Praca jako - niania
#81
Napisano 05 stycznia 2011 - 21:02
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#82
Napisano 06 stycznia 2011 - 16:37
Też ich to martwi, smaruje jej kremem jak wstaje. Ale chodzi o to, żeby zapobiegać a nie leczyć i tu pojawia się problem...a rodzice jak na to reaguja ?? bo mnie by to martwiło..
to z ta starsza miała wiecej problemów, całe zycie była jedna i widac było ze dopomina sie uwagi , bywała złosliwa , było to dla kolezanki meczace.
Dokładnie tak jest. Moje mają 1,5 i 5 lat
Oczywiście, że inaczej. mam doświadczenie z dziećmi, ale tu nic nie mogę poradzić, powiedzieć skoro rodzice na coś pozwalają, to po prostu trzeba to znosić...wiem swoje inaczej sie wychowuje; ale myse ze taka szkola z dziecmi do których potrafi sie miec dystans to fajna rzecz.
#83
Napisano 06 stycznia 2011 - 19:57
wczoraj chyba znalazlam na ta mala sposob. dalej nie moge w to uwierzyc.
posadzilam ja sobie na kolanach i nie plakala, polozylam ja do lozeczka i nie plakala.
Wlaczylam jej piosenki z tel, spiewalam i pokazywalam, takimi slipiami sie patrzyla na mnie, przynajmniej nie plakala
czasami trzeba zrobic z siebie tego przyslowiowego blazna, aby dziecko0 bylo
spokojne i nie plakalo. 2x zaliczylam przewijanie pieluchy.
Udalo mi sie ja tak zabawiac przez dobre pol godz i ani sie obejrzalam a wrocil
jej tatus do domku z pracy
Poszlo mi lepiej niz w poniedzialek
#84
Napisano 15 marca 2011 - 22:41
Paca dla mnie się, znalazła opiekunka do dzieci 2 . 1 ma 2 miesiące a 2 2 lata. Za8 godzin po 3/4 godziny na 2 razy w tygodniu, chyba nie taka praca jest ok. W piątek zadzwoni do mnie ta pani. A ja nie wiem czy się zgodzić.
#85
Napisano 16 marca 2011 - 02:01
A kto Ci załatwił tą pracę lub skąd się dowiedziałaś,że ta pani szuka opiekunki?
#86
Napisano 16 marca 2011 - 11:04
Dzieci lgną do mnie.
Wiem, że to odpowiedzialność.
Znalazłam w internecie ... jestem tam już hoho zarejestrowana długo .
#87
Napisano 16 marca 2011 - 13:05
bycie otwartym to jedno, cierpliwym to drugie. To AŻ dwoje dzieci, jedno malutkie 2 miesiace, drugie 2 latka - wszedzie go pełno.Wy o tym, nie wiecie ale mam dużo cierpliwości, pamiętajcie ze jestem otwartą osoba.
Sama miałam pod opieka nie dawno na tydzien 3 dzieci i myslałam ze zwaryjuje. A doświadczenie mam spore. Wiec sie dobrze zastanów.
#88
Napisano 16 marca 2011 - 14:02
#89
Napisano 16 marca 2011 - 15:40
Jestem spontaniczna
A co ma spontaniczość do pilnowania dziecka? Ja jestem zdania, że opieka nad dwojgiem dzieci to ogromna odpowiedzialność. To nie jest tylko karmienie, przewijanie pielichu, a w przypadku drugiego dziecka zabawa i obserwacja. Pomyśl sobie co zrobisz, jak dziecko zacznie histeryzować, płakać, a Ty nie będziesz wiedziała, co zrobić, bo przecież dziecko jest przewienięte i nakarmione. Pomyśl, co zrobisz, jak dziecko się zakrztusi, uderzy się, skaleczy? Ja również kocham całym sercem jedno dziecko, uwielbiam spędzać z nim czas, ale nawet jakbym musiała zostać z nim sam na sam na dłużej, to bardzo bym się bała. A co dopiero dwójka? Dzieci to nie jest sama słodycz. Pomyśl, czy psychicznie jesteś w stanie to ogarnąć.
#90
Napisano 16 marca 2011 - 16:22
wiec sobie napewno da rade.Jestem spontaniczna i ruchliwa
no własnie...bo dwójka dzieciaków to naprawde nie lada wyczyn.No ale skoro jestes pewna na 100% to ok.Pomyśl, czy psychicznie jesteś w stanie to ogarnąć
#91
Napisano 16 marca 2011 - 17:03
Ja po powrocie z UK czyli od pazdziernika do stycznia opiekowalam sie, a raczej pomagalam w opiece mlodej mamie, ktora szukala opiekunki.
A dokladniej mlode maleznstwo ma 2 dzieki, chlopiec prawie 3 latka i coreczka 5 miesiecy. W zwiazku z tym iz tata mlodej mamy nie mogl dluzej zostac do pomocy u nich, a jej maz wrocil na caly etat do pracy , szukali kogos kto pomoze mlodej mamie w opiece nad dzieciakami, bo sama nie dawala rady... Maluchy w wieku 2-3 lat sa bardzo ruchliwe, nie wspomne juz o maluchu 5 miesiecznym na ktorego ciagle oko trzeba bylo miec bo ten starszy ciagle chcial małą glaskac, tulic...
Ja pomagalam im tylko do Nowego Roku bo po swietach mały chlopczyk wrocil do przedszkola, i mimo ze kocham spedzac czas z dzieciakami oraz mam duze doświadczenie i referencje bo toche dzieciaków wybawiłam
Wiec zastanow sie czy dasz rade, bo opieka to nie tylko zabawa ale takze odpowiedzialnosc za te dzieciaki... A jak Tobie przyjdzie samej zostac z tymi maluchami to, bez obrazy, nie wierze ze sobie poradzisz....
Jeszcze jak dzieci sa spokojnie to ok, ale kazdy wie ze dziecko w wieku 2 lat jest bardzo ruchliwe, bo wszystko je interesuje. A 2 miesieczne, jeszcze wieksza odpowiedzialnosc. Karmiac musisz uwazac zeby sie nie zakrztusiło, po jedzonku pilnowac zeby sie mu odbilo zeby nie zakrztusil sie wymiocinami, dodatkowo trzea uwazac zeby sie nie zanioslo jak placze, a u dziecka w tym wieku to normalne ze kolki bywaja, itp.
Tak wiec z calym szacunkiem ale uwazam ze majac 19 lat nie jestes w stanie poradzic sobie z dwojka dzieci w takim wieku....
#92
Napisano 16 marca 2011 - 20:11
niewiele zrozumialam z tego , ale uwazam , ze to bardzo odpowiedzialna prace, te dzieci sa malutkie, nie potrafia bowiedziec co chca , matka dzieci czasem ma problem aby wlasne kilkumiesieczne dziecko rozszyfrowac , a co dopiero obca osobaWitam!!
Paca dla mnie się, znalazła opiekunka do dzieci 2 . 1 ma 2 miesiące a 2 2 lata. Za8 godzin po 3/4 godziny na 2 razy w tygodniu, chyba nie taka praca jest ok. W piątek zadzwoni do mnie ta pani. A ja nie wiem czy się zgodzić.
a co z praca u pani psycholog
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#93
Napisano 16 marca 2011 - 22:29
Wiem, że ciężko ale co mam się poddać? Chce pracować jako niania.
#94
Napisano 16 marca 2011 - 22:38
kari, ja na Twoim miejscu bym się nie podjęła. To ogromna odpowiedzialność.
#95
Napisano 17 marca 2011 - 09:10
jesteś młodą dziewczyną, nie masz zbytnio doświadczenia z dziećmi, a na pewno nie masz takiego, żeby poradzić sobie z dwójką malutkich dzieciątek
to ogromna odpowiedzialność i obawiam się, że nie dasz rady
ja bym się na pewno nie podjęła... z czystego rozsądku
#96
Napisano 17 marca 2011 - 10:45
Myślałam, ze będziecie się cieszyć ,ze chce pracować z dziećmi, że może mi coś doradzicie ale nie dołujecie i to przykre jest!!!
Nigdy taka ostra nie byłam ale widzę ,ze trzeba mówić co się myśli, mnie zabolało to, ze nie wierzycie we mnie.
Nie wiecie, z jakimi dziećmi jeżdżę na obozy nie wiecie, jakie mam doswiadczenie , nie wiecie że będę wolontariuszka na obozie, a tak z góry wiecie wszystko, ze sobie nie poradze bo są za małe , bo ja za młoda . BRAWO!!!
#97
Napisano 17 marca 2011 - 10:54
Nie wiem dlaczego ale nie umiem w to uwierzyc, bo nawet matki maja problemy jak pojawia sie drugie dziecko a pierwsze jeszcze male jest. Ale skoro tak uwazasz to powodzeniana obozach miałam sama sobie poradzić z 3 dzieciakami 2 miało 2 miesiące jeden miał 3 latka.
#98
Napisano 17 marca 2011 - 10:57
Wybacz ale na obozy chyba jeżdżą troche starsze dzieci...
masz rację nie znamy Cię i dlatego zakładamy, że tak młoda osoba nie ma szans sobie poradzić...to jest okropne, że nie znacie mnie do końca a uważacie , ze nie poradzę sobie
a ktoś coś takiego powiedziałto najlepiej się położyć i nigdy nie pracować z dziećmi
no właśnie radzimy...że może mi coś doradzicie
no to mogłaś o tym powiedzieć prosząc o radę w sprawie tej pracy... oceniliśmy sytuację po tym co wiedzieliśmy więc nie wymagaj, że mieliśmy Ci napisać "tak dziewczyno bierz tą pracę jesteś stworzona do opieki nad małymi dziećmi"...Nie wiecie, z jakimi dziećmi jeżdżę na obozy nie wiecie, jakie mam doswiadczenie , nie wiecie że będę wolontariuszka na obozie
widzisz nie zawsze słyszy się to co się chce
no więc reasumując skoro masz tak olbrzymie doświadczenie to chyba kwestia czy brać tę pracę nie powinna być dla Ciebie nierozstrzygnięta...
#99
Napisano 17 marca 2011 - 11:01
ja bym się na pewno nie podjęła...
ja na Twoim miejscu bym się nie podjęła
Skoro Cię nie znamy i Ty wiesz lepiej, że sobie poradzisz to po co pytasz nas o zdanie? Nikt Cię nie dołuje, kto chciał wyraził swoje zdanie, a Ty z kolei myślisz, że każdy zawsze będzie Ci wlewał, że na pewno sobie poradzisz i jesteś świetna
Mam podobne zdanie co dziewczyny- jedno dziecko do pilnowania to ogromna odpowiedzialność i same chęci i jakieś tam doświadczenie nie wystarczy
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#100
Napisano 17 marca 2011 - 21:59
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
medycyna i zdrowie - ogólnie praca |
|
|
|
kamerka jako monitoring |
|
|
|
Praca konsultantki |
|
|
|
Aktywność fizyczna kobiet - praca magisterska |
|
|
|
Elektroniczna niania |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



















