Hej ![]()
U mnie po weekendzie ochy i achy
Miał być grill u mnie, ale kumpel rzucił hasło, że u niego impreza, to plany się zmieniły.
Najpierw piwo na rynku, a potem na chatę do kumpla i degustowaliśmy jego sake i wino domowej roboty.
I karpatkę.
Na roku mieliśmy w sumie więcej gotujących facetów, niż kobiet
A propos gotowania to robiliśmy sobie z M. tortille i jestem pod wrażeniem, że to takie tanie i dużo wychodzi i mało roboty jest. Chyba już nigdy nie pójdę na kupną xD
Po imprezie miałam wracać do domu, ale wylądowałam z powrotem u M.
A dziś już dotarłam do domu, ogarnęłam trochę gary w kuchni, pooglądałam tv, wzięłam gorącą kąpiel a teraz dokończę zaczęty wczoraj film, tylko nasmaruję się czymś pachnącym ![]()
Miłego wieczorku i buenas noches ![]()






Temat jest zamknięty












