Mam znajomą firmę, która robi foty i kręci wideo, ale z pewnych względów ich nie chcemy.i od umiejętności organizacyjnych. Jak się chce, to się da koszty obniżyć. Przecież nie raz jest tak, że znajomy znajomego jest fotografem, a ktoś tam może coś załatwić ze zniżką... Koniec języka za przewodnika
Poza tym jakby się uparł to byśmy wzięli tych za 1200zł, Miśkowi podobają się ich zdjęcia, bo nie są złe tak naprawdę, ale zraża mnie, że nie robią obróbki twarzy... A wiadomo, że make up też mi pewnie cały dzień nie wytrzyma.
Na pewno istnieje wielu fotografów biorących mniej, ale zwykle nie mają żadnych swoich stron, ani nie znam nikogo, komu by robili jakieś zdjęcia, więc to takie branie w ciemno...
Napaliłam się na babkę, która robiła zdjęcia znajomym, są śliczne...Tylko jak pisałam ona bierze więcej niż te standardy jeszcze... i to takie błędne koło.
No nic, nie będę się rozwodzić już nad tym, póki kogoś nie znajdziemy.

























