Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Faceci pytają...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1346 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 04 listopada 2007 - 11:52

Stworzyłam specjalny wątek dla naszych forumowych facetach - tutaj możecie, drodzy panowie zadać nurtujące Was pytania i prosić o babskie rady :)

#2 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 06 listopada 2007 - 15:57

Kociaku fajny pomysł, tylko niestety niewielu jest panów, którzy potrafią się przyznać do tego, że czegoś nie wiedzą lub poprosić o radę kobietę ;-)
Ale...................................zobaczymy :-D
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#3 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 06 listopada 2007 - 22:03

Są panowie, którzy wchodzą tu pytać :D To przynajmniej w jednym temacie będą :mrgreen:

#4 forbidden

forbidden
  • Użytkownik
  • 48 postów

Napisano 07 listopada 2007 - 23:22

to ja pare słow

kiedys załozyłem temat, ogolnie mało z was dawało mi szanse na powrot do mojej dziewczyny bo mielismy 2 przerwy ale narazie jest ok i póki co wszystko powolutku wraca do normy

chciałbym podziekowac jednej dziewczynie, przepraszam, ale nie pamietam nicka, ta osoba podała mi tytuł piosenki Margo-Dlatego Walcz i przy tej piosence ze tak powiem "sztywna rozmowa" miedzy nami nagle uronila u mojej partnerki łzy i jakby od tamtego czasu duzo sobie wyjasnilismy itd wiecie o co chodzi 8-) . wiec jeszcze raz podziekowania dla tej osoby

#5 NudnaBaba

NudnaBaba
  • Użytkownik
  • 2 192 postów

Napisano 08 listopada 2007 - 13:24

forbidden, cieszę się, ze ci się ułożyło :)
Bo ja kocham tak jak wolność kocha ptak....

#6 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 08 listopada 2007 - 13:38

No proszę, gratulacje forbidden Dołączona grafika

#7 Anija

Anija
  • Użytkownik
  • 2 822 postów

Napisano 08 listopada 2007 - 15:03

chciałbym podziekowac jednej dziewczynie, przepraszam, ale nie pamietam nicka, ta osoba podała mi tytuł piosenki Margo-Dlatego Walcz i przy tej piosence ze tak powiem "sztywna rozmowa" miedzy nami nagle uronila u mojej partnerki łzy i jakby od tamtego czasu duzo sobie wyjasnilismy itd wiecie o co chodzi 8-) . wiec jeszcze raz podziekowania dla tej osoby

nie ma za co :)
Wiesz Tobie dzięki tej piosence się udało... mam nadzieje, że mnie też się uda, bo...
ta piosenka dodaje mi sił, że wszystko się może jeszcze zmienić :)
Cieszę się, że CI się udało :*
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..

#8 Agulllka

Agulllka
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 08 listopada 2007 - 16:40

ja rowniez gratuluje :) Oby tak dalej :) to cudowne, ze ludzie potrafia to robic, pomagac, walczyc o milosc i w ogole.. :) pozdrawiam

#9 madzia88

madzia88
  • Użytkownik
  • 2 409 postów

Napisano 09 listopada 2007 - 12:46

tez gratuluje :mrgreen: a ja bardzo szanuje ludzi ktorzy sobie pomagaja

#10 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 12:49

Ktoś kiedyś powiedział, że muzyka łagodzi obyczaje i jak widać ................to prawda :-)
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#11 jełop

jełop
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 17 listopada 2007 - 01:19

Czy możecie mi powiedzieć co mam zrobić ze swoją żoną bo mi już ręce opadają. Staram się jak ogę i wiecznie słyszę tylko gderanie, narzekanie, porównywanie do innych itp, itd. Jesteśmy już 10 lat po ślubie, od ok. 1,5 roku zacął się koszmar, który z jakimiś tam przerwami trwa nadal. Ona ma lekkie prezgięcie na punkcie kurzu i porządku ogólnie. W związku z tym chowam swoje ciuchy grzecznie na miejsce, co nie zawsze ma miejsce z drugiej strony. Jeżeli moje nie są schowane to albo słucham pouczeń albo lądują na ziemi w przypływie złego humoru mojej żoneczki.
Dodam jeszcze, że lista moich obowiązków w domu jest niezliczona począwszy od zrobienia jej śniadania przed wyjściem do pracy, poprzez zmywanie garów 3 razy dziennie, prasowanie, odkurzanie, mycie młodsze córki, po niejednokrotnie gotowanie obiadu (sorry mogłem coś pominąć). W łóżku jest okropnie bo moja żona nie wykazuje większego zaangażowania. Podobno jest jej dobrze od pieszczot i ich nie odwzajemnia. Ostatnio powiedziałem jej dosłownie, że nasz sex jest beznadziejny więc ona na to, że przecież się kochamy. Ale uważam, że za przeproszeniem, samo wypięcie d..py to trochę za mało i czasami można byłoby wykazać się jakąś inicjatywą. Nie raz mówiłem o swoich powiedzmy potrzebach ale to tyle, że mówiłem.
Poza tym moja żona potrafi obrażać się za byle co i wtedy zaczyna się nieodzywanie, niepotrzebne napięcia no i zdarzają się wyzwiska typu np. s...syn za co nigdy nie przeprosiła a ode mnie zawsze tego wymaga chociaż nigdy jej nie obraziłem. No chyba, że faktycznie uważa, że jest tak jak mówi. Całość jest o tyle dla mnie przerażająca bo jak pomyślę co będzie jak zacznie przekwitać (jeszcze jest sporo czasu- chyba) to nie wiem czy z nią wytrzymam. Na razie to tyle bo i tak się rozpisałem. Proszę o normalne wypowiedzi bez przesadnego feminizmu.

#12 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 17 listopada 2007 - 07:19

jełop, chcialam napisac-porozmawiajcie...ale pewnie juz to robiles wiec no sens... ;-)

Dodam jeszcze, że lista moich obowiązków w domu jest niezliczona począwszy od

o moj Boze <olaboga></span> a co ona robi, ze tak sie zapytam? tylko nie mow ze pracuje...Bez przesady ale to sa kobiety obowiazaki, co prawda mozna sie nimi dzielic ale nie zrzucac wszystkiego na faceta i jeszcze mu marudzic za to...
w domu zle w lozku zle, obraza sie, przeklina...nie znam Was ale jedyne co mi do glowy przychodzi to to, ze ona ma z Toba za dobrze...podziwiam za trwanie. A moze wkradla sie rutyna?
Zrob cos bo jeszcze troche i ci na glowe wejdzie...
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#13 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 17 listopada 2007 - 08:18

ja to bym psychoterapie sugerowała..... i nie pisze tego złosliwie...naprawde by sie przydała...nawet 2....1 dla niej i 1 dla was.....twoja zona jest pedantka...ale nie taka normalna tylko maniakalna juz...terapia miałaby na celu nauczenie jej ze człowiek zyjac nie moze sie hermetycznie zamknąc i odciąc od swiata zeby nie dopuscic do siebie brudu i bałaganu...a takze nauczenie jej ze odrobina nieporzadku moze sprawic przyjemnosc :D

2 miałaby na celu uzmysłowienie jej ze dobry seks to jeden z głównych filarów udanego małzenstwa :D powinna ja powoli skłonic do probowania nowych rzeczy i otwarcia sie na nowe przyjemne doznania( bo moze byc tak ze ona sie wstydzi...np uwaza to za zbyt perwersyjne....znałam przypadek dziewczyny ktora dochodzac chowała głowe w poduszke zeby jej nikt nie widział.....zwłaszcza partner-wyleczyła sie :D)

a co ona robi, ze tak sie zapytam?

no własnie...tez jestem ciekawa....

Zrob cos bo jeszcze troche i ci na glowe wejdzie...


zgadzam sie z madzią próbuj z nia porozmawiac...ale tak na powaznie...zeby wiedziała ze nie zartujesz i nie odpuscisz....podzielcie sie jakos tymi obowiazkami...to byłby dobry poczatek i zobaczyłaby ze utrzymanie mieszkania w "STERYLNYCH" warunkach jest baaardzo trudne, a nawet wrecz niewykonalne kiedy zyja w nim ludzie

#14 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 17 listopada 2007 - 10:03

ja to bym psychoterapie sugerowała

też mi to do głowy przyszło, bo taka przesadna czystość zakrawa na jakieś natręctwo :-/ a to się powinno leczyć :-| musicie pogadać, ale skoro ona ciągle się o coś wkurza, to rozumię, że jest to trudne <bezradny></span> i nie rób za nią wszystkiego :!: co to za kobita, że nawet śniadanie musisz jej robić przed wyjściem do pracy :shock: mój mąż przed pracą robi sam sobie, ale w życiu nie powiedziałabym mu, żeby i mi zrobił :-? a w sex pewnie zakradła się rutyna, skoro przez cały dzień wszystko za nią robisz, to może ona myśli, że w łóżku też tak ma być <bezradny></span>

#15 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 17 listopada 2007 - 10:22

a ile trwa już taki stan? i jak było wcześniej? jak to się stało, że dałeś się zapędzić do bycia "męską kurą domową" ? Potrzebna jest Wam poważna, spokojna rozmowa, wytłumacz żonie bez pretensji, że jak tak dalej będzie to nie wyobrażasz sobie Waszego przyszłego życia, zaproponuj wizytę u jakiegoś lekarza myślę, że to dobry pomysł...

#16 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 18 listopada 2007 - 11:21

Wydaje mi sie , że w sytuacji kiedy rozmowa nie przynosi zamierzanego rezultatu warto wybrać sie do specjalisty po aby obiektywnie ( u Was wmieszane sa w to emocje) ocenić w jaki sposób mozna ulepszyć pomóc Wam .
trzymam kciuki i napisz co postanowiliście
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#17 jełop

jełop
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 18 listopada 2007 - 13:00

problem w tym, że ona uważa, że dużo robi bo wyciera kurze codziennie i czasami cos tam jeszcze poza tym raczej niewele jak jestem w domu. Oczywiście argument koronny to praca. Na lekkie usprawiedliwienie jej mogę dać to, że ma trochę skrzywiony kręgosłup i stojącą pracę w aptece. Jeżeli chodzi o rozmowy to nie raz już próbowałem ale nie na wiele się zdaje bo po krótkim czasie wszystko wraca do normy. Mam wrażenie, że próbuje na siłę zmienić mnie zgodnie ze swoimi poglądami lub myśleniem jaki to ja powinienem być. Jej potrzeba porządku jest tak wielka, że ochrzania syna za bałagan kiedy ma rozsypane zabawki.

#18 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 18 listopada 2007 - 13:17

mi to wygląda na natręctwo :-| nie można przesadzać z porządkiem, radziłabym wizytę u psychologa, bo sami możecie sobie z tym niestety nie poradzić <bezradny></span>

#19 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 19 listopada 2007 - 10:24

eeee... aha...
no to pracowita żonka.. ona wyciera kurze a ty robisz wszystko inne każdego dnia? jak ty na to czas znajdujesz... ?
za dobrze ma , popieram Madzię...
co my możemy poradzić.. zawsze rozmowa jest najważniejsza, ale tak jak mówiłeś, nie przynosi żadnych rezultatów..albo tylko krótkotrwałe...
hm...
psycholog to dobre rozwiązanie. Tylko żeby się żona nie obraziła. Idźcie razem. to powinno pomóc
nie ma mnie tu i nie będzie.

#20 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 19 listopada 2007 - 10:40

psycholog to dobre rozwiązanie. Tylko żeby się żona nie obraziła

tu się nie ma czemu obrażać :) ja sama chodziłam na terapię, bo miałam nerwicę lękową <bezradny></span> a objawy żony Jełopa zdecydowanie wyglądają mi na nerwicę natręctw i wiem, że to może bardzo życie uprzykrzyć, bo znałam osoby z tym problemem :-|





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych