Witam kochane.... ![]()
Jej... jak mnie dawno tu nie było.
Zjawiam się ponieważ mam problem, ale obiecuję się poprawić, i zaglądać częściej ![]()
Temat stary jak świat.... nie potrafię określić czy między między mną i przyjacielem jest tylko i wyłącznie przyjaźń.
Z mojej strony rodzi się coś więcej, e no dobra... Już dawno się urodziło.
Ale od początku.
Znamy się równo 10 lat, na początku było czyste kumpelstwo.
Chociażby z racji tego, że jak poznaliśmy się, byłam z kimś.
Narzeczeństwo ...te sprawy....
Nasza przyjaźń zachwiała się, w momencie kiedy Tomasz (mój przyjaciel) wyznał co do mnie czuje.
Że się zakochał we mnie, żebym odwołała ślub itd.
Ja rzecz jasna okrutnie się oburzyłam na niego, że co on sobie wyobraża, że co z niego za przyjaciel itd itp.
Po jakimś czasie zrozumiał że nie mogę zostawić dla niego- narzeczonego.
Potem nawet obrócił to w żart, że niby wydawało mu się ...
Zaznaczam że cała ta akcja z T. i jego miłością miała miejsce ok. 7 lat temu.
Do ślubu nie doszło-nie przez Tomasza.
Niedoszły mąż zapomniał mi powiedzieć o kilku dość znaczących szczegółach ![]()
Od tamtej pory nie mam nikogo na stałe, Tomasz zresztą też.
I słuchajcie.... Od kilku miesięcy coś we mnie pękło.
Inaczej postrzegam Tomasza....
Nie jest dla mnie już tylko przyjacielem, jest kimś więcej.
Próbowałam się z nim nie spotykać, ale nie da się ![]()
jak go długo nie widzę to głupieje.
Ba! Nawet wyjechałam do innego miasta ![]()
z Warszawy do Poznania.
Niestety odwiedzał mnie (choć go nie zapraszałam)
W końcu stwierdziłam że to nie ma sensu.
Ja uciekłam przed nim do innego miasta a ten i tak przyjeżdżał
...
Jestem znów w Warszawie od 3 miesięcy, widujemy się dość często.
Średnio 2-3 razy w tygodniu, już mnie to męczy.
Nie dam rady dłużej ukrywać swoich uczuć ....
I stąd moje pytanie do Was..
Pytałam o to kumpli ale ich odpowiedzi są niemiarodajne ![]()
Myślicie że skoro kiedyś coś do mnie czuł, to jest szansa że czuje nadal ?
Kilku kumpli mi powiedziało że jak facet już powie kobiecie KOCHAM CIĘ, to nie jest to na chwilę.
Zawsze, co by się nie działo to ona będzie dla niego ważna....
A znalazł się taki który powiedział "Nie wczuwaj się, może faktycznie coś mu się zdawało tylko"
Jak myślicie. Hmmm on nie jest typem podrywacza.
Kiedyś jedna laska go zraniła więc jest bardzo ostrożny w wyrażaniu emocji.
Spędzamy mnóstwo czasu, spacery, kino, wódeczka itp.
A no.... Niejednokrotnie spaliśmy razem, choć do niczego nie doszło nigdy.
Kiedyś mnie to cieszyło, że mam prawdziwego przyjaciela.
Ale teraz, kiedy odkryłam że to coś więcej....
Po prostu mu się nie podobam, nie ?
Przytulamy się czasem, komplementuje mnie no ale z tym łóżkiem to nie bardzo.
Ehhhh no i pytanie kolejne.
Co ja mam robić
Tak tak wiem, najlepiej porozmawiać.
Ale przypominam że za nami jest 10 lat pięknej przyjaźni.
Nie chcę tego niszczyć ![]()
Ratujcie babeczki bo fioła dostaje ![]()
a i jeszcze jedno ....
Po jakich zachowaniach faceta, macie pewność że nie traktuje Was tylko jako przyjaciółki ?
Buziaczki
![]()


















