Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

miłość mimo wszystko


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
84 odpowiedzi w tym temacie

#1 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 04 października 2007 - 19:20

TAk sobie siedze i myśle... nasunął mi się pewnien temat.. nie znalazłam jako takiego na forum więc rozwijam. Znam pewien przypadek.. mianowicie moja przyjaciółka jest z chłopakiem chorym na białaczke... nie wiadomo ile jeszcze Maciek pociągnie..:-( a mimo tego biora ślub i planują wspólne życie... podziwiam ją.. prawdziwa miłość. Mam takie zapytanie, czy mimo ciężkiej choroby bądź inwalidztwa czy dałybyście rade być ze swoją miłością??
Czasem sama sobie tak myślałam... i to naprawde pytanie na które ciężko odpowiedzieć. Kocham mojego D z całych sił, i byłabym z nim nadal mimo wszystko!! wiem że moge tak pisac teraz ale pewnie byłoby mi ciężko jakby owy przypadek się trafił (BOŻĘ CHROŃ) . Byłabym z taka osobą, wspierałabym ją, chociaż sama pewnie bym się bała każdego kolejnego dnia.. co wy dziewczytnki myślicie na ten temat...
Mam nadzieje że nie głupi dałam temat...jakos mi się tak nasunął..
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#2 klaudia20

klaudia20
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 04 października 2007 - 19:22

Ja też nie opuściłabym wtedy mojego męża.
Jeżeli decyduje się z nim związać, to przetrwam z nim wszystko.
Każdą chorobę.
I jestem pewna, że gdyby nie daj Boze coś takiego nam się przytrafiło, to byłabym z nim do samego końca i wspierała go mówiąc jak bardzo kocham i jak bardzo chce, żeby żył...

#3 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 04 października 2007 - 19:32

wspieranie to najlepsze co może być, miłość i ciepło ...
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#4 sinless

sinless
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 04 października 2007 - 19:50

Bałabym się zacząć budować związek z osobą poważnie chorą.
Jednak będąc już zaangażowaną uczuciowo - nie odeszłabym od osoby którą kocham!
Mimo choroby.


"...bo nie kocha się za coś, ale pomimo wszystko kocha się za nic"


#5 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 04 października 2007 - 21:24

Krótko i na temat: nie odeszłabym. I wiem to na 100% a to dlatego, że kiedyś stanęłam przed podobną decyzją.

#6 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 04 października 2007 - 22:18

Nie odeszłabym - to by przeczyło wszystkiemu :/

Co do zaczynania takiego związku... nie wiem, gdybym pokochała takiego człowieka, to chyba zdecydowałabym się. Ale nie wiem tego, nie byłam w takiej sytuacji.

#7 LeeLoo

LeeLoo
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 04 października 2007 - 22:33

Temat sper.
Ja też często zastanawiam się jakbym postąpiła, wiem napewno, że chciałabym wytrwać przy ukochanej osobie i wspierać ją do końca. Natomiast gdybym jeszcze nie była w danej osobie zakochana i z nią związana, to raczej nie odważyła bym się budować z nią związku
Dołączona grafika

#8 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 04 października 2007 - 22:39

Podziwiam bardzo tą koleżankę i chyle jej czoła. To szlachetne i piękne. Ja nie wiem na pewno jak bym się zachowała. Teraz mogę powiedzieć tak a zycie pisze inne scenariusze. Ale na dzień dzisiajszy to choćby nie wiem co- nie odeszłabym od męża. Będę z nim w chorobie i w zdrowiu. Co to za miłość ??? Jak jest zrowy i silny to go kocham a jak coś się stanie to już mnie nie ma.

Faceci zazwyczaj zostawiają, nie wszyscy ale większość. Faceci boją się odpowiedzialności. Jak pojawia się problem to wtedy ich nie ma. Zobaczcie ile samotnych kobiet wychowuje chore dzieci, rzadko zostaje mąż przy nich :cry:
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#9 Kasiula

Kasiula
  • Użytkownik
  • 538 postów

Napisano 04 października 2007 - 23:02

Nie bez powodu przyrzekamy sobie "w zdrowiu i w chorobie...".
Wydaje mi się, że dużo zależy tutaj od dojrzałości tej drugiej osoby. Bo nawet najpiękniejsza miłość może się nagle skończyć, jeśli wydarzy się coś niespodziewanego i coś, z czym nie dajemy sobie rady.
Ja wiem, że nie zostawiłabym męża w takiej sytuacji i jestem tez pewna, że on nie zostawiłby mnie. Oprócz miłości, jest jeszcze odpowiedzialność za drugą osobę.

#10 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 05 października 2007 - 10:02

Macie racje dziewczynki... też chyba gdybym miała się związać z osobą chora (wcześniej z nia nie bedąc) to bałabym się chyba, ale jak bym była i pokochała to zostałabym i wspierała z całych sił. Napewno starałabym się nie pokazywać załamania... i panowałabym nad płaczem przy takiej osobie..,.
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#11 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 05 października 2007 - 10:27

Byłam w związku gdzie była choroba dośc poważna ( na szczęście można ją wyleczyć) i nawet przez myśl mi nie przeszło aby odejśc . Związek co prawda rozpadł się ale z zupełnie innego powodu :-/

Wiem też , że Krzysiek by nie odszedł gdybym to ja była chora . Miałam podejrzenie raka piersi i gdyby nie On to był się załamała. Po Jego zachowaniu w tamtym czasie wiem , że byłby ze mną cokolwiek by było ( mam nadzieję , że nie będę musiała się o tym przekonywać)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#12 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 05 października 2007 - 12:38

Ja znam przypadek dziewczyny, która odeszła od męża jak zachorował ( mieli juz dziecko awet :/ ) Ja w życiu bym tego nie zrobiła, jak można być z kimś gdy wszystko jest dobrze, gdy, osoba jest w pełni sprawna, a później gdy tylko coś się dzieje dawać nogi za pas. To nie dla mnie, nie zostawiła bym mojego Pawełka <serducho></span> A jeśli chodzi o spotykanie się z osobą niepełnosprawną czy chorą to nie wiem co bym zrobiła, bo nigdy mi sie to nie przydażyło ale wydaje mi sie, że jeśli bym sie zakochała to na pewno bym z nia była :-D

#13 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 05 października 2007 - 13:59

Ja znam przypadek dziewczyny, która odeszła od męża jak zachorował ( mieli juz dziecko awet :/ )


Najgorsze jest to, że dopiero w takich przypadkach widać co miłość jest warta.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#14 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 05 października 2007 - 14:04

Najgorsze jest to, że dopiero w takich przypadkach widać co miłość jest warta.


no właśnie :-/ Milosc i ta osoba, ktora odeszla :/

#15 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 05 października 2007 - 14:08

Jak jest dobrze to jest a dlaczego nie można o tym się przekonać jak wszystko jest okej. A w trudnych chwilach kiedy kogoś bardziej potrzebujemy niż zwykle ta osoba odchodzi.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#16 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 05 października 2007 - 14:23

Ja znam przypadek dziewczyny, która odeszła od męża jak zachorował ( mieli juz dziecko awet :/ )

Jak mogła odejść..?? widocznie nie dałaby rady temu podołać... ztchórzyła.. nie odeszłabym od męża w takiej sytuacji tym bardziej jesli mieliyśmy dziecko..!!
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#17 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 05 października 2007 - 21:40

ja sobie tego po prostu nie wyobrażam - skoro jestem z NIM, to jestem na dobre i na złe.jak można opuścić kogoś z powodu choroby, kalectwa?? :roll: na pewno sytuacja bardzo trudna, ale jak się kocha....nie muszę chyba kończyć :)
nie wiem co by było, gdybym poznała b. chora osobę....i nie będę tutaj spekulować. bo to za trudne. i nie ma co gdybać. jestem też pewna, że cokolwiek by się wydarzyło M. mnie też nie zostawi :!:

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#18 psychophazuś:*

psychophazuś:*
  • Użytkownik
  • 335 postów

Napisano 06 października 2007 - 19:30

No ale to tez zależy jak silna jest osoba ... Czasem lepiej odejsć niz płakac nad chora osoba i obciazac ją swoimi myslami :/ Ze niby 'co zrobie jak ciebie juz nie bedzie"

Co bym zrobiła ...? Raczej bym została. Raczej na pewno. I wiem to, bo już miałam dość trudnasytuację. I jak na moje młode lata - wytrwałam...
"W tej chwili, jest 6, 470, 818, 671 ludzi na świecie. Sześć miliardów ludzi na świecie. Sześć miliardów dusz. A czasami... ...wszystkiego czego potrzebujesz jest jedna."

#19 sylfiaaa

sylfiaaa
  • Użytkownik
  • 769 postów

Napisano 07 października 2007 - 14:52

Znam osobę która zostawiła swojego chłopaka.......z powodu kalectwa. Chłopak skoczył do wody i teraz jest na wózku. Zostawiła go. Dość ze miał mysli samobójcze odnośnie swojego zdrowia to jeszcze dziewczyna z którą był 4 lata zostawiła go jak gdyby nigdy nic . Straszne....wydaje mi sie ze w takich sytuacjach Ci ludzie którzy odchodzą naprawde nie mają serca....odchodzą nagle.
Na szczescie ten chłopak nie poddał sie chorobie ani tez temu ze został bez dziewczyny, ale z masą znajomych, rodzina którzy zawsze go wspierali. Aktualnie jest 5 lat po wypadku a on juz chodzi o kulach :) w co nikt nie wierzył, nawet lekarze. Jednak sie nie poddał i powiedział sobie ; będe chodził SAM. Na razie jest bez dziewczyny ale kręci się obok multum chętnych do zdobycia jego serca...zycze mu jak najlepiej :)

#20 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 08 października 2007 - 11:50

Sylwia takie historie zdarzają sie niestety.... dziewczyna porpostu odeszła nie wspierając go... kąpiąc pod nim w ten sposób jeszcze większy dołek.. naszczeście chłopak nie poddał się... :mrgreen: napewno znajdzie kogoś kto jest wart jego uczuć.. chłopak jeździł ma wózku ale stanął na nogi.. podziwiam go że mimo takich problemów udało mu się..
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych