Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

zdrada


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
564 odpowiedzi w tym temacie

#221 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 10:21

Anulka, sama poprzedniczka mówiła, że już nie jest w ich związku tak jak kiedyś. Z pewnością brak zaufania, a oni się pobierają? Dla mnie to jest głupstwo :roll:

#222 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 10:56

Z pewnością brak zaufania, a oni się pobierają?


hm.. jak mozna chciec spedzic z kims reszte zycia i mu nie ufac?? dla mnie niepojete... i niewykonalne... przeciez ona caly czas ebdzie sie zastanawiac co on robi gdzie jets z kim jest.. czy ja zdradza czy nie... wykonczy siebie a zwiazek nie przetrwa..
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#223 kaskuskaa

kaskuskaa
  • Użytkownik
  • 256 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:04

to nie takie latwe przyznac sie przed calym swiatem ze w to co sie tak mocno wierzylo sprawia tylko bol. Ja czuje ze to jest silniejsze ode mnie ze nie mam innej drogi przed soba. Straszne uczucie jak polowa ciebie chce sie uwolnic i zostawic ten zwiazek a druga polowa dobrze wie ze nie bede umiala zyc bez niego. Wiec tak sie trwa w tym i patrzy i kazdego dnia spodziewa sie zmiany na lesze..... Serce powoli peka z zalu bo na kazdym kroku zastanawiasz sie czy tym razem nie klamie i czy tym razem nie bedziesz cierpiec. Czuje ze stoje w tym i nie moge sie ruszyc, powoli petla sie zaciska a ja wciaz nie umiem sie wyrwac tej toksycznej milosci. Nikomu tego nie zycze. Zawsze trzeba miec godnosc i szacunek do samej siebie ale gdy milosc dojdzie do glosu traci sie zdrowy rozsadek.

#224 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:09

gdy milosc dojdzie do glosu traci sie zdrowy rozsadek.


To najświętsza prawda:(Imyślę, że doskonale Cię rozumiem z tym, że trudno się jest przyznać właściwie do swojej proażki. Ale myślę że to co Cię trzyma przy Twoim chłokapiem to już jedynie przyzwyczajenie...Tu już nie ma miłości, zastanów się jeszcze nad tym ślubem.

<ookk>


#225 kaskuskaa

kaskuskaa
  • Użytkownik
  • 256 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:19

powiem szczerze im blizej slubu tym wiecej sie zastanawiam i wiecej mam watpliwosci........ :cry:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#226 rory222

rory222
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:25

prosze pomożcie mi bo nie wiem co myslec.jestesmy juz2 lata razem, mieszkamy ze sobą.ostatnio znalazlam w jego telefonie smsa do dziewczyny z ktorą kiedys zdradził sowją dziewczynę:dlaczego nie chcesz rozwijac tego co bylo miedzy nami, dlaczego tylko kawa a nie piwo, kawe moge pic z babcia,a z taka laska jak ty nie wytrzymal bym.jak amienisz zdanie napisz.rozpalakalam sie a on powiedzial ze chcial ja obrazic ze to taka k...ewka.i teraz pomyslicie ze jestem glupia ale uwierzylam mu.poawiedzcie mi co byscie zrobili?

[ Komentarz dodany przez: Donn: 2008-11-14, 12:38 ]
temat przeniosłam, bo już mamy temat o zdradzie

#227 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:27

Slubu, czyli dezyzji spędzenia ze soba reszty życia trzeba być pewnym w 100 %, jeśli któraś ze stron zaczyna się zastanawiać i to poważnie to musi być coś nie tak, a ile czasu macie do ślubu? Powioedz mu może o tych wątpliwościach..

<ookk>


#228 kaskuskaa

kaskuskaa
  • Użytkownik
  • 256 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:31

Jki ten swiat jest maly.... ja mam podobny problem.... no nic powiem tylko ze facet zawsze bedzie mial cos na wytlumaczenie ze niby on wcale nic nie napisal zlego, nie obejrzysz sie a zgoni cala wine na Ciebie. Trzeba miec naprawde oczy szeroko otwarte. Nie dziwie sie ze wybaczylas bo ja zrobilam to samo ale wydaje mi sie ze same sobie robimy krzywde.

#229 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:33

rory222, też od razu pomyślałabym o zdradzie, bo szczerze mówiąc to tak wygląda, poza tym twój facet nia zachowuje się fair nie tylko w stosunku do Ciebie, ale też obraża tamtą dziewczynę, tylko po to żeby się wybielić w twoich oczach :evil: to nie zbyt honorowe zachowanie...Trudno mi poradzić tutaj co ja bym zrobiłą, bo jak sie ktos nie przyznaje to zytuacja jest bardzie skomplikowana....a Ty sama co o tym myślisz?

<ookk>


#230 kaskuskaa

kaskuskaa
  • Użytkownik
  • 256 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:36

Slub ma sie odbyc w czerwcu 2009r, mowilam o tych watpliwosciach ale mam wrazenie ze pomimo tego co powiem on i tak mysli ze nie odejde od niego i oczywiscie to moja wina poniewaz zbyt duzo mu wybaczalam. Boje sie tego slubu, ale boje sie tez tego ze odejde od niego i juz nigdy w zyciu nie uloze sobie zycia bo on zawsze bedzie w moim sercu.

#231 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:38

Zachowanie faceta jest oburzające. Na Twoim miejscu chyba bym z niego zrezygnowała, chociaż oczywiście sama podejmiesz decyzję. Ciężka to sprawa, naprawdę, ale z facetem ewidentnie jest coś nie tak, jeśli używa takich słów.

#232 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:40

kaskuskaa, sama musisz podjąć decyzję o tym czy chcesz z nim być, ale powiem Ci że zawsze po zwerwniu ma się czrne myśli, każdemu wydje się, że już nigdy nikogo nie znajdzie, że będzie sam, nie bierz ślubu tylko dlatego że biosz się samotoności bo to do niczego nie prowadzi. Jeśli chcesz z nim być to ten ślub chociaż odwołąj, to powinno być dla niego wystarczającym znakiem że coś jest nie tak.

<ookk>


#233 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 12:44

To, co mówisz, że on jest pewny, że go nie zostawisz daje do myślenia. Facet myśli, że nie musi się już o Ciebie starać. Samotność jest lepsza niż nieudane małżeństwo, miej to na uwadze. Jeśli coś się psuje teraz, małżeństwo tego nie naprawi. Może być tylko gorzej. Mówisz, że zbyt wiele mu wybaczałaś: każdy zasługuje na kolejną szansę, ale nie w nieskończoność. Jeśli on ciągle powiela swoje błędy zastanów się, czy naprawdę mu na Tobie zależy. Czy jeśli by mu zależało nadal by Cię ranił, czy raczej coś by z tym fantem zrobił?

#234 rory222

rory222
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 13:23

ja sama czuje sie coraz mniejsza, bo wiem ze cos jest nie tak, ale nie umiem, nie potrafię nic zrobić....

#235 kaskuskaa

kaskuskaa
  • Użytkownik
  • 256 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 13:35

Nie potrafimy nic zrobic bo boimy sie ze stracimy wszystko gdy odejdziemy, ze nigdy to nie wroci.... ja sie troche boje tego ze on za mna nie pojdzie ze jak uslyszy ze nie ma slubu, ze nie jestesmy ze soba to nic z tym nie zrobi.... Ale na milosc boska tak nie mozna po co komus osoba ktora nie pojdzie za toba? Po co taki towarzysz zycia?

#236 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 14:36

kaskuskaa, sama sobie odpowiedziałaś na dręczące Cię p-ytaia, teraz juz decyzja należy do Ciebie, życzę sił i wytrwałości wam obu <pocieszacz></span>

<ookk>


#237 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 16 listopada 2008 - 22:11

kaskuskaa, znajdź w sobie siły i uciekaj!! Te wątpliwości, które masz skądś się biorą. Z pewnościa ułożysz sobie życie . Na jednym facecie świat się nie kończy. Wiem co mówię, byłam w podobnej sytuacji. Nad odejściem myślałam kilka lat. Bałam się panicznie, źe nikogo nie znajdę, nie wyobrażałam sobie życia z innym. Ale znalazłam fatastycznego mężycznę (małe wady ma- jak każdy z nas), ale uważam dziś, że to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.
To przykre, ale nie ma liczyć na to że COŚ się zmieni...
Zastanów się czy o takim małżeństwie myślałaś i marzyłaś, bo papier nie zmienia niczego - będzie tak jak teraz, a byc może gorzej..
lilian

#238 scorpio

scorpio
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 17 listopada 2008 - 23:41

Z tym, że "raczej" gorzej, bo małżeństwo to szara codziennośc, odpowiedzialnośc obowiązki. Niestety. Małżeństwo to dopiero próba miłości. To tak jak z prawem jazdy. Nie nauczysz sie jeździć samochodem , dopóki nie dostaniesz uprawnień.
:arrow: kaskuskaa dobrze Cię rozumiem : "to nie takie latwe przyznac sie przed calym swiatem ze w to co sie tak mocno wierzylo sprawia tylko bol."

życzę Wam z głębi serca małżeństw, związków, szczerych, głębokich i uczciwych. Pozdrawiam :-)

#239 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 11 grudnia 2008 - 16:46

W życiu nie potrafiła bym wybaczyc zdrady,dla mnie to coś strasznego,koniec związku..
A jeśli bym się już starała wybaczyc,i dała bym kolejną szansę to bym nigdy o tym nie zapomniała np.jak by mnie całowac,obejmował to bym sobie przypominała o tym,że mnie zdradzic,czuła bym jakieś obrzydzenie..ehh

#240 Mała

Mała
  • Użytkownik
  • 759 postów

Napisano 11 grudnia 2008 - 17:00

Ja też nie wybaczyłabym zdrady. :-x Niestety jak ktoś raz zdradzi to jest to bardzo prawdopodobne że zrobi to drugi raz... :-/ Bezsensowne by było tkwić w takim związku i cały czas martwić się, żyć w niepewności czy czasem znów nie zdradzi. Ja nie zdradzam więc też wymagam wierności od mojej połówki. ;-)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych