Moze siostra poszlaby jednak z dzidzia do lekarza,tak na wszelki wypadek
jest piątek i u są lekarze są krócej ale mały wygląda że jest ok, moja mama go obejrzała z każdej strony i stwierdzała że nic mu nie jest tylko sie wystraszył...
Donn
jak to się wywróciła
zaczepiła o taki mały schodek co mam go w salonie... też sie cieszę bo mam takiego małego skarba co marudzi ale i tak jest kochany...
no z inna ocena to sie masz sie tu co pokazywać bo klapsa dostanieszha ja i piątka
Zielonooka
katar, przemęczenie, a wczoraj się spaliłam jeszcze na słoneczku, bo byłam nad jeziorem
Współczuje






Temat jest zamknięty












