Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Poród


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
648 odpowiedzi w tym temacie

#41 aly24

aly24
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 16 października 2007 - 19:43

U nas w szpitalu niestety nie można mieć swojej położnej, odgórny zakaz kierownika oddziału. Żałuję.
:-( :-( :-(
Klaudia20 życzę byś miała przy sobie odpowiedzialne i życzliwe osoby pa
Seks solą życia!!! Ależ tak!!! Tylko któż widział objadać się solą?!

#42 słońce

słońce
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 16 października 2007 - 20:11

tak w niektórych szpitalach jest tak jak pisze Aly24, ja też nie mogłam mieć swojej położnej:(
Rzeczy zakazane są najbardziej pożądane

#43 spinka

spinka
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 24 października 2007 - 15:47

ja mialam swoja polozna tzn ona pracowala w tym szpitalu ale my sie umowilysmy ze ja jej zaplace i jak zaczne rodzic to ona przyjedzie w kazdej chwili do szpitala! no i nie powiem bo bardzo fajna kobitka byla :-D bardzo mi pomogla przy porodzier choc byl bardzo ciezki jak to ona sie smiala "od d...py strony" ale naprawde bylam i jestem nia zachwycona przez caly porod robila wszystko zebym sie tak nie meczyla :-)

#44 słońce

słońce
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 26 października 2007 - 10:16

wiesz to też jest wyjście- dogadać się z położną, szkoda ze o tym nie pomyślałam:(
Rzeczy zakazane są najbardziej pożądane

#45 Megunia

Megunia
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 14 listopada 2007 - 10:14

Ja podobnie ja Słonce.Mój pierwszy poród.byłam zdecydowana na znieczulenie ale okazało sie że ordynator zakazał.w nocy zaczeły mi sie skurcze.co 10 min.nie budziła męza bo wiedziałam ze za wczesnie.o 4 rano pojechalismy do mojej mamy zeby przeczekac.o 9.30 byliśmy juz w szpitalu.skurcze co 7 min rozwarcie na 4 palce.szybkie przebranie i na porodówke .chciałam rodzic z mama.początek był wspaniały.nie bardzo bolesne skurcze,miła atmosfera i personel,oddzielny pokój.chodziłam pod prysznic z piłką podobno miało mniej bolec.potem była zmiana dyzuru.no i wtedy przyszły dwie młode położne.mówię ze juz nie moge wytrzymac z ólu.a one ze nikt nie mówił ze bedzie przyjemnie,ze to jest poród.o 16.30 odeszły mi wody.skurzce co 4 min rozwarcie na 8 palcy.i ból nie do opisania.a one stały i gadały.moja mama je prosiła zeby cos zrobiły.a one jeszce na nia krzyczały.przychodziło mnóstwo osób,które tylko patrzyły.prosiłam o cesarke bobałam sie o synka.dopiero o 21.20 zdecydowali sie na cięcie.okazało się,że Szymus zaplatał sie w pępowine i nie mogl z tego powodu wyjsc.mógł umrzec.naszczęście jest zdrowy.dziewczynki nie kazdy poród jest taki.ja akurat trafiłam na taki personel.dziecko pozwala szybko zapomniec o bólu.

#46 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 14 listopada 2007 - 10:18

kurcze, co za france z tych położnych :evil: ale całe szczęście, że wszystko skończyło się dobrze i że maluszek i Ty jesteście zdrowi <pocieszacz></span>

#47 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 14 listopada 2007 - 10:23

Ojej :roll: co za mily personel :-x rzygac mi sie chce jak o czyms takim slysze...

Fajnie kochana, ze juz jestes po i masz maluszka juz ze soba...to wynagradza wszystko ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#48 madzia88

madzia88
  • Użytkownik
  • 2 409 postów

Napisano 14 listopada 2007 - 10:36

Fajnie kochana, ze juz jestes po i masz maluszka juz ze soba...to wynagradza wszystko

pewnie to jest najwazniejsze :-P swoja droga zawsze sie znajdzie nie mila polozna jak moja mamcia byla odwiedzic kuzynke,bo urodzila dzidziusia to przypadkiem uslyszal rozmowe poloznej z kobieta ktora urodzila "wczoraj bylas krolewna a dzisiaj jestes normalna dziewczyna" :-P

#49 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 14 listopada 2007 - 12:21

Niestety wileu położnym brakuje twz. człowieczeństwa.
Oczywiście nikt nie mówił, że poród to coś przyjemnego, ale dlaczego nie można liczyć na zrozumienie, pomoc i przez to ulżenie w tej trudnej chwili?
Polacy się nie szanują i tyle!
Przychodzi na świat nowy polak i na dzień dobry już spotyka się z obojętnością.
Ręce opadają.
Dobrze, że są też inne położne.
Moja bratowa jak rodziła pierwsze dziecko, to położne najpierw się z niej śmiały, że cyt. "to ta co koncert robi". Bratowa ciężki poród miała i bardzo krzyczała. A inna położna powiedziała poprostu " zamknij gębę bo uszy puchną!. :-/
Życie
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#50 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 14 listopada 2007 - 12:24

a jestem ciekawa jak takie polozne zajmuja sie noworodkami :roll:
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#51 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 14 listopada 2007 - 12:56

Widać, że położne są tam z powołania :evil:
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#52 Kasiula

Kasiula
  • Użytkownik
  • 538 postów

Napisano 14 listopada 2007 - 13:37

a jestem ciekawa jak takie polozne zajmuja sie noworodkami :roll:


Ja sobie tego nawet nie chcę wyobrażać. Niestety wiem, jak w moim szpitalu jedna pani doktor pediatra neonatolog zajmuje się dzieciaczkami :evil:

Jak urodzila się moja Ala, to było kilka dziewczyn po cesarce (między innymi ja). Ja nie oczekiwałam pomocy położnych, bo moje dziecko było grzeczne, jadło i spało. Ale ze mną na sali leżała dziewczyna, której córeczka cały czas płakała. Dziewczyna po cesarce, ledwo się ruszała, nie miała już siły, była niewyspana, więc zapytała położną, czy nie mogłaby na noc dać małej do noworodków, bo już ledwo żyje, chciałaby chociaż pół nocy przespać. Pani odpowiedziała, że nie, bo to jej dziecko, a one nie od tego tam są :shock: Po prostu brak słów :-/
Ja mam już pewne doświadczenie z położnymi i na pewno nie dam się traktować w taki sposób, jak za pierwszym razem. Ale tak to jest niestety, że często człowiek boi się odezwać i przez to położne myślą, że wszystko im wolno. A zawsze się trafi jakaś jędza :-/
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#53 Anija

Anija
  • Użytkownik
  • 2 822 postów

Napisano 14 listopada 2007 - 23:05

Całe szczęscie że maluszkowi się nic nie stało :* :*

A personel <cenzurka></span> <cenzurka></span>
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..

#54 monika s

monika s
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 18:29

Im blizej porodu, tym mniej stresu i obaw. Naprawde! Ja przygotowywalam sie na porod rodzinny, a mialam cesarke. Rodzilam w Bydgoszczy.
Pozdrawiam

#55 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 08 stycznia 2008 - 22:22

Ale tak to jest niestety, że często człowiek boi się odezwać i przez to położne myślą, że wszystko im wolno. A zawsze się trafi jakaś jędza



wlasnie,ja tam sie odzywalam bo wlasnie one sa od tego i nieraz trzeba im to przypomniec ;-) mnie zostawily godzine rozkraczona z nieumytym synkiem a potem jedna wchodzi i zdziwiona..oo pani jeszcze do szycia???chora
Potem gdy zawiezli mnie na sale powiedzialam,ze jestem glodna i maja mi cos przyniesc :-P przyszly po 40min i nawet nie chciala wziasc dzidzi abym sie umyla i zjadla wiec jej o tym przypomnialam.
I wlasnie dlatego bylam tam dwa dni.
Zreszta przy wypisie tez nie wytrzymalam :evil: kazali mi ubryc juz dziecko bo zaraz papiery przyniosa do podpisania i czekalam znomu pol godz,wiec poszlam i je z..........,ze to jest nienormalne abym czekala tak dlugo z ubranym dzieckiem.
Myslalam,ze szpitale w niemczech sa super,ale jak trafisz...

Im blizej porodu, tym mniej stresu i obaw

Ja mialam wiecej stresu pod koniec ;-)

[ Dodano: 2008-01-08, 22:24 ]
Sorki za wyraz wymcknelo mi sie :oops:

#56 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 09 stycznia 2008 - 04:01

Witam mamuski obecne i te przyszle ;-) smerfetkahh, wszedzie jest znieczulica i nie wazne czy to jest szpital w PL czy gdzies na swiecie <bezradny></span>

Ja nie wiem jak sie rodzi w PL!I chyba nie chce sie przekonywac i porownywac?U mnie w szpitalu bylo ok!Opieka super!Ja sie panicznie balam porodu!I juz od drzwi prosilam lekarza o epidural nie dlatego ze mnie tak bolalo tylko dlatego ze sie tak panicznie balam tego bulu :oops: Nie wiem kiedy zdecyduje sie na 2 dziecko ale nie wiem czy zdecydowalabym sie rodzic na zywca!

