[27.09.2008] sobota :)
#241
Napisano 27 września 2008 - 22:28
#242
Napisano 27 września 2008 - 22:28
tuptunio, nie wiem jaki tytuł ale przed chwila się skonczył wiec to chyba ten
#243
Napisano 27 września 2008 - 22:29
czasem wolałabym, zeby mniej zarabiał, ale do tych kopalni nie zjeżdżał.
a co do eska... raz mi zapomniał napisac bo od razu poszedł spac
myślałam że go zabiję
#244
Napisano 27 września 2008 - 22:30
#246
Napisano 27 września 2008 - 22:31
[ Dodano: 2008-09-27, 23:31 ]
tuptunio, tak dokładnie ten film oglądałam
#247
Napisano 27 września 2008 - 22:32
..to czy jest mądry, po pytaniach...
...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...
#249
Napisano 27 września 2008 - 22:33
w ogóle jak one tym cukierkiem ją zabiły?? i o tym był cały film??
zaitrygowałaś mnie
#250
Napisano 27 września 2008 - 22:33
No wlasnie znajac mnie to nie dlugo
#251
Napisano 27 września 2008 - 22:34
nie czuj sie tak, zdarza sie...nawet najlepszyma ja się czuję jak świnia...
rozumiem Cie doskonale, ja tak mam jak moj gdzies jedzie w dalsza trase i dlugo sie nie odzywa, albo wlasnie pojdzie juz spac i zapomni mi wyslac eske, to wtedy tez cala w nerwach jestem, ale takie juz jestesmy my kobietya co do eska... raz mi zapomniał napisac bo od razu poszedł spac
myślałam że go zabiję
#252
Napisano 27 września 2008 - 22:34
#253
Napisano 27 września 2008 - 22:34
Elodi, zdarza sie słońce i tak ... na drugi raz tak nie rób jeśli ci z tym źle
przeproś go tylko i powiedz ze ci z tym głupio
Przeprosiłam mnóstwo razy a i tak się czuję z tym źle... Taka jestem i najwyraźniej nie mogę za nic sięgać.
#254
Napisano 27 września 2008 - 22:36
fajny był. a ten cukierek to jakiś dziwny był wielkości piłki golfowejTrzy przyjaciółki, Courtney (Rose McGowan), Julie (Rebecca Gayheart), Marcie (Julie Benz), w dniu 17. urodzin wspólnej znajomej, Liz Purr (Charlotte Ayanna), dla kawału postanawiają porwać solenizantkę. Pod nieobecność rodziców dziewczyny zakradają się w maskach do jej domu. Jedna z nich, Courtney, wkłada do ust przerażonej ofierze cukierka, po czym knebluje. Skrępowaną Liz koleżanki zaciągają do bagażnika i wiozą do centrum handlowego. W trakcie całej akcji samozwańcze porywaczki świetnie się bawią. Gdy w końcu decydują się uwolnić zakładniczkę, okazuje się, że jest ona martwa. Courtney, jedyna która nie straciła zimnej krwi, proponuje odwieźć ciało Liz do rezydencji Purrów i upozorować włamanie. W trakcie preparowania dowodów nakrywa uczennice nieśmiała i niezbyt urodziwa koleżanka z klasy, Fern (Judy Greer), która przyniosła Liz zeszyty. Ponieważ zabijanie kolejnej osoby nie wchodzi w grę, Courtney proponuje Fern układ: w zamian za jej milczenie pomoże jej stać się piękną, modną i podziwianą, i przyjmie ją do swojego grona.
a zrobiłaś coś za co musisz przepraszać?Przeprosiłam mnóstwo razy a i tak się czuję z tym źle...
#255
Napisano 27 września 2008 - 22:40
szkoda że w pracy byłam i nie obejrzałam...
Kita, taki juz nasz los, czasami za bardzo się wkręcamy, ale cóż poradzic
chciaż w sumie mój tez mi czasem robi wyrzuty jak do niego nie napiszę jak np. wracam późno czy coś takiego
okazuję się że chopy też się martwią
#256
Napisano 27 września 2008 - 22:42
no niestety, ale znam osobiscie takie dziewczyny, ktore w ogole nie przejmuja sie takimi sytuacjami, pojda spac i nic, z jednej strony dobrze, bo w nerwach nie zyja...ale z drugiej...jakos tak dziwnie, ja bym tak nie potrafilataki juz nasz los, czasami za bardzo się wkręcamy, ale cóż poradzic
no czasem im sie zdarzyokazuję się że chopy też się martwią
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty










