Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Bez slubu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
137 odpowiedzi w tym temacie

#1 Morfiniasta

Morfiniasta
  • Użytkownik
  • 61 postów

Napisano 20 czerwiec 2007 - 07:26

A moze sa tu jakies mile panie, które jak ja nie chcą brać ślubu??dobrze mi bez tego:D

#2 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 20 czerwiec 2007 - 14:51

dobrze mi bez tego:D

rozumiem ze nigdy ni chcesz brac slubu? a co jak sie pojawia dzieci? co z nazwiskiem i w ogole? a z jakims kredytem i innymi formalnosiami? nie boisz sie, ze mozesz ze swoim partnerem miec jakies trudnosci z tym zwiazane? ja osobiscie nie naleze do tych, ktore chca zyc bez slubu wiec nie powieksze tego grona :)

#3 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 20 czerwiec 2007 - 15:44

jest mi zupełnie obojętne czy będę miała ślub czy nie. kiedyś bardzo chciałam, ale z latami związku po prostu mi się odechciało. nic to w moim zyciu nie zmieni. i tak mieszkamy razem, wspólnie dajemy sobie radę z kasą i papier mi tego nie zmieni. przestał mnie jarać pierścionek i oczekiwanie na ten " wielki dzień" zaręczyn.ogólnie się zdystansowałam do legalizacji związku, widząc ile małżeństw się rozpada. dzieci nie wiem czy kiedykolwiek będą, a jeśli tak to co za problem, że będą miały nazwisko tatusia? wydaje mi się, że czasy się na tyle zmieniły, że różne nazwiska rodziców i dzieci nie wzbudzają kontrowersji, tym bardziej ze teraz coraz wiecej matek wychowuje dziecko samotnie. chyba po prostu zrobiło mi się już zbyt wygodnie żeby wychodzić za mąż. bardzo też podoba mi się pomysł legalizacji konkubinatu, bo wychodzi, że narazie w takim związku żyję.

#4 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6640 postów

Napisano 20 czerwiec 2007 - 15:55

legalizacji konkubinatu

tak jest w tutaj :-) poki co zyjemy w takim zwiazku. prawie we wszystkich dokumentach jakie wypelniamy pisze sie ze mieszka sie z ta osoba itd. i w urzedowych sprawach jest juz o niebo latwiej :-D

dodam, ze wiele ludzi tak tu zyje. a nawet jesli biora sluby to rozwodza sie po kilka razy :-/ i jest to normalne. i w razie czego umia podzielic sie obowiakami zwiazanymi z wychowywaniem dzieci. naprawde inaczej...bo w Polsce o juz afera wielka :roll:
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#5 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4508 postów

Napisano 21 czerwiec 2007 - 17:30

osobiście nie mam nic przeciwko, nie razi mnie, gdy ludzie tak ze sobą żyją, w Polsce coraz więcj takich par. i skoro im tak wygodnie - to tylko się cieszyć :)
ja zawsze chciałam wyjść za mąż. marzyłam o dniu ślubu, marzyłam o obrączce na palcu i o tym, żeby móc powiedzieć o ukochanym: mąż :) nigdy nie zniechęciłam się do instytucji małżeństwa. jest mi wygodnie z tym, że mamy wspólne nazwisko, wspólne konto w banku, wydaje mi się, że jednak mnóstwo formalności łatwiej załatwić będą w związku małżeńskim. rozwodem się nie martwię, bo nie zakładam, że się nam przytrafi.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#6 mamusia22

mamusia22
  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 23 lipiec 2007 - 11:12

jak nie planuje sie dzieci zakupu np. mieszkania to bez slubu ok bez zobowiazan, ale biorac pozyczke czy majac dzieci to bardzo duzo klopotow z tym zwiazanych
Filipek

