@magdaaaaa, totalnym niewypałem nie było, bo i tak wszyscy się zajadali. Ale to nie to
nie wyrosło tak, jak powinno. I póki co jeszcze niczego innego nie robiłam, ale powoli się zbieram
A telefon na szczęście się znalazł. Wypadł mi z kieszeni w taksówce. Na szczęście jechałam ze znajomym taksówkarzem, po mnie nie miał już żadnych kursów i na drugi dzień przywiózł mi go do pracy. Ale co się nastresowałam, to moje ![]()
![]()
Witam przed pracą
Pogoda jeszcze piękna, chociaż już coraz zimniej. Wczoraj na stadion ubrałam ciepłą bluzę, na to kurtkę, a i tak pod koniec szczęka latała mi z zimna na wszystkie strony. Na szczęście znajomi, z którymi byliśmy mieszkają niedaleko, więc wstąpiliśmy jeszcze na rozgrzewającą herbatę, a stamtąd prosto do domu pod koc ![]()
Nie licząc jutrzejszego wolnego dnia cały tydzień zapowiada mi się pracowicie, weekend też, ale Z. znów wyjeżdża na mecze, więc nie narzekam aż tak bardzo
Taki to już minus jego roboty, że aż do czerwca prawie każdy piątek i sobotę ma wycięty... Dobrze, że przynajmniej teraz co nieco się rozluźniło, więc czasem jest szansa na jakiś wolny dzień w tygodniu.
No nic, kończę kawę i pędzę na tramwaj. Miłego dnia ![]()






Temat jest zamknięty













