[23.09.2008] To juz wtorek
#62
Napisano 23 września 2008 - 11:01
#63
Napisano 23 września 2008 - 11:10
Facet mówi, że absolutnie nie!
Tym bardziej, że to jest ząb z problemami i musi mi nacinać i jeśli dojdzie do przerwania zatoki, to nie będzie miał możliwości podania mi leku i wtedy tylko pogotowie...
Generalnie fajnie, że przełożona wizytka, ale teraz to dopiero zaczęłam się bać...
#65
Napisano 23 września 2008 - 11:13
#66
Napisano 23 września 2008 - 11:13
#67
Napisano 23 września 2008 - 11:15
#68
Napisano 23 września 2008 - 11:17
nie cierpie jak sie ktos umawia na cos a potem olewa sprawęjak ja kocham te kobiety w sklepie podbały mi sie kapce i sobie zamówiłam miały byc na dziś na 8 rano i co ona pojedzie dopiero po nie jutro
nie wychodz juz lepiejbolą jak diabli a tylko parę wdechów zrobiłam na dworze ..
#69
Napisano 23 września 2008 - 11:17
#70
Napisano 23 września 2008 - 11:17
..to czy jest mądry, po pytaniach...
...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...
#71
Napisano 23 września 2008 - 11:18
krowka17, to się ciesz
PdM, śmigaj, śmigaj...bądź mężczyzną
#72
Napisano 23 września 2008 - 11:19
#73
Napisano 23 września 2008 - 11:20
ja nie przepadam, ale chodzę, tylko się wycwaniłam i obojętnie co mi robi, chcę znieczulenie...a ja tam kocham gabinety dentystyczne
A poza tym przerzuciłam sie na prywatny gabinet, co też jest plusem
#74
Napisano 23 września 2008 - 11:22
cos mi sie wydaje że mężczyzna ciężej iść i bardziej panikują .... mój szwagier to jak na skazanie idzie i jest blady jak śmierć .... tomek miał iśc ze mną do lekarza i trzymać za rękę ale jak sie dowiedział jaki to lekarz to od razu stwierdził że mam isc z tatą bo on sie bardziej pokłóci o lepsze znieczulenie i on wie gdzie ten gabinet jestśmigaj, śmigaj...bądź mężczyzną
#75
Napisano 23 września 2008 - 11:22
a w takich publicznych to masakra...zrobia na odwal sie i do widzenia ;-/
#77
Napisano 23 września 2008 - 11:24
zgadzam sie jak poszłam do publicznego to mi wjechała tym czymś do borowania w dziąsło .... a prywatnie gdzie chodzę jedynie co to dużo sobie liczy ale jest mila i nie odstawia numerów ....ale i tak nie lubięw takich publicznych to masakra...zrobia na odwal sie i do widzenia ;-/
#78
Napisano 23 września 2008 - 11:24
chcę znieczulenie...
ja miałam raz znieczulenie i odleciałam po tym
potem już nigdy nie prosiłam...
ja tylko prywatne - wole zapłacić i być miło "obsłużona" niż gdzieś tam w przychodni..
..to czy jest mądry, po pytaniach...
...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...
#79
Napisano 23 września 2008 - 11:24
co tyle Was zasmarkanych? u mnie ani śladu przeziębienia i oby tak zostało, dodatkowe leki niewskazane.
dzisiaj w planach: zaraz biorę się za napisanie dokumentu dla mamy w wersji polskiej i angielskiej, potem muszę troszkę choć po wierzchu kurze wytrzeć, po południu mam koleżankę na plotach, a mieszkanko wymaga kobiecej ręki
z pamiętnika ciężarówki: coraz trudniej mi się śpi. każda kolejna pozycja okazuje się niewygodna. budzę się co chwilę i się wiercę. no ale cóż. tak to już musi być.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty














