Tez idziemy na weekendowe, trzy wieczory
Nauki przedmałżeńskie
#82
Napisano 24 stycznia 2012 - 18:39
#83
Napisano 25 stycznia 2012 - 00:21
każą czy sami dla siebie?No i poradnię małżeńską trza jakąś znaleźć...
Jejcia te nauki ...po co to wszystko na razie tego nie rozumiem... zobacze jak z tym będzie jak będę miała brać ślub.
#84
Napisano 25 stycznia 2012 - 11:38
Jak byliśmy u mojego proboszcza zapisać się na konkretną godzinę ślubu to powiedział co potrzebne no i wymienił nauki i poradnę, na którą musimy już chodzić oboje bo nauki to mogą być osobno. Z tym, ze ja już mam kurs z liceum i swiadectwo ukończenia kursu przedmałżeńskiego.każą czy sami dla siebie?
#85
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:20
Jejcia te nauki ...po co to wszystko na razie tego nie rozumiem... zobacze jak z tym będzie jak będę miała brać ślub.
No właśnie ja też tego nie ogarniam. Moja siostra cioteczna chodziła z taką swoją koleżanką na takie nauki przedmałżeńskie i tam niczego ciekawego się nie nauczyła. Jak sama stwierdziła, że takie nauki nadają się jedynie do ..... bo co taki Boże się proboszcz może wiedzieć o pożyciu małżeńskim , czy seksie i dzieciach
A właśnie kochane nie wiem, czy nie zrobię czasem offa
[ Komentarz dodany przez: nie(d)oceniona: 2012-01-25, 14:00 ]
Brak interpunkcji!
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc

28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.
#86
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:31
Co oni będą mnie uczyć miłować swojego męża ... już ja go dobrze umiłuję po mojemu !
#87
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:32
Nie bedziesz musiała biorąc tylko cywilnytotalna głupota ale jak trzeba to zaliczyć to trzeba...
Jak chce się kościelny ślub to i przez nauki trza przejsć. Zależy kto je prowadzi i jak. Niekiedy ponoć bywają naprawdę ciekawe
#88
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:36
ja najpierw chcę cywilny a potem kościelnyJak chce się kościelny ślub to i przez nauki trza przejsć. Zależy kto je prowadzi i jak. Niekiedy ponoć bywają naprawdę ciekawe
#89
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:37
Nauki to możecie sobie nawet teraz zrobić nawet nie planując ślubui chętnie pochodzę na nauki i mam nadzieję że będą ciekawe
#90
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:39
#91
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:40
Można. Znajomi zrobili sobie nauki już kilka lat temu, a są ze sobą prawie 5 lat i to jeszcze nawet narzeczeństwem nie byliAnonimka, a można chodzić na nauki dużo przed ślubem? ciekawe... nie wiedziałam o tym
#92
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:59
Znam też ludzi niewierzących albo jak to się określają nielubiących kościoła i narzekających jakie to straszne, że muszą słuchać tego ich zdaniem pieprzenia. No ale w tym wypadku przepraszam, nikt ich tam na siłę nie ciągnął, przecież można sobie wziąć ślub cywilny. Dla mnie takie podejście to czysta hipokryzja. Przepraszam jeśli przypadkiem kogoś uraziłam, ale zdanie nie zmienię.
P.S. O ile się orientuję takie nauki się nie przeterminowują. Można robić w szkole średniej już, a wychodzić za mąż kiedy się chce.
#93
Napisano 25 stycznia 2012 - 13:16
to też zależy od osoby prowadzącej te nauki, bądź księdza udzielającego ślubuP.S. O ile się orientuję takie nauki się nie przeterminowują. Można robić w szkole średniej już, a wychodzić za mąż kiedy się chce.
#94
Napisano 25 stycznia 2012 - 14:29
I nie uważam tak jak niektórzy na forum, że takie nauki to głupota, bo ja na przykład mam zamiar wynieść z tych nauk jak najwięcej dla siebie na przyszłość. Z podobnego założenia wychodzi zresztą mój narzeczony
Znam też ludzi niewierzących albo jak to się określają nielubiących kościoła i narzekających jakie to straszne, że muszą słuchać tego ich zdaniem pieprzenia. No ale w tym wypadku przepraszam, nikt ich tam na siłę nie ciągnął, przecież można sobie wziąć ślub cywilny. Dla mnie takie podejście to czysta hipokryzja. Przepraszam jeśli przypadkiem kogoś uraziłam, ale zdanie nie zmienię.
jak dla kogoś takie nauki to za przeproszeniem pieprzenie, niech nie bierze kościelnego ślubu, tylko cywilny i ma problem z głowy
#95
Napisano 25 stycznia 2012 - 21:17
To życzę żebyście trafili na naprawdę fajnego prowadzącegobo ja na przykład mam zamiar wynieść z tych nauk jak najwięcej dla siebie na przyszłość. Z podobnego założenia wychodzi zresztą mój narzeczony
Ja też mam sporo takich przykładów wśród znajomych - księża nie zaliczali nauk...Mój sąsiad brał ślub try lata temu i mimo, iż 'odbębnił' nauki z narzeczoną to ksiądz kazał im chodzić na takie nauki raz jeszcze w parafii, w której się pobierali, w Radomiu
#96
Napisano 17 kwietnia 2012 - 21:39
A więc tak. Pierwsze nauki mieliśmy w niedzielę od 14. Wciąż mówiłam sobie i Połówkowi, że mamy na 15 więc wróciliśmy z kościoła i na spokojnie wszystko- ubieranie, szykowanie się, Połówek jeszcze poszedł w piecu napalić. Ale coś mnie podkusiło aby zajrzeć do notatnika, ja patrzę a tam od 14 do 18. No i wszystko na hoop siup, w auto i jazda
Przed budynkiem, co do którego nie wiedziałam wcześniej, że tam mają być nauki, błądziliśmy, padło moje "ja pier*olę" bo już myślałam, że z nauk nici. A byłam pewna, że widziałam grupkę ludzi w okolicy w towarzystwie księdza. Na szczęście podjechała jakaś para autem, zapytali nas gdzie nauki no to my mówimy, że nie wiemy. Ale weszliśmy do budynku, tam też błądziliśmy ale w końcu znaleźliśmy salę
Były w niej już ze 4 pary, jakaś starsza pani (później okazało się, że to prowadząca zajęcia) no i ksiądz. Później przyszło jeszcze :trochę" par, mianowicie okazało się, że było razem 16 par. Ponoć dużo. Okazało się, ze w maju zamierzają wprowadzić już półroczne nauki stąd tyle par rzuciło się na kwiecień pewnie. Ksiądz wprowadził nas w te nauki, czego się dowiemy, nauczymy, co mogą zmienić w naszym życiu. Mówił też o współżyciu, że jak jako narzeczeni mieliśmy słabość to żebyśmy z tego się wyspowiadali itp. itd. Po tej jego wypowiedzi stwierdziłam, że u niego chciałabym odbyć spowiedź przedślubną.
Ale wracając do tematu. Ksiądz skończył mowę, przyniósł kilku parom, w tym nam, książeczki do podpisów, komplet książek (o NPR, o miłości w małżeństwie, o antykoncepcji, zeszyt prowadzenia kalendarzyka metodą Billingsów czy jakoś tak) i się zaczęło.
Pani zaczęła oczywiście o budowie narządów rodnych kobiety, pokazywała jak dochodzi do zapłodnienia. Mówiła o zmianie nastrojów u kobiety spowodowanych hormonami.
Mieliśmy chwilę przerwy w trakcie której każda para kupiła sobie te książeczki. kompletów było 15 czyli wychodzi na to, ze jedna para nie ma. Pani pyta która, nikt się nie zgłaszał, a nagle takie chłopak z tekstem "poszli skserować"
Po przerwie dalszy ciąg o antykoncepcji, o poczęciach, o seksie itd. Chyba nie muszę opisywać dokładnie
o 16 była msza święta. Ksiądz, który wcześniej wprowadził nas w tok nauk, przywitał na mszy nas wszystkich- narzeczonych przygotowujących się do sakramentu małżeństwa. Później oczywiście także pomodlił się za nas. W czasie mszy można było odbyć już pierwszą spowiedź przedślubną (będziemy mieć jednak 2 ) ale nie poszliśmy bo ja pokuty ze Świąt jeszcze nie odmówiłam
Po mszy mieliśmy jeszcze z godzinkę zajęć z młodym księdzem, który mówił nam jak przebiega msza święta ślubna. Zaczął tłumaczyć, że jak ksiądz zapyta nas czy chcemy nasze potomstwo wychowywać w wierze i miłości to powinniśmy odpowiedzieć "Chcemy" bo, jak to stwierdził, "jak powiecie NIE CHCEMY to my i goście możemy już sobie iść do domu"
I na tym zakończył się nasz pierwszy dzień nauk
Grupa trafiła nam się świetna, wesoła
Cdn nie wiem kiedy
#97
Napisano 18 kwietnia 2012 - 18:23
no to fajnieGrupa trafiła nam się świetna, wesoła
i widze ze zajecia tez cie chyba bardzo nie znudzily i nie byla to strata czasu
jeszcze dwa czy wiecejCdn nie wiem kiedy
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#99
Napisano 07 maja 2012 - 19:50
Ja tak na szybko bo dopiero wróciłamjeszcze dwa czy wiecej
My już po naukach i po poradni rodzinnej zaliczonej w całości. Nauki wspominam świewtnie i nie żałuję. Zależy od prowadzącego chyba bo było ogółem 4 prowadzących (zależy o czym była w danej chwili mowa) no i momentami było nudno bo przecież ile żyje plemnik i jak długo komórka jajowa jest zdolna do zapłodnienia to wiemy
W poradni tak średnio. Mieliśmy przygotować referat na wybrany wcześniej przez siebie temat. Na kolejnym spotkaniu pani pytała "mężów" jak długo żyje plemnik i ile komórka jajowa jest zdolna do zapłodnienia
#100
Napisano 08 maja 2012 - 09:57
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc

28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jaki macie sposób na zachecania swoich dzieci do nauki matmy |
|
|
|
Centrum Nauki Kopernik |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















