Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Jak to jest z Waszym eks ;)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
460 odpowiedzi w tym temacie

#441 RóżaBurza

RóżaBurza
  • Użytkownik
  • 40 postów
  • Wzrost:168
  • Włosy:Brązowe (teraz pół czerwonych :) )
  • Stan:wolna
  • Nastrój:Skołowana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 26 listopada 2013 - 22:45

dzięki @Riia za tamten wpis i zrozumienie, że kiedy to twoja sytuacja, to nie jest tak łatwo.  :roll:

 

ale macie rację jeśli chodzi o odcinanie się, zwykle, kiedy się to robi na początku jest beznadziejnie, ale finalnie wychodzi na lepsze. no i na pewno dobrym pomysłem jest też otworzenie się na nowych ludzi..

 

Powiem Wam, że byłam w Szkocji i obecność przystojnych szkotów robi swoje :D

 

a @halynka chyba nie masz jak kontrolować sytuacji, chyba to nie od Twojego pilnowania będzie zależało, czy będą mieli kontakt, czy nie, tylko jeśli już od wrażenia jakie na nim wywierasz - jak będzie wiedział, że jesteś mu najbliższą osobą i może Ci ufać i na Tobie polegać, to sam Ci powie, jak ona zacznie do niego wypisywać, zanim się w to wkręci. 



#442 polaaa

polaaa
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 08 stycznia 2014 - 16:16

witam  mam taki problem ! Rowno trzy miesiace temu zakonczył sie moj związek połtoraroczny ! Mieszkalismy ze soba rok kochalismy sie bardzo bylismy szczesliwi powiem ze nawet bardzo bylo nam bardzo dobrze razem! az wkoncu poszedl do wojska na 4 miesiace na szkolke bo chcial byc zawodowwym chodz ciezko tam sie dostac moj brat jest wojskowym wiec wszystko zalatwilismy i dostal sie tam ! wiec byl o ile dobrze pamietam 13 maj poszlismy do wku bo dostal wezwanie pojechalismy na badania on bardzo sie stresowal ja ciagle bylam przy nim on takl bardzo dziekowal za wsparcie jak juz bylismy u nas w miescie poszlismy do nas do wku i tam sie dowiedzial ze 15 maja jedzie na 4 miesiacie i nie wiedza czy bedzie mogl przyjezdzac ! bylam w szoku moj piotr zostawia mnie tyle czasu pomyslalam na pewno mnie zdradzi ! on obiecywalmi ze taknie bedzie ze to nasz zwiazek tylko wzmocni ! pojechal do tego wojska przyjezdzal co tydzien do domu ! na poczatku bylo mi bardzo ciezko bez niego bardzo etsknilam za nim ciagle plakalam tak jak i teraz przypominajac sobie to wszystko ;/ !i tak co weekend staral mi sie jakos wynagrodzic to ze go nie ma jak przyjezdzal zabieral na spacery spedzalismy czas tylko my bez zadnych kolegow kwiaty itp itd ! i bylo tak przez jakies dwa trzy miesiac !po ponad 2 miesiacach jak przyjezdzal do domu od razu z kolega ze mna czasu nie spedzal pil , gral w maszyny beszczelnie klamal ! pewnego razu jak sie postawilam powiedzial mi ze  mnie nie kocha ! tak sobie wtedy pomyslalam ze on mnie zdradzil on kogos ma tam w wojsku i tak szczeze mowiac meczylismy sie ze soba ten ostatni miesiac moze troszke wiecej klutnie itp ! wyszedl z wojska bylo coraz gorzej klutnia gonila klutnie chwila dobrze i takna zmiane ! ! wyszedl na koniec sierpnia a w listopadzie mial wyjechac juz do pracy do wojska ! a brat zalatwial mu juz etat w innym miescie mielismy razem tam jechac mielismy plany ze bedziemy razem tam ! myslalam ze cos sie zmieni wiec dalej chcialam z nim byc czasem sie wachalam mowie przeciez tyle dla siebie zrobilismy tyle w to wszystko sil nerwow wlozylam moze jeszcze to uratujemy ! mowilam mu otym on tak jakby mnie nie slyszal nic nie mowil a sex tez juz nie taki sam jak byl kiedys w ogole juz go nie bylo !znow to samo koledzy picie ! w pazdzierniku rano obiecal ze spedzi ze mna wieczor tylko my ! ok wiec ja zrobilam zakupy kolacje zaczelam robic i czegos zapomnialam kupic wiec wyslalam go do sklepu wraca nie dosc ze po godzinie to jeszcze oswiadcza mi ze idzie na piwo ja juz bylam tak zmeczona tym wszystkim ze wpadlam w jakac chisterie zaczelam plakac mowic ze ja tez potrzebuje czasu ...zeby spedzil go troche ze mna ze zmienil sie strasznie ! wiecie co on mi powiedzial  ze on juz mnie n ie kocha wtedy bylo jeszcze gorzej zaczelam sie pakowac ryczalam jak nigdy w zyciu bylo juz ciemnio chcialam isc do domu swojego rodzinnego on powiedzial nie jutro rano pojdziesz ja tak siedzialam ciagle placzac myslalam ze powiedzial to ze zlosci ze rano wstanie powie przepraszam to z nerwow ranow stal i mowi mi juz mozesz isc dam ci na taksowke ! wiec zadzwonilam po siostre nawet nie pomoglmi tereb znosic mialam ich tak wiele ze z siostra trzy razy wchodzilysmy na konieac jak wychodzilam poplakal sie ! zalamalam sie caly swiat mi sie zawalil ! probowalam dzwonilam chodzilam blagalam on powiedzial ze juz nas nie ma i nie bedzie zachowywal sie tak jak ja bym cos zrobila !a przeciez nic nie zrobilam !Mysle ze mnie zdradzil tam w wojsku tylko po prostu odwagi mu brak powiedziec mi tego nie wiem moze sumienie juz sama nie wiem czemu tak wszystko wyszlo! teraz po trzech miesiacach spotykam go na dyskotece a nie chcialam go widziec bo lepiej mi jest jak go nie widuje nie wiem czemu ale to chyba normalne ! poplakalam sie ale mowie nie musze pokazac musze sie dobrze bawic ! i tak on zobaczyl ze nie zwracam na niego uwagi zaczepial mnie tak z trzy razy szczypal strasznie probowal zwrucic na siebie moja uwage ! ja udawalam ze nie widze. on nawet czesc nie powiedzial tak jak ja bym zdradzila nie wiem . za czwartym razem zaczepil mnie wy..jebalam w w twarz ! juz taknie robil ale usiadl na przeciwko mnie ja tanczylam a on ciagle patrzyl z takim zalem nie wiem o co chodzilo mu ! zaczelam tanczyc z kolega on wstal i wyszedl ! o co muchodzilo niech ktos mi wytlumaczy ?? dzis tez przypadkiem na niego sie natknelam i tez z zalem patrzy o co tu chodzi mi juz przechodzilo dosszlam do siebie dopiero a on mi miesza znow! malo tego zablokowal mnie na faceboku unika nie odzywa sie nawet nie zapyta co u mnie slychac ! pomozcie o co tu chodzi moze on mnie kocha moze to przez chwile mu sie tak wydawalo ! napisalam mu zyczenia na nowy rok tez nie odpisal ja juz sama nie wiem ;/ Pomocy kobiety  co wy o tym myslicie?

 



#443 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 08 stycznia 2014 - 22:58

@polaaa, zwróć uwagę na ortografię i nie używaj za często tych wykrzykników... I czasem warto pyknąć jakiś akapit, lepiej się czyta <jezorek11>

 

Ile Wy macie lat ??? Bo czytąc Twojego posta ciężko się nad tym zastanaawiałam... 15 ??? Tego pana to kopnij w dupę i niech leci do Afryki. Burak! Powiedział, że Cię nie kocha, wyrzucił Cię z chałupy, no proszę Cię, nad czym się jeszcze zastanawiasz? To wyglądalo tak jakby był z Tobą bo Twój brat załatwił mu posadkę... Teraz pobył chwilę sam i co, zatęskił nagle? Proszę Cię daruj sobie tego człowieka, nie zawracaj sobie nim głowy! Nikt normalny, dorosły i odpowiedzialny nie mowi, że kocha bla bla bla, a później odstawia jakieś szopki i pokazuje chimery jak dziecko, wyrzuca Cię z domu... Może Cię nie zdradził, ale czy warto tracić swoją godnośc i szacunek dla takiej osoby jak on? Myślę, że nie warto się wgłębiać dlaczego tak się stało, żyj swoim życiem, na pewno spotkasz na swojej drodze nie jedengo i jeszcze nie raz będziesz się głowić i smucić... Szkoda życia! Korzystaj z wolności póki możesz, nie ma nic piękniejszego <lol>


Użytkownik malwitka edytował ten post 08 stycznia 2014 - 22:59


#444 slonce

slonce
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 10 stycznia 2014 - 17:43

Mój się nawrócił i uwierzył  <ookk>



#445 plisiaczek

plisiaczek
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 16 stycznia 2014 - 17:03

z jednym eks jak się spotkamy (co bywa baaardzo rzadko) to gadamy a z resztą nie mam kontaktu.



#446 Faira

Faira
  • Użytkownik
  • 138 postów

Napisano 24 stycznia 2014 - 17:24

No ja mam obecnie słabą sytuację, bo znalazłam się pomiędzy dwoma byłymi i kompletnie nie wiem co z tym fantem robić. Ponoć dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, ale w przyjaźń po związku nie wierzę :)



#447 Mr Good

Mr Good
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 27 stycznia 2014 - 10:23

Mój się nawrócił i uwierzył  <ookk>


I znów jesteście razem?

#448 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 20 lipca 2016 - 13:09

Mój eks stwierdził, że zmiana kobiety nie zmienia niczego ;) Najpierw się żalił, a teraz to już próbuje coś się przymilać, oczywiście w tajemnicy przed swoją.

Mogłabym mieć z nim jakieś kumpelskie zdrowe relacje gdyby coś nie kombinował, ale nie potrzebuję problemów.



#449 grenade

grenade
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 15 września 2016 - 14:52

Kiedyś utrzymywałam taki kontakt z byłymi, po prostu przyjacielski. Ale kiedy się na poważnie związałam i zaręczyłam mój narzeczony zaprotestował, w sumie mu się nie dziwię. Mnie też nie odpowiadało gdy od czasu do czasu napisała do niego jego była z zapytaniem co u niego. Niby to nic złego, niby niewinna rozmowa... A jednak uważam po części, że stara miłość nie rdzewieje tak do końca. To są jednak osoby, które coś kiedyś łączyło i skoro się ten związek zakończył to po co ciągnąć to wszystko dalej za sobą? Najlepiej urwać kontakt i tyle. Nowy partner, nowe życie :)



#450 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 15 września 2016 - 16:13


A jednak uważam po części, że stara miłość nie rdzewieje tak do końca.
To tak jakby unikanie okazji. Dziwne dla mnie. Najlepiej się całkiem wyleczyć, by ten były nie powodował szybszego bicia serca i aby nie trzebabyło go unikać. Zależy też od powodu rozstania w dużej mierze jak to potem wygląda.

#451 brabo

brabo
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 18 września 2016 - 12:50

je ze swoja ex nie mam w ogóle kontaktu :)


...reklama... 


#452 Mońcia!

Mońcia!

    Mońcia!

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • Gadu Gadu:11536382
  • LokalizacjaToruń
  • Wzrost:167
  • Włosy:brązowe
  • Stan:to skomplikowane
  • Partner:Paweł
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 19 września 2016 - 02:18

Ja naszczescie mojego eks nienspotyk bo byl zabila!!! :/

#453 sylweko2

sylweko2
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 21 września 2016 - 07:29

Po prostu trzeba było nie mieć eks i było by po problemie



#454 guziec

guziec
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 30 września 2016 - 11:34

Z moim exmeżem mam relacje zerowe. Z jednym z expartnerów mam super relacje. W moim przypadku zalezy to od stopnia szczerej chęci ze strony exa. Były mąż obraził się na mnie i na nasze dziecko i w ogóle zaprzestał kontaktów, że o finansowaniu dziecka nie wspomnę. Były facet- owszem, zranił mnie odejściem, ale nie zniknął, wyjaśnił co i jak i odzywał się z troską.



#455 MarchewkowePole

MarchewkowePole
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 21 listopada 2016 - 19:44

nie zrozumiałam, kto knuje coś innego? Ty czy On?

tez miałam kiedyś podobną sytuację. kumplowałam się z moim byłym, z taką różnicą, że On chyba cały czas coś do mnie czuł, a ja nic. i też byłam b. ostrożna, żeby nie dać mu przez przypadek żadnego znaku, który miałby go zachęcić do czegoś więcej. jednocześnie nie chciałam całkiem zrezygnować z tej znajomości. udało się :-) spotykając sie z Nim - mówiłam o innych facetach, nigdy nie przekroczyliśmy niebezpiecznej granicy.
dzisiaj już zdecydowanie rzadziej się widzimy, wiem, że Łukasz zakochał się na zabój z wzajemnością :-) a my b. ciepło o sobie myślimy :-)

Zazdroszczę, bo ja nie potrafię się przyjaźnić z byłymi ( i to nie zależnie kto z nas zerwał)



#456 fabbiann44

fabbiann44
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 24 listopada 2016 - 12:08

Jeśli odpisujesz, to dajesz mu nadzieję.


...


#457 mileniaa

mileniaa
  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 14 lutego 2017 - 16:01

Z moim ex nie utrzymuję żadnych kontaktów. Okazał się być kłamliwym bucem do kwadratu i nawet po rozstaniu robił jakieś chore akcje... Mój mąż ze swoją ex też nie utrzymuje żadnych kontaktów. Ogólnie weszliśmy w związek zamykając wcześniejsze rozdziały. Tym bardziej, że ani mój poprzedni związek, ani poprzedni związek męża nie były ani udane ani kolorowe. Nie ma do czego wracać :)



#458 Anka456

Anka456
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 16 lutego 2017 - 11:19

Mój ex zostawił mnie z dnia na dzień bez słowa wyjaśnienia. Zniknął "od tak" nie oddając nawet moich rzeczy. Dodam, że był moją pierwsza prawdziwą miłością, także cierpiałam naprawdę mocno przez pół roku, lecz teraz powinnam go na rękach nosić za to, że uświadomił mi jakim jest frajerem i że nie traciłam swego czasu na takiego buraka.  Nie utrzymuję i nie zamierzam utrzymywać z nim kontaktu. Dzięki niemu mam teraz mam cudownego narzeczonego, który jest jego przeciwieństwem. Nie warto wracać do przeszłości



#459 violannka

violannka
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 26 kwietnia 2017 - 15:25

Ja wolę kontak na zasadzie "czesc, czesc" i pogadac jak sie spotkamy, ale generalnie nie ma zadnej realcji, ani dobrej ani zlej.



#460 MagdaH

MagdaH
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 26 kwietnia 2017 - 17:41

Ja w sumie przed mężem miałam dwa związki, z czego jeden taki bym powiedziała luźny, drugi trochę już poważniejszy. Jak się widzimy to czasem chwilę zagadamy z grzeczności, ale jakiś większych relacji nie ma. Nie rozstałam się w złej atmosferze, więc w sumie i złych wspomnień nie mam, ani nikt mi krzywdy nie zrobił. Jednak jest to przeszłość, więc poza przypadkowym spotkaniem nie widuję się z nimi.







Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych