Pogaduchy
#81
Guest_niki_*
Napisano 17 lutego 2007 - 20:13
#83
Guest_niki_*
Napisano 18 lutego 2007 - 20:14
#84
Napisano 18 lutego 2007 - 20:47
fajna sprawabylismy ze znajomymi w zeszlym tygodniu i naprawde mozna sie wyszalec, powyglupiac, a nawet podlaczyc sie po pociagu
tylko, że my jak już mamy chwilę wolnego to największą radość mamy z takiego zwykłego posiedzenia sobie razem w domciu. chyba się starzejemy
#85
Guest_Kociak_*
Napisano 18 lutego 2007 - 22:52
#86
Napisano 19 lutego 2007 - 14:58
fajny tydzień się zapowiadaidziemy we wtorek razem z resztą dziewczyn ze studiów (jest nas 4 takie ) do kina na "Dlaczego nie" a później w końcu opić zdaną sesję,
a ja od dzisiaj nie wiem jak się nazywam :-> dałam się jutro wkopać w wycieczkę na lodowisko, muszę poprzesuwać korki, dwa dyżury popołudniowe w szkole, obiady, chyba w sobotę padnę!! nie mam ochoty na ten tydzień
#87
Guest_niki_*
Napisano 19 lutego 2007 - 16:49
#89
Guest_Kociak_*
Napisano 19 lutego 2007 - 20:10
#90
Napisano 20 lutego 2007 - 11:12
#91
Napisano 20 lutego 2007 - 11:16
#92
Guest_niki_*
Napisano 20 lutego 2007 - 16:25
a dzisiaj dzien tez kiepski, w pracy ciezko, przyszedl facet bardzo pijany i bardzo upierdliwy a musialam bo obslugiwac, na szczescie zajela sie nim wezwana policja, ale nerwow mi napsul na caly dzien
#93
Napisano 20 lutego 2007 - 18:33
nie dziwię się. my mieszkaliśmy z moimi rodzicami coś około 2 miesięcy,nie było ani kłótni, ani sporów, ani kłopotów...ale obawiam się, że po dłuższym czasie zaczęły by się pojawiać, dlatego przy pierwszej okazji poszliśmy "na swoje"juz sama mam tego dosyc, bo nie chce sie stawiac po zadnej ze stron, bo co bym nie zrobila bedzie zle...
nie zazdroszczę.a dzisiaj dzien tez kiepski, w pracy ciezko, przyszedl facet bardzo pijany i bardzo upierdliwy a musialam bo obslugiwac,
ja dzisiaj znowu pół dnia rozdrażniona chodziłam. najpierw z dzieciakami byłam na wycieczce. lodowisko - było super
na szczęście wybyłam na korki i jakoś dziwnie się po nich uspokoiłam
wieczorkiem będziemy jakiś film na Polsacie patrzyć
jutro kolejny ciężki dzień, ale co tam. dam radę!!
#94
Guest_Kociak_*
Napisano 21 lutego 2007 - 17:35
Minusy: dużo zajęć, w zasadzie to od pon do czwartku od rana do 16-17, wieczorami mało czasu na naukę. Kolejnym minusem jest to, że nie wiem czy sobie poradzę. Kolejny minus... pewnie będę musiała częściej zostawać we Wrocku, albo wcześniej wracać do Wrocławia z domu a co się z tym wiąże, mniej czasu dla struska, a przy naszych i tak już nieczęstych spotkaniach to jest to duży minus
Plusy: kończę ten drugi kierunek równo z moim obecnym i nic za niego nie płacę, dzięki czemu za 2,5 roku kończę uczelnię z dwoma dyplomami.
No, ale sama nie wiem, co chwilę zmieniam zdanie. Z jednej strony myślę sobie, żeby dać sobie spokój, w końcu nauka nie może spowodować, że będę zmęczona i będę rzadziej widywała się z najbliższymi. Z drugiej strony, to najgorszy ten semestr, później będzie już trochę luźniej, a 5 rok to już w ogóle luzik, a zyskam drugi dyplom, nigdy nie wiadomo co się przyda... A poza tym wiem, że tak dużo ludzi robi dwa kierunki, nawet na różnych uczelniach i jakoś sobie radzą. Ja nigdy nie miałam specjalnych trudności w nauce, więc czemu ja miałabym sobie nie poradzić?
Ehhh, trudna decyzja. W zasadzie już załatwiam tak, jakbym się na to zdecydowała, ale w zasadzie i tak ostateczną decyzję muszę podjąć do poniedziałku, więc będę miała cały weekend na rozmowy z rodzinką i struskiem
#96
Napisano 22 lutego 2007 - 08:55
Życzę podjęcia słusznej decyzji, ale z takim wsparciem (siostra, rodzinka i w porządku chłopak) na pewno coś mądrego wykombinujecie
#98
Napisano 23 lutego 2007 - 17:42
calkowity spontan ale napewno bedzie milo jak bedzie to weekend nawet w domu przed tv :>jakie plany na weekend?
a macie juz jakies upatrzone te mieszkanie ? czy poszukiwania ciagle trwaja ?my pewnie będziemy debatować nad kupnem mieszkanka
#99
Guest_Kociak_*
Napisano 23 lutego 2007 - 17:56
planów brakjakie plany na weekend?
Jeśli chodzi o drugi kierunek to w zasadzie już podjęłam decyzję.... Spróbuję... Jak się nie uda, to zawsze mogę zrezygnować. Będę miała troszkę zapieprzu, ale i tak mam zamiar tak ułożyć sobie plan, żeby piątki mieć wolne i żeby było po prostu jak najlepiej. A jak wytrzymam ten semestr, to już później pójdzie z górki
no właśnie o to też chodziAle nigdy nie będziesz mogła sobie wymawiać że nie spróbowałaś
#100
Guest_niki_*
Napisano 23 lutego 2007 - 21:51
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Styczniowe pogaduchy! |
|
|
|
Grudniowe pogaduchy |
|
|
|
Październikowe pogaduchy |
|
|
|
Październikowe pogaduchy! |
|
|
|
Lipcowe pogaduchy |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty









