Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pierwsza wizyta u przyszlych tesciow


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
32 odpowiedzi w tym temacie

#1 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 17 listopada 2007 - 14:16

Pamietacie pierwsze spotkanie / pierwsza wizyte u przyszlych tesciow ?
Pytanie kieuje rowniez do dziewczyn nie zareczonych jescze, czy poznalyscie juz rodzicow swego partnera :?:

Balyscie sie :?: Jakie uczucia wam towarzyszyly.
Mysle ze temat jest w sam raz :-) kazda z nas denerwowala sie napewno przed "ta" pierwsza wizyta.
Jak bylo u was?

#2 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 17 listopada 2007 - 23:18

Poznałam rodziców M. kiedy jeszcze nie było mowy o ślubie, więc obyło się bez większych nerwów. M. mnie przedstawił, porozmawialiśmy chwilkę i poszliśmy do Niego do pokoju. Poznawaliśmy się z przyszłymi teściami systematycznie. W którymś momencie zaczęłam uczestniczyć w imprezach rodzinnych i wszystko tak gładko poszło :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#3 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 17 listopada 2007 - 23:58

U mnie dokładnie tak samo :) Poznałam mamę Piotrka tak po prostu, jak byliśmy razem króciutko, na długo przed zaręczynami. Potem stopniowo zaczęłam bywać z nim również u innych członków rodziny i tak jakoś samo wyszło.
To co nas bardziej stresuje - a jeszcze się nie wydarzyło :P - to zapoznanie moich rodziców z przyszłą teściową ;-)

#4 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 18 listopada 2007 - 11:15

Rodziców Krzyska poznałam prawie od razu przy pierwszej wizycie u niego .Przyszła przywitała sie ja tez podałyśmy sobie rekę i tyle .Nasze kontakty były raczej na poczatku w stylu "dzień dobry" "do widzenia" w miare upływu czasu sie to zmieniało
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#5 Moniika

Moniika
  • Użytkownik
  • 2 534 postów

Napisano 18 listopada 2007 - 11:25

A ja z rodzicami Miśka sie spotkałam podczas pierwszej wizyty u niego. Konkretnie tego dnia to spotkałam sie z sama mama, byłam zestresowana jakos, :-) ale siedziałyśmy gadałyśmy tak jak teraz :-) A tate poznałam podczas kolejnej wizyty :-)

#6 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 18 listopada 2007 - 11:30

u nas było tak...że Piotrek poznał pierwszy moich rodziców. Jak się poznaliśmy i zaczęliśmy być ze sobą to jego mama była w pracy w Hiszpani, więc poznałam ją dopiero po jakimś czasie, ale bardzo szybko zaczęłyśmy ze sobą normalnie rozmawiać. Teraz to już w ogóle, czasami Piotrek się wkurza, że za dużo ze sobą rozmawiamy :D
A moi rodzice z przyszłą teściową też już się znają i wyszło to tak naturalnie - mój tata pomagał teściowej dużo przy samochodzie, zresztą nadal pomaga, a mama to tak poznała ją jak chodziłyśmy do teściowej do sklepu i coś tam zawsze pogadały :D więc ewentualnym przyszłym spotkaniem w sprawie omawiana ślubu to się nie martwię :D

Teścia nie poznałam i już nie poznam.

#7 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 18 listopada 2007 - 12:23

Ja widzialam sie tylko raz z mama Miska i tyle. Spotkanie jak to spotkanie ;-) normalne.
Jego tata nie zyje.
Za to moja mamcia teraz ma dobry kontakt z moim Miskiem ;-) tzn. jak gadamy na skype czy jestesmy u mnie w domu a w wakacje nawet bylismy wszyscy w knajpce na piwe.
Ogolnie jest super :-D
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#8 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 18 listopada 2007 - 21:22

Teścia nie poznałam i już nie poznam.


Ja też nie.

#9 Agulllka

Agulllka
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 18 listopada 2007 - 22:27

A ja nie wiem czy przyszli tesciowie czy nie, ale juz poznalam, to bylo dziwne, bo malo sie znalam z tym moim niemcem a on mnie do domu zaprosil, w ten sposob spedzilam 3 cudowne tygodnie w jego domu rodzinnym... poznalam mame i tate, z mama potrafie godzinami gadac :D natomiast jesli chodzi o niego to bedzie problem.. moja mama niestety nie gda po niemiecku ani po angielsku :(:( wiec nawet jak sie poznaja, bo planujemy jego odwiedziny w krakowie, to bede tlumaczem.. straszne...

#10 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 19 listopada 2007 - 10:25

Zazdroszce wam .........tato mojego Misia zginal 2 lata temu w wypadku samochodowym , a mama rok temu zmarla na zawal serca :-( W tamtym tygodniu Misiek zabral mnie na cmentarz.....i przedstawil rodzicom . Lzy stanely mi w oczach jak to robil........

Moich rodzicow poznal szybko. Zaprosilam go na Swieta do siebie, poznal odrazu rodzicow i pol rodziny ;-) Denerwowal sie jak wypadnie i jak go przyjmal.

Teraz sprawa wyglada tak, ze moim rodzice baaardzo go lubia :-D

Potrafia siedziec godzinami i rozmawiac ;-)

Moje ciocie go uwielbiaja :-)

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#11 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 19 listopada 2007 - 13:16

Misiek zabral mnie na cmentarz.....i przedstawil rodzicom .


Ja teścia też poznałam w taki sposób.

#12 sinless

sinless
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 19 listopada 2007 - 19:02

ja poznałam rodziców T. po 4 dniach znajomości.
Ogólnie - to zestresowana byłam :-P i szczerze powiedziawszy to nie sądziłam, że tak szybko mi ich przedstawi. Ale... - dzięki temu ten "pierwszy raz" już dawno mam za sobą;) teraz, praktycznie za każdym razem jak jestem u Tomka... się widzimy i rozmawiamy. bardzo sympatyczni;) (oby sie nie zmieniło:P)

#13 _eta

_eta
  • Użytkownik
  • 275 postów

Napisano 19 listopada 2007 - 19:09

ja jego rodziców poznałam tez jakoś zaraz po poznaniu G.. znam ich itp ale rzadko bywam u nich w domu.. rodzice sie rozwiedli itp.. nie za ciekawa G ma sytuacje w domu.. teraz już lepiej... ale....
za to on z moimi rodzicami ma bardzo dobry kontakt... a ile wódki już wypili.. 2 razy nad morzem był z nami :) jest fajnie.. cala moja rodzina go znam... jego rodzina tez mnie zna :)
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#14 eveline

eveline
  • Użytkownik
  • 48 postów

Napisano 20 listopada 2007 - 10:40

ja tez tescia nie znam i pewnie juz nie poznam bo nawet moj M. go nie widuje....za to tesciowa bylaby ok gdyby nie to ze wtraca sie do spraw naszej sypialni, tzn. do umeblowania...bo choc slub dopiero za rok to juz wszystko szykujemy.... ach te tesciowe.... :evil:
pozwolicie ze zacytuje tekst ktory podniosl mi adrenaline az po zenit: " i co...wstawicie sobie w pokoj lozko...i co...bedziecie sie na niego patrzec przez caly dzien?....ja bym juz wolala wstawic mebloscianke i zlaczyc dwa lozka...." :-x ta kobieta chyba nie wie ze lozko jest nie od patrzenia...ale poczatki znajomosci byly ok,chyba jak wszedzie,ale dopiero teraz wszystko wychodzi na jaw... pozdrawiam :-D
słowa niewypowiedziane niesie w milczeniu czas boli mnie , że nasza miłość napotyka na przeszkód las

#15 Princessa

Princessa
  • Użytkownik
  • 197 postów

Napisano 25 sierpnia 2008 - 18:57

Ja poznałam rodziców M., na samym początku naszego związku, było to na lotnisku, przyjechalismy odebrac brata , ktory wracał z dziewczyną na święta z Anglii. Spotkanie bez fajerwerków, podanie ręki przedstawienie sie .... teraz jak mieszkamy z jego rodzicami (tzn osobno bo oni na górze a my na dole, ale mijamy sie czesto, wiadomo) to złapałam kontakt z jego mamą, z tatą gorzej, ale on sam nie ma dobrego kontaktu z tatą.... <bezradny></span>

#16 depre

depre
  • Użytkownik
  • 632 postów

Napisano 25 sierpnia 2008 - 19:13

Ja swoich przyszłych teściów też poznałam na samym początku znajomości po miesiącu byli tak zrzyci ze mną że były imprezki rodzinne itp itd :)
Nie było wiekszego stresu za pierwszym razem ale na trzeciem spotkaniu troche sie mnie wypytali :mrgreen:
Już nie panna a żona :*

#17 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 28 sierpnia 2008 - 11:54

A ja swoich juz od dawna znam "przyszlych tesciow". Choc powiem ze slabo, bo rzadko bywam u mojego P. Pierwszy raz to chyba po paru dobrych miesiacach zwiazku, bo mama mi mowila ze nie wypada <bezradny></span> On duzo lepiej zna moja rodzine. Ja u nich nawet na zadnej imprezie rodzinnej nie bylam <bezradny></span> Nie jest mi z tym swietnie, ale coz..

#18 depre

depre
  • Użytkownik
  • 632 postów

Napisano 28 sierpnia 2008 - 12:41

ierwszy raz to chyba po paru dobrych miesiacach zwiazku, bo mama mi mowila ze nie wypada


to kiedyś tak było za naszych Mam czy Babek :) teraz to nikt na to nie patrzy :):) Tym bardziej ze uważam iż lepiej poznac rodzice swojego Ukochanego bo w przyszłości być może będzie naszą rodzinką :mrgreen:
Już nie panna a żona :*

#19 Anulka

Anulka
  • Użytkownik
  • 576 postów

Napisano 28 sierpnia 2008 - 15:24

Moje spotkanie z przyszłymi teściami nie było może takie jakbym chciała. Na samym początku związku Piotr poszedł do wojska. Fakt , że w tym samym mieście. No i pewnej niedzieli umówiłam się , że przyjde na odwiedziny. Bardzo nalegał na to. I moje zdziwienie było wielkie , kiedy okazało się , że akurat byli u niego jego rodzice. Byłam troszke skrępowana , a jego mama wciskała mi sałatke warzywną:)
A.

#20 malutka-iwona

malutka-iwona
  • Użytkownik
  • 4 549 postów

Napisano 02 września 2008 - 22:14

U mnie było dziwnie. Gril, rozmowa, ale wiedziałam, że nie podoba im się to, że jestem panną z dzieckiem, ale moja Karo potrafi zjednać wszystkich. No i było już tylko lepiej. Teraz traktują ją jak swoją wnuczke :-)
Jestem w Peru...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych