Ja ze swoim chłopakiem też standardowo.
Miły wieczór z dodatkiem świec zawsze jest świetny.
Ja osobiście uwielbiam spędzać czas w takim klimacie.
Można na spokojnie porozmawiać z partnerem i coś jeszcze ![]()
Napisano 20 lutego 2014 - 13:20
Ja ze swoim chłopakiem też standardowo.
Miły wieczór z dodatkiem świec zawsze jest świetny.
Ja osobiście uwielbiam spędzać czas w takim klimacie.
Można na spokojnie porozmawiać z partnerem i coś jeszcze ![]()
Napisano 20 lutego 2014 - 13:31
Mi mój mąż super niespodziankę zrobił .. kocham go ponad życie
jak wstałam to na szafce pod przykryciem patrzę , że coś jest .. a tu dwie paczki czekoladek i cudowny liścik
. Zrobił mi mega niespodziankę
![]()

Napisano 16 lutego 2015 - 11:47
Widze , za mało która czci to amerykńskie swieto , bo w tym roku cicho w tym temacie ![]()
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 16 lutego 2015 - 12:05
Ja czciłam wypadem do Krk na weekend ze znajomym. Było fajnie, tak mnie nogi bolą od spacerów ![]()
Wieczorem było wino i rozmowy do 4.00
A wcześniej byliśmy na 50 Twarzach Graya w kinie ![]()
Napisano 16 lutego 2015 - 16:35
Ja w tym roku obchodziłam.
Zupełnie niespodziewanie. ![]()
Byłam w sobotę pierwszy dzień w nowej aptece, więc lekki stresik był. A że cały poprzedni tydzień oboje ciągnęliśmy po dwa etaty, to w mieszkaniu możecie sobie wyobrazić - brud, syf, a w lodówce światło i popsute jedzenie. W związku z tym z apteki wychodziłam o 16 w Walentynki z myślą, że posprzątam cokolwiek i idę spać. I to był koniec planów.
I tu niespodzianka, Brzydal po mnie przyjechał, po drodze oznajmił, że zakupy już zrobił, więc nie musimy nigdzie wchodzić. W domu totalny szok - wszystko wysprzątane na błysk, pachnąco, pięknie! A na stole czekał w wazoniku tulipanik.
Tak mi coś dziwnie było, że taki jeden samotny, no ale ... już samo to, że wróciłam do posprzątanego było dla mnie najlepszym prezentem.
Starym zwyczajem ja sobie poszłam do wanny poleżeć w pianie, a Brzydki zabrał się za gotowanie - naleśniki z nadzieniem kurczakowo-serkowym z curry i trzy sosy do wyboru. No i... piękny, wielki bukiet róż i tulipanów. Brzydal mój chciał mi zrobić psikusa szybciej tym jednym tulipanem i mu nie wyszło, bo ja naprawdę bardzo się ucieszyłam.
Zjedliśmy, "upiliśmy" się - ja winem, Brzydki whisky i poszliśmy do łóżka. Potem film. Chyba był fajny. Chyba, bo padłam praktycznie od razu.
To były bardzo fajne Walentynki.
Zero mojej inicjatywy, bo szybciej nie miałam głowy, żeby cokolwiek organizować, a potem mąż stwierdził, że to bdzie dzień rozpieszczania żony. To się dałam rozpieszcza, a co! ![]()
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 16 lutego 2015 - 17:46
@Aspirynkaaa fajnie to mąż rozegrał
Super Walentynki miałaś
Mnie jeden tulipan też cieszy
Nie musi być bukiet ![]()
Napisano 16 lutego 2015 - 18:29
@Aspirynkaaa no to się mąż postarał. Super. ![]()
U nas Walentynki to najpierw u Połówka w domu. Poleżeliśmy trochę.
Wypróbowaliśmy founde, które od niego dostałam. Czyli było mega słodko.
Ale w końcu w sumie razem od dłuższego czasu tak na spokojnie.
A później kino. ![]()
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
Napisano 16 lutego 2015 - 19:08
My Walentynki spędziliśmy z przyjaciółmi. Najpierw popsuło się nam auto w drodze do kina, ale usterka została szybko naprawiona i razem ze znajomymi pojechaliśmy do Sphinxa na jedzonko
Posiedzieliśmy, pośmialiśmy się, było naprawdę wesoło. Fajnie, że się wszyscy razem spotkaliśmy, bo ostatnio z racji braku czasu nie było jak ![]()
A potem do domku no i do 1 siedziałam nad lepieniem pierogów ![]()
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
Napisano 17 lutego 2015 - 14:49
Zazwyczaj byłam na nie, ale ponieważ nie mamy ostatnio WCALE czasu dla siebie nie protestowałam jak misiek zarządził, że w walentynki nie idziemy do kina ze znajomymi tylko robimy sobie romantyczny wieczór. Wrócił wieczorem z bukietem róż i czekoladkami. Kiedy tylko Antoś położył się spać, M. zajął kuchnię i oznajmił zakaz wstępu. Ja poszłam zrobić się na bóstwo, co by też mieć jakiś wkład własny w ten wieczór. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy przy winku i pyyysznej zapiekance makaronowej w sosie śmietanowo-brokulowym. W prezencie kupiłam moim facetom po koszulce i tyle ![]()
Napisano 20 lutego 2015 - 19:29
@Aspirynkaaa
podoba mi się inicjatywa mężusia ![]()
My nie obchodzimy, ale posiedzieliśmy razem, wypiliśmy wino, i poszliśmy spać, nic szczególnego ![]()
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Pończochy na walentynki. Panie, pomóżcie! |
|
|
|
Piosenka na walentynki ;) |
|
|
|
[14.02.2009] Walentynki! |
|
|
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych