Ja też na pierwsze nasze walentynki dostałam pluszaka - poduszkę serce, i powiem szczerze - jak nie przepadam za takimi prezentami to do tego mam mega sentyment, poza tym używam go jako poduszki.
Co do walentynek - u nas sytuacja zmieniła się nagle - w weekend zadzwoniła siostra z fajną propozycją, uznaliśmy że pojedziemy z nimi do SPA na dwie noce, miejscowość jest niedaleko, a rezerwację załatwiliśmy przez grupona, o połowę taniej ![]()

















