Mama - debiutantka
#41
Napisano 02 października 2008 - 19:29
#42
Napisano 02 października 2008 - 19:29
#43
Napisano 02 października 2008 - 19:42
#44
Napisano 02 października 2008 - 19:44
A po drugie, dla własnego dziecka jesteś w stanie zrobić dużo więcej...
Ja miałam gruszki, bo przy pierwszej nawet nie było takich cudów, a przy drugiej nawet nie sprawdzałam...i też była gruszka
#45
Napisano 02 października 2008 - 19:49
To wyciągaj może palcami, jak takaś uprzedzona :>nie kupie takiego czegos w zyciu jak bede miala mama zostac
Ja też byłam maltretowana gruszką, ale jak teraz na to patrzę, to jest to bardzo przydatne i naprawdę idzie ulżyć dziecku. Wiem, że wiele dzieciaków tego nie lubi, sama nie pamiętam jak na to reagowałam, ale na pewno kupię swojemu dziecku coś takiego.
#46
Napisano 04 października 2008 - 19:21
rewelacja. dziecko jest wygodnie ułożone na mięciutkiej, cieplutkiej gąbce, która jest wycięta na ukos tak jak ślizgawka (na zdjęciu tego nie widać) więć pupa leży zanurzona w wodzie a główka jest na tyle wysoko że nie ma ryzyka zachłyśnięcia się wodą.tuptunio napisał/a:
ja miałam taką wkładke z gąbki w kształcie misia.
sprawdziło to się? ja narazie nic nie kupiłam do wanienki. i tak się zastanawiam czy warto
#47
Napisano 05 października 2008 - 13:15
#48
Napisano 07 października 2008 - 10:12
Madzia81, gdzie się podziewasz?
Mam nadzieję, że wszystko w porządku...
#49
Napisano 07 października 2008 - 11:34
już jestem. byłam w szpitalu. więcej o tym w Pogaduchach.Madzia81, gdzie się podziewasz?
przed chwilą zamówiłam łóżeczko dla Małej
zmian pościeli zamierzam kupić 3 - chyba dobrze co?
wiem, że na początku Mała nie będzie spała ani na podusi, ani pod kołderką, ale teście chcą sfinansować łóżeczko z wyprawką, więc kupuję od razu, poczeka najwyżej jakiś czas na swoje użytkowanie
#50
Napisano 28 października 2008 - 12:46
#51
Napisano 28 października 2008 - 12:51
pod paszką nie można było zmierzyć, bo maleństwo ruchliwe, do buzi - też mało wiarygodne...ja stosowałam elektroniczny, nie z rtęcią i mierzyłam w pupie, najszybciej, najpewniej
Miałam też taki zwykły, do przyłożenia do czółka, z tym że on podaje przybliżoną temperaturę, więc stosowałam go żeby sprawdzić, czy mała ma gorączkę, a jeśli tak, to wtedy mierzyłam zwykłym...
Nie wiem co ci doradzić...
#52
Napisano 28 października 2008 - 17:17
#53
Napisano 28 października 2008 - 21:40
Ostatnio czytałam, że od stycznia rtęciowe mają być wycofywane z aptek.
Nie dlatego, że są złe, tylko po prostu są już różne rodzaje innych termometrów i przestają produkować rtęciówki...
A jak mówią lekarze, żaden termometr nie zmierzy tak dobrze temperatury jak rtęciowy...więc jeśli chcesz mieć taki Madziu, to lepiej kup teraz, bo potem mogą być problemy ze znalezieniem takiego...
#54
Napisano 28 października 2008 - 23:19
#57
Napisano 30 października 2008 - 13:10
#58
Napisano 30 października 2008 - 19:40
co prawda moja siostra nie miała tego wynalazku ale w przypadku jej koleżanki nic on nie pomógł zbędna strata kasy ..... moja siostra po ciąży bardzo szybko doszła do siebie a nie można powiedzieć by w ciąży jakos szczególnie sie głodziła i ćwiczyć wcale nie ćwiczyła ..... jedyne co robiła to kupiła z apteki balsam dal kobiet w ciązy i go dziennie używała na uda i brzuch ..... po ciąży po prostu zaczęła więcej sie ruszać bo to do dziecka trzeba było wstać to do pracy wrócić i tak jej ładnie zeszło ..... tobie poradzić mogę jakiś lekki fitness i dużo basenu on świetnie modeluje ciało a na te 2 h dwa razy w tygodniu może maż zajęć się dzieckiem .... i najważniejsze zastąp słodycze owocami juz dziś a efekty będą widoczne bardzo szybkoczy któraś z mamuś zaopatrzyła się w takie cudo jak pas poporodowy?
#59
Napisano 30 października 2008 - 20:49
U niektórych kobiet po kilku dniach już prawie nie widać i nie czuć przede wszystkim ( bo to jednak trochę boli), u innych trwa to dłużej...
Tak więc mi przydał się taki pas na początku, bo uciskał i przez to mniej bolało, a myślę, że i szybciej poszło...
Co do jego pomocy w "chudnięciu" to nie wierzyłabym za bardzo
Bez ćwiczeń i dietki się nie da...
A ja miałam zamiast jakiegoś specjalnego pasa taki pas do pończoch, od mojej mamy, uciskał mi brzuch i spełniał zadanie przez pierwsze 2 tyg po porodzie...
#60
Napisano 30 października 2008 - 21:55
Ja miałam, ale mi nie pomógł.czy któraś z mamuś zaopatrzyła się w takie cudo jak pas poporodowy?
Zbędny wydatek i jeszcze kłopot.
Ja po dwóch miesiącach wcisnełam się w stare dzinsy bez żadnych diet i ćwiczeń.
Wydaje mi się, że dużo zależy od organizmu.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych















