Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wywiad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1079 odpowiedzi w tym temacie

#281 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 02 sierpnia 2009 - 14:15

Jak pierwsze wrazenia z Dawidkiem? czego sie obawiasz? Czy dajesz rade?

cos czulam w kosciach,ze bede nastepna ;-)

Wrazenia hmmm... nie wszystko bylo tak jak sobie to wyobrazalam,bo w zwiazku z tym ze Dawidek urosl taki duzy moj porod nie przebiegl do konca tak jak go sobie wyobrazalam i te pierwsze chwile zostaly nam w pewien sposob odebrane (opisze to dokladniej w temacie "porod" jak tylko znajde czas :-) )Ale ogolnie rzecz biroac - milosc od pierwszego wejrzenia,lzy szczescia i u mnie i u meza,troche strachu i niepewnosci czy napewno damy rady,ale tez uczucie spelnienia i taka nie do opisania radosc i duma i szczescie - trudno opisac te wszystki emocje,to trzeba przezyc ;-)

czego sie obawiam?
Do niedawna obawialam sie,ze mam depresje poporodowa,bo kilka dni z rzede dopadaly mnie doly i co wieczor musialam sie rozryczec,pozniej balam sie samotnosci tzn. moja mama musiala juz wracac do domu,maz musial wracac do pracy,a my musielismy zostac sami w domu i jaqkos mnie to przerazalo - ale to wszystko juz za nami. Teraz juz wszystko wraca do normy te obawy odchodza w zapomnienie. Pojawiaja sie pewne obawy o zdrowie Dawidka,np. o to czy sie nie zakrztusi w nocy jesli mu sie uleje pokarm,no i gdzies tam w podswiadomosci ten strach zwiazany ze smiercia lozeczkowa,ale ogolnie staram sie nie przejmowac tym za bardzo bo synus zdrowo sie chowa.

Czy daje rade?
Ogolnie tak,ale sa chwile gdy mam lzy w oczach i mysle,ze nie daje rady bo np. nie jestem w stanie ukoic mojego synka w ciagu 5 minut,ale mija kolejne 5 i synus spi wtulony w moje ramiona z usmiechem na twarzy i wowczas wiem,ze jednak daje rade tylko to wszystko wymaga czasu. Dzis Dawidek skonczy 3 tygodnie i mysle,ze dnia na dzien coraz lepiej sie rozumiemy ;-)

Pytanie do Taniki :
Z tego co sie orientuje to wrocilas do swojego "eks" ;-) Jak wam sie uklada? Czy nie zalujesz swojej decyzji?Czy teraz wasz zwiazek jest lepszy,czy raczej bez zmian?
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#282 tanika_aha

tanika_aha
  • Użytkownik
  • 2 491 postów

Napisano 06 sierpnia 2009 - 13:16

Z tego co sie orientuje to wrocilas do swojego "eks" Jak wam sie uklada? Czy nie zalujesz swojej decyzji?Czy teraz wasz zwiazek jest lepszy,czy raczej bez zmian?

to znaczy to jest dośyć zawikłane. Problem tkwi we mnie bo gdzieś mam jakąś blokadę na niego i nie potrafię się przełamać,żeby ten związek zacząć traktować tak jak trzeba. Także narazie nie ma rewelacji ale staramy się jakoś docierać po tym roku rozłąki ;-) On bynajmniej stara się bardzo także z jego strony chęci widać,z mojej jest bardziej dyskretnie :-) czy żałuję? na tą chwilę nie wiem. Czy związek jest lepszy? napewno zanosi się na to że bedzie dużo lepej niż wcześniej,widzę duzo zmian na plus :-)

Pytanie do WweronikaA :

werka,jesteś w trakcie kursu na prawko,czy w trakcie jazd miałaś na drodze jakąś niebezpieczną/zabawną/nietypową sytuację? :-D
Gdy patrzysz na mnie,wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...!