#7 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 23 lipiec 2007 - 12:33

bez slubu ok bez zobowiazan

bez ślubu wcale nie oznacza bez zobowiązań. Niektórym po prostu papierek nie jest do niczego potrzebny.
z pożyczką też już chyba przestają być problemy - banki oferują kredyty dla par bez ślubu :D

#8 mamusia22

mamusia22
  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 24 lipiec 2007 - 20:58

bez slubu ok bez zobowiazan

bez ślubu wcale nie oznacza bez zobowiązań. Niektórym po prostu papierek nie jest do niczego potrzebny.
z pożyczką też już chyba przestają być problemy - banki oferują kredyty dla par bez ślubu :D

ale to nie sa formalne zobowiazania
Filipek

#9 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 24 lipiec 2007 - 21:39

ale to nie sa formalne zobowiazania

a jakie to są formalne zobowiązania? bo chyba nie rozumiem :/

#10 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13852 postów

Napisano 24 lipiec 2007 - 22:08

a ja bym chciała wziąć ślub.. to takie przypieczętowanie..
Nie zabezpieczenie na przyszłość(alimenty, podział majątku...)
tu o miłośc chodzi ;) ja wiem, że miłośc i formalność to dwie inne rzeczy;)
ale ja bym chciała;)
nei będzie kościelnego z pompą, bom niezbyt wierząca i w ogóle ale będzie cywilny z pompą:P:P:P:P
nie ma mnie tu i nie będzie.

#11 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3742 postów

Napisano 25 lipiec 2007 - 07:18

Ja nie toleruję życia na kocią łapę. Jest kobieta i męźczyzna którzy tworzą rodzinę ale dopiero po ślubie. Ślub zmienia wszystko, nie dość że pięknie się mówi mężu, żono to jak jest się parą to możma spakować się i wyjśc a jak się już jest małżeństwem to nie tak łatwo i szuka się kompromisów. Przypuszczam, że niektórzy zdradzą to się 5 razy zastanowią. Dla mnie to są rzeczy bardzo oczywiste a człowiek który nie chce ślubu ( bez urazy) jest dla mnie dziwny.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#12 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13852 postów

Napisano 25 lipiec 2007 - 10:00

no bo ślub jak się ludzie kochają, to chyba normalna kolej rzeczy....
nie ma mnie tu i nie będzie.

#13 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 25 lipiec 2007 - 16:31

dla mnie niekoniecznie slub to normalna kolej rzeczy. wiekszosc rodzicow moich znajomych , łacznie z moimi rodzicami, porozwodzili sie, nie patrzyli na to, ze maja slub, ze sie nie zdradza i jest sie ze soba na zawsze. dla mnie slub nie daje takiej gwarancji, wrecz wydaje mi sie, ze ludzie bez slubu bardziej sie staraja, zeby siebie nie stracic. nie da mi satysfakcji mowienie o Michale- mąż, a co to zmienia? ze ktos jest lepszy, bo ma slub, a ktos gorszy, bo go nie chce? dla mnie liczy sie wylacznie uczucie i zaangazowanie w zwiazek.


jewel "jak jest się parą to możma spakować się i wyjśc a jak się już jest małżeństwem to nie tak łatwo i szuka się kompromisów."

Nie moge sie z tym zgodzic, bo jestem z miskiem 5 lat i nie moge powiedziec ze to dla mnie nic nie znaczy, zabieram zabawki i zwijam interes. nie rozumiem tez dziewczyn, których mąż nie szanuje, ale nie odejdą, bo to przecież mąż (lub tez wyznanie im nie pozwala)

ot to tyle moim skromnym zdaniem na ten temat

#14 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 25 lipiec 2007 - 17:11

ot to tyle moim skromnym zdaniem na ten temat

i tutaj się zgadzam z niki ślub wcale nie daje pewności, że się ludzie nie rozejdą... a kompromisów, o których była tu mowa, należy szukać zarówno w małżeństwie jak i w związku ( o ile jest się w związek zaangażowanym).

#15 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4508 postów

Napisano 25 lipiec 2007 - 18:05

ślub wcale nie daje pewności, że się ludzie nie rozejdą...

no prawda, nie daje. takiej pewności nigdy się nie będzie miało. ale nie mogę się też zgodzić ze zdaniem:

wrecz wydaje mi sie, ze ludzie bez slubu bardziej sie staraja, zeby siebie nie stracic.

dlaczego?? tego to nie rozumiem <bezradny></span>

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#16 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 25 lipiec 2007 - 18:18

bo wiekszosc ludzi majac papierek uwaza, że już nie musi nic robic, ze skoro ma sie męża/ żone to juz jest tak na stałe, że chociażby się waliło to sie będzie razem, brak chyba w podświadomości uczucia, że małżenstwo nie gwaranruje wiecznego bycia ze sobą i stad olewanie w staraniach. oczywiscie nie jest to regułą i bardzo dobrze, bo szkoda by było nastawiac się pesymistycznie do instytucji malżeństwa czy ogólnie do budowania związków. ja tam trzymam kciuki za małżeństwa, chociaż w sercu jestem wieczną panną :D

#17 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4508 postów

Napisano 25 lipiec 2007 - 18:31

bo wiekszosc ludzi

dobrze, że to podkreśliłaś ;-) że większość ;-) bo ja u siebie, u nas nie zauważyłam totalnego olewania i niestarania się odkąd zostaliśmy małżeństwem :-) fakt, że nam to dopiero roczek stuknie! ale dla mnie małżeństwo nie jest gwarantem szczęśliwego związku. o tym, co gwarantuje szczęśliwy związek - pisałyśmy już w innym temacie :) biorę pod uwagę taką możliwość, że może nam się nie udać, oczywiście tego nie zakładam, wierzę w instytuację małżeństwa, może dlatego, że w mojej rodzinie nie było rozwodów <bezradny></span> ale jeśli nie będzie nam ze sobą dobrze - to na pewno nie będziemy tkwili w związku tylko dlatego, że wzięliśmy ślub!

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#18 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13852 postów

Napisano 25 lipiec 2007 - 18:42

ślub wcale nie daje pewności, że się ludzie nie rozejdą...


a co daje taką pewność?
Myślałam, ze jak ludzie biorą ślub, to nie dlatego, że sięboją rozstania... :/
PRzecież ślub, to kolej dowód miłości, to dowód na to, ze chce się spędzić z tą osobą resztę życia..a nie : "słuchaj weźmy ślub, bo wtedy mnie nei zostawisz... "
nie?

No i to stwierdzenie, że ludzie bez ślubu bardziej się strarają... ee?
Znowu zaczynamy tak jak to było z tym seksem w związku(który jest prawdziwszy)?
Jeden stara siębardziej, drugi mniej i raczej cięzko stwierdzić, że all jest zalezne od tego czy są po ślubie czy nie

to moje zdanie ;)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#19 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4508 postów

Napisano 25 lipiec 2007 - 18:47

PRzecież ślub, to kolej dowód miłości, to dowód na to, ze chce się spędzić z tą osobą resztę życia..a nie : "słuchaj weźmy ślub, bo wtedy mnie nei zostawisz... "

<bravoo></span>
nic dodać nic ująć :-) <ookk></span>

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#20 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 25 lipiec 2007 - 19:37

to rozgorzała dyskusja :) zasadniczo nie ma róznicy między slubem a zyciem na kocią łapę, tylko społeczeństwo przychylniej patrzy na zalegalizowane związki, szczegolnie na takie, gdzie partnerzy są po 30, bo do tego czasu to normalne ze się ma "chlopaka" czy "dziewczyne",a pozniej to już coś nie tak i odwieczne pytania " kiedy bierzecie ślub?"

czy slub to dowód miłości?
no nie wiem, tzn. ze jak nie chce slubu to nie kocham?

rzeczywiscie temat niewyczerpywalny, bo ilu ludzi, tyle zdań





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych