to albo jestem jakaś dziwna, albo się wczułam za bardzo bo dla mnie nudnawy nie był ani trochę
No widzisz, wszystko zależy od gustów. Tobie się podobał, a mnie nie
I wcale nie jesteś dziwna, to może ja jestem, hihi.
Ja za to w końcu doczekałam się "W pierścieniu ognia". Dziewczyny, ile ja się tam napłakałam. Chyba ostatnio tak ryczałam na "Niemożliwe". Film bardzo emocjonalny, do tego bardzo mądry, nie takie głupie rozterki miłosne jak w Zmierzchu.













