Hej Laseczki

zwracam sie do was z tym pytaniem bo ostatnio zaczelam sie zastanawiac czy ten mini problemik dotyczy tylko mnie czy rowniez i was?
Niby nic takiego ale zazwyczaj kiedy robie obiad i zasadamy razem do stolu, ja jako glowny kucharz

musze stwierdzic czy wszystko smakuje tak jak powinno- i tak mowie np.: czy cos jest dobrze przyprawione i tak dalej.
I teraz juz wiem ze to jest to czego Tomek we mnie
nie lubi 
trudno mi pohamowac tego typu komentarze, byc moze to takie usprawiedliwianie sie przed soba i przed nim ze niby wiem o tym ze np. cos nie jest idealne i ze sprobuje zrobic to lepiej,
a moze mowie to dlatego zeby mnie pochwalil nie wiem juz sama jak to naprawde jest bo to siedzi we mnie musze cos powiedziec i juz
A on sie ciagle denerwuje.....

i mowi ze gdyby jedzenie bylo niedobre to by nie jadl
interesuje mnie tylko czy tez macie to do siebie ze lubiecie samokrytyke i czy wasi faceci tez tego nie lubia a moze macie jakies inne mini problemiki ?