No dziewczynki... dzis odbyłam swoja pierwszą wizytę... Mama mnie kilka tygodni temu podpytała czy bym może nie chciała iść.. No bo badania kontrolne trzeba zrobić, w koncu 20 lat na karku to chyba taki wiek w sam raz na pierwsza wizytę.. No i chyba podejrzewała wtedy, że może chciałabym jakies tabletki...A więc zapisała mnie do prywatnej przychodni MEDICOVER ... wczoraj cały dzien się stresowałam, w nocy spać nie mogłam, od rana nogi mi się trzęsły... Ale okazało się , że zupełnie nie potrzebnie... Przychodnia jest swietna, czyściutko, ładnie, miła atmosfera, spokojna muzyczka w tle, Pani doktor zaprosiła mnie do gabinetu, spokojnie o wszystko wypytała, potem pokazała pokoik w którym można sie rozebrac, umyć, także naprawdę super. Badanie trochę mnie bolało, może nie tyle co bolało a było niezbyt przyjemne... Ale Pani była bardzo delikatna i dało się przeżyć, zagryzłam zęby i jakoś dałam radę
Jak na pierwszą wizytę to myślę , że było naprawdę wporządku, nie wiem o co tyle krzyku robiłam wczoraj ( chciałam odwołać wizytę

)
Zapłaciłam 150 zł, ale myślę , że było warto bo warunki w gabinecie bardzo komfortowe, a Pani doktor naprawdę delikatna i wyrozumiała.
"E.E. Cummings once wrote; 'To be nobody-but-yourself - in a world which is doing its best, night and day, to make you everybody else - means to fight the hardest battle which any human being can fight; and never stop fighting.'"