#57 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 09 stycznia 2008 - 08:43

mnie zostawily godzine rozkraczona z nieumytym synkiem a potem jedna wchodzi i zdziwiona..oo pani jeszcze do szycia???

Agnieszko jestem w szoku :shock:
Brak mi słów.
Nie mam dzieci ale z Waszych opisów wynika,że poród naturalny jest w istocie bardzo bolesny.CHoć to zależy od organizmu.Przyjaciółka rodziła ok.2 godzin i lekko ją bolało, inną też a jedna znajoma dostała z bólu takiej traumy, że nie chciała się dzieckiem opiekowac.
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#58 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 09 stycznia 2008 - 08:53

Nie wiem kiedy zdecyduje sie na 2 dziecko


Ja tez.

Nie mam dzieci ale z Waszych opisów wynika,że poród naturalny jest w istocie bardzo bolesny

wiesz niektore dziewczyny mowia,ze to nie boli,ze wola rodzic niz zeby wyrywac np.moja mama ;-) oglnie sam porod nie byl straszny,ale bolaly skurcze.
Kazda inaczej rodzi i nie mozna wychodzic z zalozenia,ze bedzie okropnie ;-) ja juz o tym zapomnialam :-D pozdrowienia.

#59 Olinka

Olinka
  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 09 stycznia 2008 - 09:27

Ja rodziłam dwa razy naturalnie i wspomnienia mam takie średnie. Pierwszy raz 6 h. Strach ogromny przed tym co nieznane. Dla mnie gorsze do zniesienia były skurcze niż sam poród. Ale najgorsze było szycie. Koszmar - znieczulenie chyba w ogóle nie zadziałało. Po porodzie bardzo szybko doszłam do siebie. Z drugim dzieckiem zwlekałam 6 lat. Będąc w ciąży najbardziej bałam się szycia. Całość trwała 5h. Bóle były straszne ale do zniesienia. Bardzo pomagały mi ćwiczenia na piłce i prawie do samego porodu przesiedziałam na niej. Tym razem też nikt nie spytał o moje zdanie na temat nacinania i ciachnęli. A szycie......kompletnie nie nie bolało, znieczulenie zadziałało super. Problemy zaczęły się później, już w domu. W skrócie, to w szpitalu nie zdjęli mi wszystkich szwów, które trzeba było zdjąć i w domu zamiast rana się goić to te szwy wrastały w skórę i strasznie bolały. Aż mi słabo jak o tym teraz piszę. Już się wszystko wygoiło, ale bliznę mam okropną. Jest taka twarda i gruba. Mam okropny dyskomfort podczas współżycia i boję się, że tak mi to już na zawsze zostanie. Marzę o tym aby znów mogło być tak jak przed porodem.

#60 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 09 stycznia 2008 - 10:33

Problemy zaczęły się później, już w domu. W skrócie, to w szpitalu nie zdjęli mi wszystkich szwów, które trzeba było zdjąć i w domu zamiast rana się goić to te szwy wrastały w skórę i strasznie bolały. Aż mi słabo jak o tym teraz piszę.


Doskonale cie rozumiem,ale ja bym sie nie dala rozciac;naczytalam sie i pytalam sie lekarza wiec moje zdanie jest takie,ze lepiej peknac.
Mnie jak szyli to nic nie czulam mialam znieczulenie w plecy ktore jeszcze dzialalo,ale na wszelki wypadek ja chcialam jeszcze jedno na dole ;-)
Siusiu jak robilam to bolalo mnie okolo 3 dni,potem wszystko bylo oki wiadomo rwalo mnie troche,ale to bylo bardzie nieprzyjemne niz bolesne :-/
wspolzylam tez 4 tyg po porodzie i troche mnie tam cos kulo,ale bylo lepiej niz przed ciaza :-D potem jak bylam u gina to powiedzial,ze trzeba mnie bedzie rozszerzac
:shock: bo za bardzo mnie zszyli i bedzie bolec przy stosunku a ja mu na to,ze ja juz po :oops: a on stwierdzil ..no to dobrze jak nic nie boli.
A teraz wogole juz nic nie widac bo peklam w srodki i trochu na zewnatrz,ale duzej roznic nie ma.Dlatego nie wyobrazam sobie tego pekniecia jeszcze raz :-/





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych