No, ale to chyba nie o to chodzi. Bo jak para młoda prosi tylko o lotka to nie kupuje się chyba losu za 4 zł. Tylko już puszcza za te 40 zł 
No tak, ale z drugiej strony sam totolotek to dziwnie, ja gdybym została poproszona TYLKO o totolotka to i tak kupiłabym wino no bo w czym mam te kupony zanieść? związane kokardką, w kopercie czy jak? Byłoby mi tak głupio iść z samymi kuponami, zbyt pusto by mi było. 
Tak, ale w takiej formie robi się z tego koncert życzeń. Skoro ktoś kupi wino za 30 zł, kupon za 4, a wiązanka byłaby za 40, to może napiszmy, że za pozostałe 6 zł chcemy jeszcze czekoladę?
Ale przecież tu nie chodzi o pieniądze, jak kogoś stać to kupi i nawet to wino za 40 zł i kupony za 40 zł
A przecież jak kogoś nie stać to tak jak napisałam - kupi wino i ew 1 czy 2 kupony żeby już nie szaleć.
Dla mnie taka prośba jakby sama w sobie nie jest jakimś nietaktem, bo każdy i tak da tyle na ile go stać, z tym, że tak jak już pisałam - nie spotkałam się z tym, żeby ktoś się jakoś na tym mega wzbogacił.