If you don't know my name, you can call me baby Dołączona grafika" title="" />

#283 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 06 sierpnia 2009 - 13:25

tanika_aha,

niebezpieczną

jechałam przez miasto i nie przekroczyłam 50 km ale byl ostry zakret a zaraz za tym zakretem przejscie dla pieszych i instruktor "depnął" mi na hamulec bo mogłam potracic babke na przejsciu <bezradny></span>
kolejna niebezpieczna goscie prawie mnie zepchna z drogi i jeszcze wyzywal od ku** ze jezdzic nie umie a to jemu pas sie skonczyl i wjechal na moj a ja juz miejsca nie mialam zeby w bok uciec <bezradny></span>

zabawną

hmmm zabawna to ogolnie jazda byla bo ja i instruktor mielismy podobne poczucie humoru i ciagle bylo smiesznie i uczyl mnie jak postepowac z chamami drogowymi a dokladniej tak powiedzial: Wyciagasz lewa reke za okno sciskasz w piesc i pozdrawiasz chmow srodkowym palcem :mrgreen:

nietypową

chyba jakiejs nietypowej nie bylo <bezradny></span> przynajmniej nie pamietam :-)

zaraz pomysle nad pytaniem

[ Dodano: 2009-08-06, 14:27 ]
Pytanie kierije do Madzi :) madzia

Jak tam pierwsze tygodnie ciąży?
Rodzina nie chciala by byc przy Tobie? Bo chyba masz daleko rodzine? Chyba ze cos pokrecilam?
Mama nie chcialaby zaopiekowac sie coreczka w stanie blogoslawionym??

#284 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 08 sierpnia 2009 - 09:07

WweronikaA, dzieki za powiadomienie, bo nie mam ostatnio czasu na wieksze czytanie forum ;-)

Jak tam pierwsze tygodnie ciąży?

cudownie :) doleglowosci ustaly, w sumie to nie bylo wielkich, czasami tylko bylo niedobrze, ale bez wymiotow na szczecie. No i to cudowne uczucie, ze bedzie nasza wspolna dzidzia, taka "z nas" <dreams></span>

Mama nie chcialaby zaopiekowac sie coreczka w stanie blogoslawionym??

hehe, a co tu sie opiekowac :) trzeba sobie radzic samemu, wiele rzeczy sie zmieni i czas abym to ja sie kims zajela. Mama zadowolona, pokazywalam jej kruszynke na zdjeciu z usg, i bardzo by chciala, zebysmy na swieta przyjechali, ale jak to wyjdzie to nie wiem. Nie wiem czy znioslabym 10 godzinna jazde samochodem, przez nasze cudowne wyboiste drogi w Polsce. Juz raz bylam, miesiac temu, i mialam obawy, podczas tej "przejazdzki"

kashira gdybys miala opisac w kilku zdnaiach Twoje zycie, to jakich slow bys uzyla? Co cie uszczesliwia, co ma dla ciebie najwieksza wartosc itp. tak w kilku zdaniach o sobie ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#285 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 12 sierpnia 2009 - 21:36

gdybys miala opisac w kilku zdnaiach Twoje zycie, to jakich slow bys uzyla


nie wiem, jeszcze mojego zycia nie przezylam, nie wiem co bedzie dalej dlatego narazie pozostawie to pytanie bez odpowiedzi bo chyba na nią za wcześnie ;-)

Co cie uszczesliwia


tak naprawdę to szczesliwa jestem, ze mam dwie rece dwie nogi oczy buzie nos rodziców :-P że mam moją drugą połowę :-) że moje zycie jest jakie jest i tak naprawde ode mnie zalezy co z nim dalej zrobię :-)
Jesli chodzi o wartosci w moim zyciu to z pewnoscia najwieksza jest milosc i rodzina... Zreszta jedno jest z drugim scisle zwiazane :-) Wydaje mi sie, te wartosci są celem do ktorego trzeba dazyc za pomoca innych wartosci (praca, wyksztalcenie).
Co jeszcze o sobie hm... Nie lubię takiej autoreklamy :-P
Jestem osobą wrazliwą lecz jednoczesnie potrafie byc twarda i wiele z siebie dac, zarowno psychicznie, jak i fizycznie. Nienawidze niepunktualnosci, normalnie az mam bzika na tym punkcie. Jestem ambitna za bardzo :-P tak juz mam. Moimi najwiekszymi wadami są chyba niezdecydowanie i nadwrazliwosc. Generalnie to chyba juz troszkę mnie znacie i kazda mysli o mnie co innego :-) Dlatego nie bede tu pisala poematu bo jeszcze wpadne w samozachwyt :lol:

Pytanie do Marzycielki:

Jak się czujesz jako już mężatka? Czy coś się miedzy Wami zmieniło? Jakie to uczucie wkroczyc na tę nową drogę życia? ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#286 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 16 sierpnia 2009 - 13:36

Jak się czujesz jako już mężatka? Czy coś się miedzy Wami zmieniło? Jakie to uczucie wkroczyc na tę nową drogę życia?


Czuję się dokładnie tak samo jak przed ślubem i nic się nie zmieniło między nami :-) Chociaż może- ale zaznaczam, ze chodzi tu o okres przejściowy- już tuż przed ślubem przze jakiś czas się kłóciliśmy trochę, ale teraz myślę, że było to spowodowane stresem bo po ceremonii minęło jak ręką odjął ;-)

Jeśli chodzi o wkraczanie na nową drogę życia- wciąż się przyzwyczajam do bycia "żoną" a nie narzeczoną i do zmiany nazwiska. Poza tym ciągle rodzinka P. mi przypomina żebym nie mówiła im na Pan/Pani ;-) No i to miłe kiedy mogę powiedzieć, ze żoną jestem :mrgreen:

Pytanie do: WweronikaA, gdyby okazało się, że jesteś teraz w ciąży- jak myślisz- jak potoczyłoby się Twoje życie. Jak zareagowało by Twoje otoczenie?

#287 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 17 sierpnia 2009 - 08:58

Marzycielka24, Hmmm Wojtek na pewno bardzo by się ucieszył... Choć pewnie strach też byłby czy damy rade itd...
Ja bałabym się tylko o szkołę... ze zawale bo wypadłby poród gdzieś na maturę <bezradny></span>
Rodziców reakcji bałabym się i teściów... :roll:
No i pewnie musieli byśmy brać ślub chociaż ja wolałabym po porodzie na spokojnie nie z przymusu :roll:
Myślę że po prostu na początku każdy byłby w szoku i rodzice trochę zdenerwowani ale pomogliby nam gdyby była potrzeba ;-)
Choć mam nadzieje ze potrzeby takiej na razie nie będzie...


Pytanie do Madzik :)
Jak układa się Twoje życie z W???
Jak sobie radzicie ze wspólnym mieszkaniem jak TY sobie z tym wszystkim radzisz?

#288 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 22 sierpnia 2009 - 11:50

Tylko ja dopiero odpowiadalam na b. podobne pytanie
I juz nie wiem co mam napisac :roll: :roll: :roll: :roll:

Wiec niech bedzie...
Jest lepiej, moze i cos z tego bedzie ale raczej to maloprawdopodobne, bo ciagle mamy rozne poglady na niektore wazne sprawy. I przez to co jakis czas znowu wychodza rozne konflikty i klotnie.
Ale jakos zyje i sie trzymam.

A pytanie zadam pozniej, bo teraz nie chce mi sie :-P

[ Dodano: 2009-08-24, 16:45 ]
Zeby nie przedluzac :-)


Pytanie do Tilii

Czy jest jakies miejsce na ziemi za ktorym tesknisz, wracasz myslami, chcialabys tam wyjechac kiedy Ci zle ?

#289 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 24 sierpnia 2009 - 16:48

Czy jest jakies miejsce na ziemi za ktorym tesknisz, wracasz myslami, chcialabys tam wyjechac kiedy Ci zle ?

Nie ma konkretnie takiego miejsca. Jak jest mi źle,chcę coś przemyśleć lub po prostu odpocząć biorę psa i idziemy na długi spacer. To daje mi takie siły i pozwala się zrelaksować. Dlatego czasem jest mi strasznie ciężko,bo nie mogę psa zabrać do miasta gdzie studiuję,a spacer samemu nie sprawia takiej przyjemności...

Miałam kiedyś takie miejsce na górce,drzewo pod którym lubiłam usiąść i przeczekać mój zły humor,ale obecnie z powodu szału na wykupywanie ziem bardzo ciężko mi się tam dostać,bo wszędzie napis teren prywatny :-(

Gdy jestem na studiach tęsknie też za domem. W chwilach kryzysu miałam ochotę to wszystko rzucić i wrócić...ale to bardziej wynika ze skojarzenia,że w domu nie musiałam się tak martwić o niektóre rzeczy....


Pytanie do tigry84
Wyczytałam,że zajmujesz się jakimś chłopczykiem,ale jakoś nie pisałaś na ten temat zbyt dużo. Opowiedz skąd pomysł bawienia dziecka,czy tylko dorywczo się nim opiekowałaś czy cały czas pracujesz jako niania?
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#290 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 24 sierpnia 2009 - 17:53

Opowiedz skąd pomysł bawienia dziecka,czy tylko dorywczo się nim opiekowałaś czy cały czas pracujesz jako niania?

Odkąd pamiętam zawsze żyłam na pełnych obrotach, zawsze w biegu, nigdy nie portafiłam usiedziec na miejscu. Kiedy zaszłam w ciążę i później kiedy urodziła się Wika niestety byłam zmuszona do zrezygnowania z pracy (najpierw było chorobowe, potem macierzyńskie i wreszcie urlop wychowawczy). Strasznie mi to dało w kośc, szczególnie, że P. całymi dniami pracował, koleżanki też miały swoje życie i w sumie zostałam sama. Kiedy Mała troszke podrosła do głowy wpadł mi pomysł żeby spróbowac swoich sił jako niania (zawsze to jakieś nowe wyzwanie ;-) ). Jak dla mnie to zajęcie to były same plusy- siedziałam w domu z dzieckiem, Wika miała towarzystwo (a dzieci, które mają kontakt z rówieśnikami lepiej się rowijają i uczą się odpowiednich relacji w grupie), a ja miałam na przysłowiowe waciki i wreszcie nie czułam się jak ktoś niepotrzebny (mimo, że P. nigdy nie dał mi tego odczuc jakos nie potrafiłam tego właśnie uczucia się wyzbyc <bezradny></span> )
Pierwsze dwa, trzy tygodnie mojego nianiowania to była tragedia (opiekuję się nim od 10-16). Mały po prostu cały czas wył, nie mogłam odstąpic go na krok. Przyznam się bez bicia, że miewałam chwile zwątpienia i refleksji czy aby nie porwałam się z motyką na słońce :oops: Kiedy wreszcie mój mały podopieczny przyzwyczaił się do nowej sytuacji, to z kolei Wika zaczęła byc okropnie zazdrosna o swojego kolegę i przez kolejne dwa tygodnie musiałam zmagac się z jej histeriami za każdym razem kiedy tylko zblizyłam się do chłopca. Na szczęście i z tym sobie poradzilismy 8-)
W tej chwili rezygnuję z nianiowania, bo zaczynam pracę na pełny etat. Przyznam, że trochę mi żal, bo i dzieciaki sie do siebie przyzwyczaiły i "szefostwo" miałam naprawdę na piątkę z plusem, ale cieszy mnie fakt, że wreszcie wyjdę do ludzi :mrgreen: No i nie będę ukrywac, że pieniądze jakie mi zaproponowano też nie są małe, bo pensja jest trzy razy wyższa niz to co zarabiam teraz :-P

[ Dodano: 2009-08-24, 18:57 ]
Pytanie do karolina_1986
Czy masz jakieś marzenie, które chciałabyś zrealizowac za wszelka cenę i co to jest za marzenie?
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#291 karolina_1986

karolina_1986
  • Użytkownik
  • 1 437 postów

Napisano 24 sierpnia 2009 - 19:06

Czy masz jakieś marzenie, które chciałabyś zrealizowac za wszelka cenę i co to jest za marzenie?

Chciałabym znaleźć pracę, taką żebym była z niej zadowolona, żebym wiedziała za co pracuję. Fajnie by było gdyby była zgrana załogai każdy się dogadywał.

Pytanie do Mirabelka__22
Jak się odnalzałaś w nowej sytuacji jaką jest rozstanie się z chłopakiem?

#292 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 30 sierpnia 2009 - 20:25

Prosiłabym o zmianę pytania, bo nie chcę mówić na ten temat.

#293 karolina_1986

karolina_1986
  • Użytkownik
  • 1 437 postów

Napisano 30 sierpnia 2009 - 21:44

Mirabelka__22, wedle życzenia zmieniam dla Ciebie pytanie ;*
Moje pytanie brzmi: " Dlaczego masz tylko jedną muszę w podpisie a nie całe stado?" :-P

#294 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 31 sierpnia 2009 - 20:51

Chyba muchę:)
Myślałam o wstawieniu kilku, ale można wrzucić tylko jeden obrazek do podpisu...chyba...
Popracuje nad gifem z wieksza iloscia muszek jutro :mrgreen:

Pytanie do Elodi:
Musisz popłynąć na bezludną wyspę i spędzić tam ok.20 lat. Możesz zabrać tylko jedną osobę ze sobą.
Kogo zabierzesz i dlaczego? :mrgreen:

#295 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 01 września 2009 - 21:25

Musisz popłynąć na bezludną wyspę i spędzić tam ok.20 lat. Możesz zabrać tylko jedną osobę ze sobą.
Kogo zabierzesz i dlaczego? :mrgreen:


Matko, chyba nikt by mnie do tego tak naprawdę nie zmusił :P

Ale wracając do pytania. Na chwilę teraźniejszą zabrałabym na pewno K. Z jakich względów?

:arrow: potrzebowałabym kogoś, z kim mogłabym porozmawiać o wszystkim
:arrow: potrzebowałabym kogoś, kto potrafi ciepło przytulić i sprawić, że poczuje się bezpieczniej
:arrow: potrzebowałabym kogoś, kto razem ze mną mógłby dzielić szczęście, smutki
:arrow: potrzebowałabym z pewnością kogoś, kto by mnie w pełni zaspokoił :mrgreen:
:arrow: i kogoś, kto byłby w stanie rozbawić mnie do łez
:arrow: i na pewno też kogoś silnego, bom ja kobita nie za bardzo do taszczenia, budowania i ganiania za zwierzyną :P

Pytanie do asia21_87:

Już po porodzie. Ból, pot za Tobą, strach również :) Córcia przebywa z mamusią i tatusiem. No właśnie, jak to jest być świeżo upieczoną mamuśką? Co zachwyca Cię w Ulce? Jak czujesz się po porodzie? Co tata na maleństwo? :) Czyli krótkie sprawozdanie co u Was w trawie piszczy :)

#296 asia21_87

asia21_87
  • Użytkownik
  • 7 854 postów

Napisano 02 września 2009 - 15:29

Córcia przebywa z mamusią i tatusiem. No właśnie, jak to jest być świeżo upieczoną mamuśką?

to uczucie niedoopisania, coś wspaniałego, niezapomnianego, każda spędzona chwila z naszą Córcią daje nam duzo radości,otuchy, jak juz pisałam Miłość Od Pierwszego Wejrzenia <dreams></span> <dreams></span> <dreams></span>


Jak czujesz się po porodzie?

czuje sie dobrze, zaraz po porodzie również się dobrze czułam, tak jak pisłam juz kiedys poród przebiegł prawidłowo, i nawet nie pomyslałam bym że tak szybko dam radę urodzić ;-) najgorsze były tylko te skurcze :-/ poród to pikuś w porównianiu ze bólami :-/

Co tata na maleństwo? :)

a tata dumny na całego tym bardziej że Córcia to wykapany tatuś :mrgreen:

Pytanie do Calineczki: Jak czujesz się w roli żony ? i czy cos się zmieniło :)
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#297 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 02 września 2009 - 22:00

Jak czujesz się w roli żony ?

czuje sie fantastycznie polecam kazdemu :lol: :lol:

i czy cos się zmieniło

niby nic a jednak czujemy sie chyba bardziej za siebie odpowiedzialni nie wiem jak to okreslic ale jest pieknie ......

pytanie do
Kaheli Jak powrot do pracy po wakacjach ?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#298 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 03 września 2009 - 13:58

Ok, ok, dużo roboty na początku, trzeba ogarnąć nowych uczniów, wyrobić się z opiniami i orzeczeniami z poradni trzecioklasistów, żeby dyslektycy mogli pisać egzaminy w osobnej sali itd....mamy ok 750 uczniów więc jest co robić ;-)
Ale cieszę się, że wróciłam do pracy, jestem zmęczona, ale szczęśliwa...

Nad pytaniem pomyślę i wieczorkiem wrzucę.... ;-)

[ Dodano: 2009-09-04, 15:45 ]
Ok, pytanko do...mirabelki: jaka jesteś?
Opisz siebie w 10 słowach (przymiotnikach) - Twoje najważniejsze cechy...i te dobre i złe... ;-)
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#299 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 04 września 2009 - 21:28

Ehem.. to bardzo proste przeciez.. :-P

To tak:
:arrow: ambitna
:arrow: szczera
:arrow: uczciwa
:arrow: leniwa
:arrow: zrzędliwa
:arrow: 100 pomysłów na minutę, ale wszystko szybko mi się nudzi(nie wiem jaki to przymiotnik)
:arrow: panikara :mrgreen:
:arrow: niecierpliwa
:arrow: uparta
:arrow: "serce na dloni"...

Nie przyjmuje sprzeciwow :-P

Pytanie do ivonka
Napisz 3 rzeczy ktorych o Tobie jeszcze nie wiemy, a ktore pozwola Cie lepiej poznac.

#300 ivonka

ivonka
  • Użytkownik
  • 487 postów

Napisano 06 września 2009 - 22:41

:arrow: Po pierwsze: jestem osobą bardzo wesołą....mam bardzo duże poczucie humoru....potrafię się śmiać nawet bez powodu....kiedyś zostałam wyrzucona z lekcji w liceum bo nie mogłam się powstrzymać od śmiania....tak samo na studiach nieraz już miałam zwróconą uwagę - ale to raczej pozytywna cecha ;-)
:arrow: Po drugie: coś negatywnego teraz: jestem bardzo ale to bardzo niezdecydowaną osobą.... ja nigdy nic nie wiem, prawie nigdy nie jestem niczego pewna.... chociażby kupno kalkulatora zajęło mi 40min....stałam i wpatrywałam się w 2 kalkulatory i nie mogłam się zdecydować.... to było straszne....
:arrow: Po trzecie: jeśli coś mi dolega, to wolę raczej dusić to w sobie niż powiedzieć komuś... nikt nawet z moich dobrych znajomych nie wie wszystkiego o mnie.... Jeśli jest mi źle, czasami wolę wszystko przemilczeć, popłakać wieczorem i udawać że wszystko jest si...

Mam nadzieję, że odpowiedź jest satysfakcjonująca :mrgreen:


A ja mam pytanko dla tigraa84

Jest jakieś miejsce, które chciałabyś odwiedzić i dlaczego?





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych