Się dziewczęta rozpędziły w tym wrześniu!
Hop-hop! Już październik! Jeszcze pół roku i znów zawita wiosna ![]()
Napisano 01 października 2015 - 13:38
Się dziewczęta rozpędziły w tym wrześniu!
Hop-hop! Już październik! Jeszcze pół roku i znów zawita wiosna ![]()
Napisano 01 października 2015 - 13:44
Mamy październik! ![]()
Niedawno wróciłam z Krasnalem ze spaceru i ten padł od razu. Dawno nie spał o tej porze. Mogę w spokoju wypić herbatę ![]()
Pogoda pięknie jesienna i na taką liczę jak najdłużej
![]()
W mieszkaniu mam trochę kurzu i bałaganu, bo M się zrehabilitował i zaczął działać z remontem
Dobrze jest się czasem mocno wkurzyć na męża
Myślę, że dzisiaj skończymy wkuwać kable. Z malowaniem napewno nie zdążę w tym miesiącu, bo na weekend wyjeżdżamy, za dwa tygodnie imieniny mamy, a za trzy urodziny Krasnala. Tak więc... bez spiny, na spokojnie. A malować będziemy jednak sami, bo "fachowcy" za bardzo się cenią
Na obiad dzisiaj spaghetti, mniam.
Miłego słonecznego dnia
Napisano 01 października 2015 - 16:58
Tez o tym wczoraj pomyslalam
Jeszcze pół roku i znów zawita wiosna
Kocham malowac i od zawsze sami to robimy
A malować będziemy jednak sami, bo "fachowcy" za bardzo się cenią
Witam sie!
Ziiiiiimno mi, zimno
I tak przez pol roku jak @Madz pisze. Bede narzekac na cholerna zimnice pol roku ![]()
Dzis nie mialam w ogole dnia do gotowania. Pomidorowa ugotowalam, ale drugie danie spierdzielilam. Ale o dziwo mezowi i Okruszkowi smakowalo
Ogolnie jakos dziwnie sie czulam, a to @ cholernie opozniona przyszla i znam juz powod
Nie chce sie, ale praca czeka, wiec uciekam, poki maz nianczy Okruszka.
Milego ![]()
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
Napisano 01 października 2015 - 18:09
Bede narzekac na cholerna zimnice pol roku
i kaloryfery oczywiście już odkręcone
mieliśmy po 3 miesiącach pójść i obniżyć rachunki za prąd i gaz, ale powiedziałam Bucowi, że lepiej dla nas będzie jak zrobimy to na wiosnę, bo jeśli zrobimy to w listopadzie to wyrównanie po sezonie grzewczym może go zabić
A musi jeszcze sporo ze mną przeżyć ![]()
Jutrzejsza wycieczka do Ikei zaakceptowana. Znalazłam nareszcie narożny regał do naszego pokoju, trzeba będzie przyciąć, ale da się zrobić to tak, że nie będzie widać. Mogę spokojnie zamówić. Zostało zmontować własnoręcznie łóżko, ale to już jak Buc będzie miał mniej godzin w pracy.
Fajnie tak żyć urządzaniem mieszkania po "swojemu" ![]()
Napisano 01 października 2015 - 19:58
I tak przez pol roku jak @Madz pisze. Bede narzekac na cholerna zimnice pol roku
a ja przez pół roku nie będę narzekać na gorące słońce i morderczy upał ![]()
lubię jesień i zimę
Z reszta tylko niektore rzeczy u na fachowcy robia, reszta sami lub rodzinka
ja też wolę robić sama, bo to i zbliża i tak fajnie jest wtedy ![]()
no ale... choćby mały remont w małym mieszkaniu z małym dzieckiem jest ciężki do przetrwania.
dlatego chciałam wyjechać z małym, kogoś podesłać na raz, dwa i mieć z głowy.
i kaloryfery oczywiście już odkręcone
ciepłoluby
ja z reguły nawet nie włączam ![]()
@Blondynka88 kondolencje ![]()
No i kable wkute. Takiej ilości kurzu się nie spodziewałam. Ogarnęłam powierzchownie, a reszta jutro . @ idzie i jestem rozdrażniona i zmęczona. Zjem kanapkę i idę spać do chłopaków.
Dobranoc ![]()
Napisano 03 października 2015 - 10:47
Hello! ![]()
Zostałam na weekend sama. Brzydal wybył na zjazd integracyjny studencki, a ja siedzę z kawą i lizakiem (!) i próbuję się zebrać, żeby coś porobić. Planów na weekend mam mnóstwo - pranie, mycie okien, sprzątanie szafy, fugi w łazience (a mamy kafelki wielkości 2 cmx2cm)....Jest co robić. ![]()
Na obiad zrobię sobie tartę z kurczakiem i szpinakiem. Do tego winko. I nawet mam ochotę na tę samotność. ![]()
Piszecie o tym, że zimno. U nas na klatce też już grzeją, ale my w mieszkaniu nie odkręcamy grzejników. Takie z nas zimnoluby, że na razie się cieszymy z tego chłodku.
![]()
Miłego weekendu!
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 05 października 2015 - 09:43
hejka październik rozpoczol się bardzo cieply uwielbam taka jesien tak jest pięknie chociaż wieczory już chlodne i tez podgrzewam ale nie jest zle jak taka będzie jesien to damy rade pozdrawiam
Napisano 05 października 2015 - 16:03
nienawidze, nienawidze i jeszcze raz nienawidzę :
Ziiiiiimno mi, zimno I tak przez pol roku
widze , że jest jesien i dalej powoli wam idzie napelnianie pogaduch. ja cały czas ograniam sajgon po montażu szafy , ale jestem mega zadowolona ,wszystko sie zmiesciło i jeszcze miejsce zostało, w wolnym czasie jeszcze na wieszakach mnące ciuchy powiesze i raj < tylko jeszcze trzeba ja spłacic , ale to juz detal
>
jutro do szpitaalka na badania, ma to trwac 5 h , zobaczymy jak wyjdzie w praniu , na popludnie do pracy wieć moze mnie bardzo nie zmagluja i nie wymeczą , ale wstac trzeba bedzie przed świtem ![]()
milego i ciepełka zycze .
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 08 października 2015 - 14:47
WOW! Dziewczyny... co tu taka cisza? ![]()
Dzień dobry w październiku, bo chyba się nie witałam...
Leci dzień za dniem, za niedługo koniec roku, planowanie sylwestra, święta... Od maja nie wiem kiedy mi ten czas tak ucieka... ![]()
Miałam zacząć pracę od października w przedszkolu, ale opóźniło się o miesiąc. Zaczynam więc 2 listopada. W sumie to już się doczekać nie mogę, bo siedzenie w domu lekko mnie już dobija.
Aczkolwiek plusem jest to, że mam czas na książki inne rzeczy relaksacyjne ![]()
Aktualnie walczę z małym przeziębieniem. Ale jestem na dobrej drodze do pokonania tego dziadostwa. ![]()
No, a w niedzielę pierwszy zjazd w szkole. Ciekawe jak to będzie. Nowi ludzie, wykładowcy, nowe miasto. Chyba ogarnę.
Miłego!
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
Napisano 08 października 2015 - 21:42
Październik czuć w powietrzu i w nastroju. Ostatnio chodzę wiecznie zmęczona i zdenerwowana. Chandra jakaś mnie dopadła.
Poza tym jeszcze zostały mi trzy dni kursu, na który skierował mnie cudowny UP. Na znalezienie pracy nie liczę, jeszcze w sumie nie pojęłam decyzji czy chcę jej w ogóle szukać. Intensywnie myślę na razie czy to się będzie opłacało.
Napisano 09 października 2015 - 08:34
Nie chce mi ktoś kawy zrobić? Lenia mam strasznego ![]()
A w planach dziś sprzątanie - czarno to widzę
Na obiad trzasnę ogórkową, bo mam ogromną ochotę! I jak już nagotuję to będzie na 2 dni, jutro nie będę musiała gotować
@ się zbliża wielkimi krokami, bo od przedwczoraj łażę i warczę... A Buc się nabija co mnie jeszcze bardziej wku...rza
Napisano 09 października 2015 - 10:13
Aktualnie walczę z małym przeziębieniem.
Duuużo zdrowia
Ja z mojego już wychodzę, jeszcze tylko trochę kaszlu, odrobina kataru, ale czuję się zdecydowanie lepiej, niż na początku tygodnia, kiedy momentami nie wiedziałam, jak się nazywam
Najgorsze jest to, że poza przeziębieniem panuje jelitówka, której jeszcze nigdy nie miałam i mam nadzieję jeszcze długo nie będę miała. Całe szczęście, że miałam wolny i wtorek i środę, bo w tych dniach doszła do mojej pracy. Pochorowali się chłopaki i pozarażali nawzajem.
w planach dziś sprzątanie - czarno to widzę
U mnie plany takie same, ale nastawienie też identyczne
Nie wiem, czy sobie nie odpuścić, nie ogarnąć tylko z wierzchu, a reszty nie zostawić na bardziej produktywny dzień.
Kawę zrobiłam, tylko mleka zabrakło. Nie cierpię czarnej, ale do sklepu za nic bym się teraz nie wybrała. Wkurza mnie to, że nie mam żadnego pod blokiem i do najbliższego mam spory kawałek drogi.
Niespodziewanie dostałam dziś wolne, więc jestem przeszczęśliwa, bo spędzę w końcu więcej czasu z Z., a weekend i tak zapowiada mi się bardzo pracowicie, do tego Z. wyjeżdża. Chłopaki zaczynają sezon, a ja w niedzielę kciuków z przejęcia i nerwów nie będę chyba czuć
No iii od ich sukcesów w dużej mierze zależy moje rzucenie palenia, więc kibicuję podwójnie ![]()
I u fryzjera byłam ostatnio. Boooże... Nie pamiętam już, kiedy ostatnio wychodziłam tak załamana. Zagapiłam się, rozmawiałam przez telefon, nie patrzyłam w lustro, a kiedy spojrzałam było już za późno. Babka, u której byłam ma widocznie problem z pojęciem "końcówki"
Mama mówi, że jest dobrze, ale mama to mama, zawsze będzie tak mówić
Na szczęście włosy rosną mi bardzo szybko, więc jeszcze trochę i znów będę wyglądać jak człowiek ![]()
Napisano 10 października 2015 - 12:19
Hej:)
U nas remontów ciąg dalszy. Teraz zabralismy sie za podlogę w pokoju. Wylewka schnie a potem panele.Dalej syf , i na jakis czas mam dość remontów.No może jeszcze wszędzie drzwi wymienimy, a reszta zostaje na wiosne.
Teraz mąż sprząta na tarasie ,bo tam jeszcze bałagan po kuchennym remoncie, a ja gotuje rosół. ![]()
Dziecko śpi, więc chwilo trwaj! ![]()
Planow na ten weekend oprócz sprzątania-brak! ![]()
Milego dnia! ![]()
Napisano 11 października 2015 - 20:36
Dobry dzień z pięknej Polszy
Przywitało mnie paskudne zimno, później chwila ze słońcem i znów parszywa pogoda. No i położyło mnie do łóżka. Od rana kicham, psikam, naćpałam sie jakiś prochów i licze na to, że do jutra przejdzie, bo koniec urlopu coraz bliżej a do zrobienia wcale niewiele mniej niż na samym początku
. No i nie polazłam na żużle... a tak sie napaliłam na te baraże... Co zrobić
.
Za to po powrocie znów mnie czeka rozpakowywanie moich maneli, bo zmieniliśmy pokój na większy. I z normalną szafą
A za jakieś 3 miesiące mam nadzieje, że całe mieszkanie uda sie zmienić. Oby! Bo jeszcze chwila i zacznę ludzi mordować, a przynajmniej kneblować
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Napisano 20 października 2015 - 11:12
Matko z córką
takiej przerwy w pogaduchach chyba daaaaawno nie było ![]()
Ja mam usprawiedliwienie przynajmniej
przed weekendem trzeba było chałupę ogarnąć, bo w piątek teście przyjechali, i siedzieli aż do dzisiaj rana. Pomogli autko kupić (już ma ksywkę
był dresowóz, był goferek, teraz jest emerytwagen
), zaczęliśmy kuchnię składać do kupy, jeden blat był cięty, jeden tył szafki - a ja mam znowu całe mieszkanie do posprzątania, bo przez weekend nie było czasu na ogarnięcie czegokolwiek.
Był plan, żeby wykorzystać teściów do opieki nad Zuzą i wyskoczyć do jakiejś knajpy we dwoje w sobotę albo niedzielę, ale nie mieliśmy zwyczajnie siły. Trudno, są ważniejsze rzeczy. Grunt, że powoli, bo powoli, ale do przodu ![]()
Napisano 21 października 2015 - 16:20
nie było mnie tu 16 dni a mam w pogaduchach 8 postów do nadrobienia.
akiej przerwy w pogaduchach chyba daaaaawno nie było
u mnie bez zmian , mysle na d zmiana pracy , bob psychicznie i finansowo nie wyrabiam , a poza tym nihil novi .
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 23 października 2015 - 08:33
Napisano 23 października 2015 - 15:22
u mnie bez zmian
Za to u mnie same zmiany
Po kursie nie miałam zamiaru iśc do pracy, ale dostałam propozycję pracy w Starostwie Powiatowym - od zaraz. Okazja nie do przepuszczenia, więc na szybko się zdecydowałam. Znaleźliśmy żłobek dla Antosia i oboje zaczynamy nowy etap. Trzy dni za nami i już przypałętało się przeziębienie. Mam nadzieję, że w weekend się podleczymy i będzie dobrze. Poza tym jakoś sobie radzimy. Trzeba pewne sprawy przeorganizować i iść naprzód ![]()
Napisano 24 października 2015 - 16:36
Woow, no naprawdę duży zastój tutaj się zrobił ![]()
Witam się i ja po dłuższej przerwie, pierwszy miesiąc studiów prawie za mną, jeszcze tylko 8 i znów wakacje ![]()
W końcu wdrażam się już w prawdziwą pracę, na zajęciach robimy coraz ciekawsze rzeczy i jest fajnie.
Trochę wydatków mnie czekało we wrześniu, więc na razie odbudowuje budżet, ale niedługo wyjdę na prostą ![]()
Niestety coś czuję, że jesienna chandra mnie nie ominie, nie znoszę zimy i jesiennych, ponurych dni
I znów będę wychodzić z domu jak jest ciemno i wracać jak jest jeszcze ciemniej ![]()
Piszcie co tam u was ! @halynka gratuluję pracy, niech się dobrze pracuje ![]()
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Pogaduchy II |
|
|
|
Pogaduchy |
|
|
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych