prawa kobiety...
no właśnie. a ja mam wrażenie, że ciągle rozmawiamy o dziecku.
#352
Napisano 01 czerwca 2009 - 12:43
#353
Napisano 01 czerwca 2009 - 13:13
#354
Napisano 01 czerwca 2009 - 13:19
#355
Napisano 01 czerwca 2009 - 13:24
Człowiek jest człowiekiem, nie ma momentu przejścia, że jest raz ważniejszy innym razem mniej.
Twoje poprzednie posty przeczą temu troszkę...
aborcja godzi w prawa dziecka.
a przede wszystkim prawa czlowieka... prawo do zycia to prawo pierwszej generacji, prawo naturalne! i nie mozna go nikomu odbierac, tlumacząc to wolą matki, jej zyciem zawodowym czy czymkolwiek innym...
#356
Napisano 01 czerwca 2009 - 13:25
Twoje poprzednie posty przeczą temu troszkę...
kashira, tylko jeszcze doczytaj, że zygota do dla mnie nie jest jeszcze człowiek.
#358
Napisano 01 czerwca 2009 - 13:30
#360
Napisano 01 czerwca 2009 - 13:47
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Ankieta- aborcja |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
















