Jak tam babeczki jesienne nastroje?
Ja dziś power na porządki dostałam. Pościele, ciuchy, kuchnia. Zaraz jeszcze okna ogarne.
Taka pogoda to trzeba korzystać.
Miłego!
Napisano 02 października 2017 - 10:45
Napisano 02 października 2017 - 12:33
Bry,
synal chory pierwszy raz albo to zęby, ale jest masakra jakaś ![]()
tak więc mam w domu chorego kota, chorego lub ząbkującego syna, niewyspanego marudnego męża a i ja niewyspana jestem
cudna jesień! ![]()
wczoraj niespodziankę zrobiła teściowa i przyjechała na kawę, ja w nocy spałam ciągiem nie więcej, niż 2 godziny a tu goście... i tak dobrze, że ubrana byłam a nie w piżamie i nawet uczesana, makijażu tylko brak i niewyspanie, to raczej nie wyglądałam dobrze ![]()
Maluch śpi, to robię ostatnie poprawki mgr, miała mi już zaakceptować, ale ciągle coś... według mojej promotor 5/5 to nie są wszyscy a "tylko 5 osób" ![]()
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 05 października 2017 - 12:02
Hej, pogoda się totalnie zepsuła, nie ma ochoty ruszyć się z łóżka. Dobrze, że młody w miarę zdrowy to w przedszkolu trochę się wybawi, bo ja nie mam powoli na nic sił.
Zegar tyka i do porodu zostało coraz mniej czasu.
Muszę męża zmobilizować do działania np. złożenia łóżeczka. Zrobiliśmy w domu mały remont, ściany są odmalowane, nic tylko prać i układać ubranka ![]()
@Majorka^^ jak następnym razem będziesz miałam takiego powera to zapraszam do mnie. Ja sprzątam teraz tylko powierzchownie bo takich większych nie daje rady.
@elizabeth trzymam kciuki, żeby udało się jak najszybciej przystąpić do obrony.
@Aspirynkaaa podziwiam, że w ciąży porwałaś się na samodzielną organizację takiej imprezy. Swoją drogą dużą macie rodzinę. Ja tak czasem myślę o chrzcinach i się zastanawiam kto mi sale wynajmie jak ja 20 osób nie uzbieram...
Napisano 09 października 2017 - 13:10
hejka.
zmeczona po nocy przespanej w autokarze, ale fajnie było . w tydzień zwiedziałam :Bośnie i Hercegowinę, Chorwacje , Czarnogórę i Albanie
było bosko ![]()
Użytkownik magdaaaaa edytował ten post 09 października 2017 - 13:10
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 12 października 2017 - 19:33
Użytkownik Aspirynkaaa edytował ten post 12 października 2017 - 19:34
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 15 października 2017 - 20:39
Napisano 16 października 2017 - 07:59
Dwa lata temu zdmuchując świeczkę marzyłam, żeby cień drugiej kreski na teście ciążowym przyniósł nam szczęście. Nie wyszło. Ale mimo to rok temu zapomniałam o swoich urodzinach, zajęta kilkunastodniowym rozwrzeszczanym maluszkiem:-) a w tym roku świeczkę zdmuchiwałam z Młodą na ręku i Młodszą wiercącą się w brzuchu. To jest pełenia szczęścia!
![]()
Spacerówka bardziej przypadła do gustu Młodemu niż głęboki:D
my wczoraj Młodego wsadziliśmy w spacerówkę i też było fajnie, ciekawe czy to tak tylko wczoraj czy faktycznie mu się spodobało
bo ostatnio spacery tylko w chuście a wózek stał nieużywany.
Wczoraj stuknęło pół roku!
u nas w czwartek będzie
i zaczynamy rozszerzanie, matka już przebiera nogami
ciekawe czy syn podzieli entuzjazm ![]()
Bry ![]()
syn ma drzemkę, ja odpalam mgr, losie ile jeszcze tych poprawek?
Cytryna czuje się raz tak raz gorzej, ale niestety to już nie jest ten kot sprzed dwoch miesięcy i strasznie mi smutno z tego powodu
leczenie nerek przynosi problemy behawioralne, więc masę dziwnych nie cytrynowych zachowań a jeśli przestalibyśmy leczyć nerki, to problemy behawioralne miną, ale będą ją męczyć bardziej nerki i takie błędne koło ![]()
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 16 października 2017 - 11:40
najwiecej Czarnogóry zwiedziłam i uwazam ze cudny kraj i góry i wybrzeże i prze bajeczne widoki, urokliwe miasteczka , no cudo. bośnia robi wrażenie śladami po wojnie, urokliwymi bazarkami , meczetami . W Serbii był tylko Belgrad , miasto w fajnym nienowoczesnym klimacie .a Albania orginalna warta zobaczenia. Trudno wybrac jedno . wiem tylko ze Dubrownik w Chorwacji jest ładny , ale dla mnie nawet po sezonie za bardzo zatłoczony.co dalej bedzie
o, który kraj najbardziej skradł twoje serce? Jakie następne plany wyjazdowe?
troche sie zaziębiłam, chyba odpornosc spada w polskim klimacie
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 27 października 2017 - 09:15
Witam,
Jestem już w 35tc. brzuch ciąży i przebieram nogami, kiedy mała będzie już z nami. Mąż tylko nerwowy jakiś, widać, że się stresuje, ale jak zwykle porozmawiać o tym nie potrafi. Wszyscy na szczęście zdrowi, odpukać, bo dookoła szaleją wirusy.
@elizabeth podziel się wrażeniami z początków rozszerzania diety
@Aspirynkaaa spóźnione najlepsze życzenia urodzinowe
@magdaaaaa trochę świata zobaczyłaś, mam nadzieję, że naładowałaś akumulatory ![]()
Napisano 27 października 2017 - 20:58
@halynka jak zleciała Twoja ciąża! raz dwa i będziesz miała chuścioszkę ![]()
@halynka napisałam o rozszrzaniu w temacie odpowiednim, dodam tylko, że plucie jedzeniem jest mega fajną zabawą ![]()
Bry wieczór ![]()
nie wiem czy się szykują kolejne zęby czy co, ale popołudnia od 3 dni to koszmar, serio koszmar. Młody marudzi, wyje, płacze od 17 do 21.30. Pierś pomaga na chwilę, chusta na chwilę, na ręce nie, zabawa nie, ogólnie jakiś ból istnienia.
Uśpiliśmy Cytrynkę. Byłam przekonana do tego. Ostatnie wyniki tragiczne, kolejna zmiana leczenia nie przyniosła żadnego efektu - przez tydzień jadła dwa razy, spadła na wadze do 2 kg, spała całymi dniami, nie chciała już naszego towarzystwa. Były juz dni, że nie potrafiła wejść na szafkę w łazience gdzie spała, bo nie miała siły. A mimo wszystko teraz przeżywam taką żałobę, nie wiem - myślałam, że skoro była tak chora, to jakoś to łagodniej przejdę. Ciągle nachodzą mnie myśli, że może trzeba było spróbować jeszcze jednej zmiany leków, że może coś by ruszyło... tylko ona wyglądała nie już jak nasza Cytrynka, tylko jak cień kota. Aj, to okropne, ja ją kochałam bardziej, niż wielu ludzi. Tak mi bez niej źle. Półka pusta, nikt nie miauczy pod drzwiami jak się wchodzi do domu... ryczę znowu.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 28 października 2017 - 00:57
Przykro mi, wiem co czujesz, bo sama mam kota i traktuję go jak członka rodziny
Uśpiliśmy Cytrynkę.
Mam nowe mieszkanie. Po święcie się przeprowadzam
tak mi się podoba ![]()
Poza tym studia, dużo wolnego, ale czasu na nic. ![]()
Napisano 28 października 2017 - 20:54
Napisano 29 października 2017 - 13:49
Czy ja byłam kiedyś sama?
@Wisienkowa sama, sama? Czy z kimś ta przeprowadzka
Jesienna deprecha mnie łapie. Nie ma książki którą chciałabym przeczytać i mi z tym źle.
Muszę czegoś poszukać, bo bez czytania nudno i smutno.
Wujek mi kupił żelki ale... lukrecjowe.
Króraś lubi? Jaki jest ich fenomen, bo mi niebobrze było, a mało rzeczy tak na mnie działa. Prędzej zjadłabym szarańczę niż żelka lukrecjowego.
Napisano 30 października 2017 - 15:10
Dobry dzień w przedostatnim dniu października. :o
Ja naprawdę nie wiem gdzie mi ten czas ucieka...
Październik minął ekspresem. Przeleciał mi na dwóch imprezach nauczycielskich, zajęciach otwartych, pasowaniu na przedszkolaka, olimpiadzie sportowej i tak ciągle coś się działo, ciągle coś się robiło i nim się obejrzałam już lada dzień listopad... Wow!
Póki co czekam na Męża, zaraz powinien być z pracy... Zjemy obiad i podjedziemy po znicze.
Wstąpimy do Rodziców, zawiozę mamie ciacho, a przy okazji wezmę od nich kurtkę zimową - bo przed chwilą tak sypło śniegiem... a poza tym to już zimno bardzo rano, więc w mojej jesiennej kurtce lekko zamarzam...
I chyba tyle.
Życie małżeńskie się kręci - zaraz 5 miesięcy! :o
Mamy wszystkie zdjęcia, cały film także co chwilę do tego wracam. ![]()
@elizabeth przykro... Ale ona biedna się nie męczy.
Aczkolwiek dobrze się mówi, ale jakby naszego psiaka trzeba było uśpić to mimo, że już teraz z nim nie mieszkam bo został u Rodziców to bym się też chyba zapłakała...
@Wisienkowa gratuluję mieszkanka! Duże?
@Majorka^^ wow, późno mały chodzi spać.
Nocny marek z niego. ![]()
@halynka już lada moment koniec ciąży. ![]()
@magdaaaaa Albania... zazdroszczę, fajnie, że udało się pozwiedzać. ![]()
@Aspirynkaaa spóźnione wszystkiego co najlepsze!
![]()
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
Napisano 30 października 2017 - 21:23
Witam kobietki,
Szkrab znów chory i tatuś tak samo. Macie jakiś sposób dla dorosłych na odporność? Bo ten mój "stary" co drugi tydzień ostatnio umiera, a uparty jak osioł i brać nic nie chce a ja mam tego serdecznie dość. Na szczęście ja się jakoś trzymam. Niby lada moment koniec ciąży, ale ta końcówka teraz dłuży się w nieskończoność.
@elizabeth bardzo mi przykro. Nie wyobrażam sobie nawet co czujesz. Trzymaj się kochana ![]()
@Wisienkowa gratulacje. Zaintrygowałaś mnie tym, że nie sama, zdradzisz coś więcej?
@Majorka^^ strzelam, że skok rozwojowy? Pocieszę cię, że minie
@palomka jak ten czas leci... Super, że tak wszystko razem robicie
mi strasznie tego brakuje a maż pracuje coraz więcej i tak się mijamy...
Napisano 30 października 2017 - 22:48
Napisano 31 października 2017 - 08:17
@palomka,dziękuję, to tylko wynajem więc nic specjalnego, ale się cieszę, bo dużo ładniejsze niż poprzednie. Kawalerka z dużym balkonem na odludziu,ale niedaleko uczelni ![]()
Nic nowego, jestem spowrotem z M. Sprawa z D. się zamknęła definitywnie. Nie narzekam na razie, zobaczymy
@Wisienkowa gratulacje. Zaintrygowałaś mnie tym, że nie sama, zdradzisz coś więcej?
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych