Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Przeprawy z teściami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
420 odpowiedzi w tym temacie

#21 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 15 czerwca 2007 - 10:08

Mówi do nich "pani mamo" i "panie tato" ;-)

fajnie :)

a teraz po tej całej aferze, to już w ogóle sobie nie wyobrażam powiedzieć do nich mamo, tato...

no i sobie nie wybrażałam, ale jakoś idzie ;-)
nie wiem jak to się stało....ale po tych naszych przeprawach z nimi stosunki poprawiły się o 100 albo i o 200% :!: jest b. miło, pamiętają o wszystkich naszych świętach, rozmawiamy na luzie o naszym mieszkanku, któremu byli b. przeciwni i jest po prostu dobrze :) cieszę się, przede wszystkim ze względu na Marcina :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#22 kroplarosy

kroplarosy
  • Użytkownik
  • 132 postów

Napisano 15 czerwca 2007 - 11:04

Madzia81 cieszę się razem z Tobą! Będzie dobrze! :-D
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#23 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 07 września 2007 - 11:09

Madzia81 a jak Twoje stosunki z teściami obecnie :?:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#24 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 07 września 2007 - 11:38

NO to ja o swoich :P Ludzie ,,do rany przyłóż" :-D Z przyszłą teścióweczką mam bardzo dobry kontakt, możemy pogadać o wszystkim, o pierdołach o zdrowiu o babskich sprawach :-D Jak ona cos upichci smacznego to daje mi, żebym zaniosła do domu i poczęstowała rodzinkę ja robie tak samo albo moja mama (było tak nawet przed zareczynami), jak byli przy okazji w miejscu gdzie studoowalam to dzwonili czy nie chce z nimi wrocic do domu, mogłam zawsze zostawić u nich psa gdy nie mogłam z nim zostać a rodzice pracowali, tak byłło do zaręczyn ( zareczyn, ktorych obie strony, zarowno moi rodzice jak i Pawla nie mogli sie doczekac) Teraz gdy my wyjechaliśmy spotykaja sie z moimi rodzicami, dzwonią do siebie, robia wspólne grille :mrgreen: NO wogóle są przewspaniali, kupili jakiś czas temu mieszkanie dla Pawla no i dla jego przyszlej zony ;-) a jak trafila sie okazja na kupno wspanialej dzialki ( o ktorej z Pawlem zawsze marzylismy), sprzedali swoje mieszkanie, przeprowadzili sie do mniejszego i kupili nam dzialke :oops: Teściowie <przytul></span> <serducho></span>

#25 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 07 września 2007 - 11:46

Viagra, to tylko pozazdrościć ;) Dobre kontakty z teściami są na pewno bardzo miłe no i wychodzi też na to, że dzięki teściom będziecie mieć o wiele łatwiejszy start w życie małżeńskie ;)
Za to ja się cieszę, bo ostatnimi czasy mama Piotrka się tak trochę poznała z moimi rodzicami, chyba nawet bardziej z tatą ( tata pomagał teściowej przy samochodzie, który dostali w spadku), z mamą też czasami rozmawia przy okazji zakupów w jej sklepie :D Cieszy mnie to, bo sobie tak pomyślałam, że przynajmniej jak dojdzie do zaręczyn, to nie będzie takiej sztucznej sytuacji, że rodzice się dopiero poznają, tylko będą mogli już swobodnie rozmawiać :)

#26 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 07 września 2007 - 11:54

Za to ja się cieszę, bo ostatnimi czasy mama Piotrka się tak trochę poznała z moimi rodzicami, chyba nawet bardziej z tatą ( tata pomagał teściowej przy samochodzie, który dostali w spadku), z mamą też czasami rozmawia przy okazji zakupów w jej sklepie :D Cieszy mnie to, bo sobie tak pomyślałam, że przynajmniej jak dojdzie do zaręczyn, to nie będzie takiej sztucznej sytuacji, że rodzice się dopiero poznają, tylko będą mogli już swobodnie rozmawiać


relacje teściowie- rodzice sa równiez ważne, moja mama obawiała się ich, bo z teściami mojej siostry niestety nie ma dobrego kontaktu, a tu prosze bardzo... Mamuśki dzownią do siebie, plotkują, chłopaki też sie swietnie dogadują :mrgreen:

#27 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 07 września 2007 - 15:40

Madzia81 a jak Twoje stosunki z teściami obecnie :?:

bardzo dobre :) nie kocham ich i nigdy nie będę, nie tęsknię za nimi, ale jesteśmy względem siebie b. grzeczni, mili, nie dokuczamy sobie. Oni nam b. pomagają - może nie finansowo, ale a to teściowa firankę obszyje, a teściu pomoże Marcinowi przy remoncie. jestem zadowolona. Marcin jeszcze bardziej :) jest więc okej, mam nadzieję, że gorzej nie będzie.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#28 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 07 września 2007 - 15:42

relacje teściowie- rodzice sa równiez ważne,

a z tym się nie zgadzam, nasi rodzice wspólnie wyprawili wesele, dogadywali się wtedy bez szwanku, ale od czasu poprawin w ogóle nie mają ze sobą kontaktu i nikomu to nie przeszkadza :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#29 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 07 września 2007 - 22:06

nikomu to nie przeszkadza

nikomu nie przeszkadza, ale jednak fajnie jest jak rodzice i teście się ze sobą kontaktują :) To po prostu takie miłe jest ;) ale na pewno nie jest to konieczne do małżeńskiego szczęścia ;D

#30 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 07 września 2007 - 22:21

nikomu nie przeszkadza, ale jednak fajnie jest jak rodzice i teście się ze sobą kontaktują :) To po prostu takie miłe jest ;) ale na pewno nie jest to konieczne do małżeńskiego szczęścia ;D


Oczywiście zgadzam się :!:

#31 Clear

Clear
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 23 grudnia 2007 - 10:01

Ja ze swoją teściową od samego początku darłysmy koty. Jestem osobą która lubi postawić na swoim i wkurza mnie sytuacja kiedy ktoś próbuje wymósić na mnie cokolwiek. Przed slubem było jeszcze w miarę bo ja mieszkałam osobno więc w sumie nie byłam od niej zalezna. Po slubie kiedy straciłam pracę i zaszłam w ciąże siłą rzeczy musielismy zamieszkać u niej. Może na początku nie była to otwarta wojna bo wytrzymałam u niej 4 lata ale z każdym dniem było coraz gorzej. Pamiętam jak moja starsza córka wtedy 8 miesięczna złapała zapalenie płuc, lekarz polecił mi postawić banki i podawać antybiotyk. Teściowa wpadła mi po pokoju wyrzuciła antybiotyk przyniosła ....... 1 kg słoniny aby obłozyć nim dziecko na noc :shock: Powiedziała że ona tak robiła i jej syn zawsze zdrowiał na drugi dzień. No sorry ale dostałam wtedy białej gorączki. Powiedziałam jej żeby sobie łeb obłozyła tą słoniną bo z rozumem coś u niej krucho :mrgreen: Od tamtej pory zaczęła się otwarta wojna. Było takie przeciąganie która przeciągnie męża a jej syna na swoją stronę. Sytuacja była nie do zniesienia i zwyczajnie cięzko się żyło. Wytrzymalismy jeszcze 2 lata tak i poszlismy na wynajmowane. Po tym zdarzeniu moja teściowa uniosła się honorem bo jak to mi często powtarzała ona syna chowała dla siebie :shock: no więc jak się wyprowadzilismy to żeby nam dopiec wymeldowała męza z mieszkania <bezradny></span>
Dobrze że pomogli nam moi rodzice bo wtedy byłby kłopot. No bo jak bez meldunku ?
Teraz dosłownie kilka dni temu sama przyszła i przeprosiła :roll: Mimo wszystko jestem sceptycznie nastawiona na jej osobę ale postanowiłam dać jej szansę. W końcu nie mieszkamy razem więc nie powinno się nic wydarzyć.
Teraz z perspektywy czasu wiem jak z nią rozmawiać i jak postępowac ;-)

#32 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 23 grudnia 2007 - 16:37

To mnie drażni niefrasobliwość ojca mojego faceta, za lekko podchodzi do życia i nie chce, żeby ciągnął S za sobą. On lubi budować zamki na piasku, a mój chce go ratować. Poza tym mam wrazenie, że traktuje mnie lekko i jak dziecko, bo jestem młodsza 6 lat od S i tak jakbym celowo robiła mu krzywdę kiedy się kłócimy, ale częśto go nie widuję, więc jakoś nie mam większych ale:)
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#33 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 23 grudnia 2007 - 17:12

postanowiłam dać jej szansę.

i bardzo dobrze :) ja też byłam bardzo sceptycznie nastawiona do teściowej po pewnych wydarzeniach, ale dla dobra męża i ogólnej sytuacji postanowiłam dać Jej, Nam szansę. opłaciło się :) dzisiaj jesteśmy w bardzo przyjaznych, jak najbardziej poprawnych stosunkach i by tak dalej :) trzymam za Was kciuki :!:

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#34 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 13 maja 2008 - 13:34

Ja z moja tesciowa poczatkowo nie miala zadnego problemu... Zaczynaja sie dopiero teraz kiedy chcemy sie pobrac...Wczoraj dzwonilam do nich powiedziec ze wszystko ok i ze chcemy juz zaczac ten slub organizowac....ten slub to chyba jakies zle slowow bo uslyszalam od razu dzieci macie czas jeszcze(a jej 19 letnia corka wychodzi za maz za pare miesiecy) i jeszcze ze jej sie pare rzeczy w naszym zyciu nie podoba ale nie maprawa sie wtracac (dobrze ze sobie z tego zdaje sprawe) i w takim ukladzie nie moge liczyc na to ze moja tesciowa udzieli mi jakiejkolwiek pomocy przy organizacji slubu...jestem zdana na siebie bo moi rodzice nie zyja....i badz tu czlowieku madry jak nie wiesz o co chodzi....zawsze wiatr prosto w oczy...ehhhh <bezradny></span>
Dołączona grafika

#35 asia21_87

asia21_87
  • Użytkownik
  • 7 854 postów

Napisano 13 maja 2008 - 13:44

tak to prawda ze biednemu to wiart w oczy,
poczekaj moze twoja tescowa potrzebuje czasu zeby sobie to wszystko poukladac
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#36 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 13 maja 2008 - 13:47

Wiesz piotrus to pierworodny i mamusiny cyc wiec pewnie o to chodzi ze czuje ze juz nie bedzie syneczka...
Dołączona grafika

#37 asia21_87

asia21_87
  • Użytkownik
  • 7 854 postów

Napisano 13 maja 2008 - 13:49

Synek mamusi hmm czasami tak bywa. <bezradny></span> ale powiedz ktory nie jest synusiem mamusi prawie kazdy
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#38 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 13 maja 2008 - 13:53

Ta ale teraz najwazniejsza ma byc zon a nie mamusia....I o to sie rozchodzi
Dołączona grafika

#39 asia21_87

asia21_87
  • Użytkownik
  • 7 854 postów

Napisano 13 maja 2008 - 14:27

no dobrze. Ona to zrozumie jak juz bedziesz jego zona
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#40 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 13 maja 2008 - 14:40

Nie jestem mamusia wiec moze dlatego tak ciezko mi to zrozumiec...ale w takiej chwili chcialabym zeby wszyscy sie cieszyli naszym szczesciem a przede wszystkim rodzice
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych