Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Pogaduchy


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
18870 odpowiedzi w tym temacie

#18681 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 08:13

Witaj calineczka,

Kto wymyślil poniedziałek :evil:

nie wiem, ale to musiał być jakiś sadysta... <bezradny></span> ja też mam dziś nastrój pupowaty, może się rozkręcę...
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#18682 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 08:15

Kahela, witaj

mam nadzieje , że o 15 będe mogła przyjechac do domku na chwile ;-) taka pocieszająca mysl
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#18683 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 09:24

witam się :)
muszę trochę Was nadrobić i powoli szykuję się już do wyjazdu: listę zakupów muszę sporządzić, sprawdzić co mamy w domu, czego brakuje, po południu do rodziców dogadać się co i jak.
i w czwartek do Włoch <jupi></span>

jedyne, czego mi się nie chce, to podróż, w ostatnim czasie strasznie dużo kilometrów robimy, dwa wesele pod rząd, najpierw zrobiliśmy 800 km, w ten weekend 400, do Włoch mamy ok. 1000km. i ta temperatura.... :-/

aha. no i jeszcze idę dzisiaj jeszcze do gina, sprawdzić co i jak z naszą dzidzią :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#18684 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 09:26

i w czwartek do Włoch <jupi></span>

fajnie, no to wypoczywaj :)

aha. no i jeszcze idę dzisiaj jeszcze do gina, sprawdzić co i jak z naszą dzidzią :)

daj znac jak tam ;-)
a jak z plcia dzidzi? chcecie znac czy niech to bedzie niespodzianka? :D
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#18685 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 09:31

a jak z plcia dzidzi? chcecie znac czy niech to bedzie niespodzianka? :D

bardzo chcemy znać i bardzo chcemy (no dobra, przede wszystkim ja chcę), żeby to była dziewczynka. pod koniec wakacji będzie można określić :) o ile zechce się pokazać ;-)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#18686 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 09:49

hej dziewczyny, ja mam humor nadal zły choć staram się ukryć to przed wszystkimi.
no i zaczęły się te 2 tygodnie, które sobie daliśmy i on zachowuje się jak gdyby nigdy nic, całuje, przytula, mówi, że kocha. Na dodatek jesteśmy u moich rodziców i oni chcieli ustalić termin wyznaczony przez nas zaręczynowej kolacji, a on ma pretensje, ze moi rodzice o prostu chcą cieszyć się zaręczynami, oni nie wiedzą o tym co się stało.
Czuję, że te 2 tyg on będzie się zachowywał super, a po nich odejdzie tak jak chciał, tylko, że moim zdaniem to chore!! Nie wiem co robić, z jednej str on jest wspaniały, a z drugiej wiem, że to tylko 14 dni i on i tak bez niczego mnie zostawi po nich:( przykre, a zapytać go przecież nie zapytam wprost w obecnej sytuacji, bo moim zdaniem znam odpowiedz i nie chcę go codziennie zadręczać poważnymi rozmowami, bo sama nie mam siły ich przeprowadzać. Byliśmy taką dbrą parą, on wspaniałym facetem i runęło to w jedną chwilę:/
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#18687 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 09:53

Zielonooka, to ja myslalam, ze jak przerwa to przerwa...ze nie bedziecie sie widzieli itd hmmm nie rozumie ...to tak jakby bys ze soba na okreslony czas...a pozniej koniec :(
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#18688 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 09:55

Czuję, że te 2 tyg on będzie się zachowywał super, a po nich odejdzie tak jak chciał

jeśli tak będzie, to znaczy, że on jest zwykła wiśnia a nie facet, skoro dajecie sobie szansę, a on i tak chce odejść...
Ale Zielonooka, spokojnie, może nie masz racji..?
Spróbuj nie myśleć o tym co będzie za 2 tygodnie...bądź sobą i nie zadręczaj się myśleniem...nie przeprowadzaj żadnych poważnych rozmów, niech sprawa się toczy swoim torem...będzie dobrze <przytul></span>
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#18689 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 10:05

madzia, tak sie czuje
Kahela, tylko, ze ja zrobie sobie nadzieje a on mnie po prostu zostawi jak smiecia.
dzis mu lekko o tym napoknelam i on powiedzial to co ma byc dla mnie nie mily skoro nie chce ze mna byc?
czuje sie okropnie, zwlaszcza, ze zmiana zaszla z dnia na dzien. podobno w domu byl szczesliwy a jak do mnie przyjechal to juz nie byl.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#18690 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 10:15

on powiedzial to co ma byc dla mnie nie mily skoro nie chce ze mna byc?

nosssszzzz ku***, to co to ma być??? Chce Cię zostawić, ale chce, żebyś miała "wspaniałe" wspomnienia na koniec???
Co za gówniarskie podejście... w tej sytuacji powiedziałabym mu, że ma się określić tu i teraz, albo chce być ze mną, spróbować być razem, albo niech spada na drzewo banany prostować!
Tak ja bym zrobiła, co mnie znaczy, że to najlepsze wyjście...sama powinnaś wiedzieć co jest dobre dla Ciebie!
Trzymam kciuki
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#18691 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 10:15

Zielonooka, wiec po co ta kolacja z okazji zareczyn? :/ przy rodzicach itd. jak on wie, ze odejdzie, nie daj sie tak traktowac...ja bym chyba otworzyla szeroko oczy.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#18692 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 10:37

nie rozumiem.....to dla kogo i po co są te dwa tygodnie? żeby zagrać szczęśliwą parę przed rodzicami?

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#18693 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 11:02

są na to, żeby ochłonąć.
KahelaWkurzyłam się i kazałam mu powiedzieć, bo ja nie będę ryzykować mojego samopoczucia. I on, że nie może mi nic obiecać, ja, że nie chcę nic niewartych obietnic, powiedział, że będzie próbował to poskładać. Bo przecież wg niego to, że zostało to odożone o te dwa tygodnie to próba naprawiania i ratowania. A kolacji to nie będzie, bo ja nie chcę.
madzia, ciężko otworzyć oczy, jeśli to był mój przyszły mąż 2 dni temu, facet, z którym szukałam sal. Teoretycznie nadal jesteśmy razem, ale co to za bycie.
Już sama nie wiem co myśleć, szczerze to chciałabym obudzić się tydzień wstecz i przez chwilę znów być kobietą jego życia, którą traktował tak wspaniale, a nie kiedy odechciało mu się walczyć.

#18694 addicted

addicted
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 11:05

hello Lejdis, a ja mam takie pytanko..

czy dziecko partnera z poprzedniego związku to przeuroczy słodziak czy przeszkoda.. :?: biorąc pod uwagę fakt, że było ono ukrywane, nie miałyście pojęcia o jego istnieniu, a na pytanie "masz dziecko?" słyszałyście jakże przekonujące "nieeee", dopiero po jakichś dwóch miesiącach prawda ujrzała światło dzienne.

Normalne jest bycie w takiej sytuacji egoistką, którą przechodzą dreszcze gdy patrzy na dziecko swego lubego i w zapartę twierdzi, że nigdy przenigdy nie będzie w stanie pokochać tego dziecka..??
Dołączona grafika

..po mej głowie, czasem się ich boję, chodzą słowa nie do powiedzenia..

#18695 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 11:08

addicted, moja koleżanka wychodzi za mąż za faceta z dzieckiem z poprzedniego związku, chłopak cały czas dba o dzidzię itp Była bardzo zazdrosna o dziecko, jego eks, ale po oświadczynach uświadomiła sobie, że to ona jest najważniejsza.
Tyko, że ona wiedziała od początku.
Kłamstwo jest nie teges, ale może bał się stracić Ciebie na wstępie?
To normalne uczucia moim zdaniem zwłaszcza, że to nie Twoje dziecko i nie kochasz go naturalne, co więcej może przypominać Ci o przeszłości faceta.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#18696 addicted

addicted
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 11:14

Zielonooka, no właśnie twierdził, że bał się stracić ale zapomniał o jednym. Kobieta nie lubi nie tego jak się ją okłamuje, ale jak prawda wychodzi na jaw.. zachował się jak egoista? bo nie liczył się z tym, jak się będę czuć, gdy się dowiem co i jak, miał tylko na uwadze swoje dobro. i to właśnie kłamiąc w żywe oczy miał dopiero prawo się bać, że mnie straci. ale sprytnie wybrał taki moment na chwile prawdy, w którym już choćbym chciała nie mogłam go zostawić bo zbyt mocno się zaangażowałam.. osz no kurde.. koszmary mam przez to.
Dołączona grafika

..po mej głowie, czasem się ich boję, chodzą słowa nie do powiedzenia..

#18697 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 11:19

addicted, hmmm...
Generalnie dla faceta, jak i dla babki dziecko powinno być w takiej sytuacji najważniejsze.
Gdybym miała dziecko z poprzedniego związku i poznała kogoś to na 100% osoba ta poznałaby moje dziecko dopiero kiedy ja byłabym pewna swoich uczuć i tego, że chcę stworzyć prawdziwy związek.
Ewentualnie facet poznałby moje dziecko, ale nasza znajomość byłaby dziecku przedstawiona jako zwykłe koleżeństwo.
Chodzi mi głównie o psychikę maluszka, żeby się nie przyzwyczaiło, a potem, jakby się okazało, że to nie to, żeby nie cierpiało. To jedna kwestia...
Natomiast na 100% powiedziałabym na samym początku, że mam dziecko!
Jeśli, tak jak piszesz facet nie mówi o dziecku i mało tego na konkretne pytanie "czy ma dziecko" odpowiada, że nie, to jest to nie halo...
Kłamstwo od początku, nie umiałabym zaufać potem...po prostu <bezradny></span>
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#18698 addicted

addicted
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 11:19

aa wybacz, nie doczytałam poprzednich wątków.. czemu Twój Mężczyzna po 14 dniach chce dać nogę????

[ Dodano: 2008-07-07, 12:24 ]
Kahela, ajem idiot <bing1></span> <bing1></span> ale nie potrafiłam kiedyś, teraz też nie potrafię zrobić finito związku. tzn wtedy powiedziałam "daj mi spokój i spadaj" ale długo nie wytrzymaliśmy w takim stanie. emocje z tym związane trochę opadły ale jednak.. a dziecko jest małe, w tym miesiącu chyba pojawią się 3 świeczki na torcie urodzinowym,.
Dołączona grafika

..po mej głowie, czasem się ich boję, chodzą słowa nie do powiedzenia..

#18699 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 11:25

wiesz, ja też mam wesoło ze swoim, więc oni wszyscy są dziwni. fakt, kłamstwo to coś bardzo złego zwłaszcza w tej kwestii.

Czemu chce uciec? bo nie umie docenić kogo straci, szkoda gadać, nagle przerosły go problemy i chce uciekać zamiast walczyć, bo mówi, ze nie ma na to siły i musi odpoczac. a póki co ja staram sie przeżyć, on niby probuje naprawiać, ale ja nie jestem optymistka w tej kwestii.

#18700 addicted

addicted
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 07 lipca 2008 - 11:35

ale sztuką nie jest uciekanie przed problemami tylko walka z nimi. to to już się nazywa tchórzostwo.
Dołączona grafika

..po mej głowie, czasem się ich boję, chodzą słowa nie do powiedzenia..





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych