Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Poród


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
648 odpowiedzi w tym temacie

#381 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 19 sierpnia 2012 - 17:59

kaskuskaa, gratulacje <flow1></span>
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#382 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 19 sierpnia 2012 - 18:05

kaskuskaa, ja rowniez gratuluje kruszynki :-D

201407101662.png


#383 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 sierpnia 2012 - 18:29

gratuluje i witamy dzidzie na swiecie :*****
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#384 Lady Di

Lady Di
  • Użytkownik
  • 1 800 postów

Napisano 19 sierpnia 2012 - 19:26

Gratulacje :)
Niech sie zdrowo chowa :)

#385 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 19 sierpnia 2012 - 20:07

gratuluje i ja :mrgreen:
Niech dzidzia zdrowo rosnie :-D

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#386 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 19 sierpnia 2012 - 20:35

Serdecznie gratuluję ;-)
I przesyłam uściski dla Maleństwa!

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#387 kaskuskaa

kaskuskaa
  • Użytkownik
  • 256 postów

Napisano 19 sierpnia 2012 - 21:00

dziękuje dziewczyny, mała jest cudowna, a macierzyństwo to najwspanialsze co mogło mnie spotkać!!!! :mrgreen:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#388 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 07:47

kaskuskaa, gratuluję córeczki :*

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#389 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 09:12

kaskuskaa, Gratulacje <flow1></span>

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#390 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 11:02

kaskuskaa, gratulacje <flow1></span> :)

#391 Jula

Jula
  • Użytkownik
  • 1 273 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 12:08

kaskuskaa, gratuluję ! <flow1></span> niech Mała rośnie zdrowo :)

er3mjw4zst9mivdb.png


#392 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 16:59

kaskuskaa gratuluję córy! <flow1></span>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#393 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 17:21

kaskuskaa gratuluje córy :D
Niech się zdrowo chowa :D
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#394 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 18:45

kaskuskaa gratulacje :-) Niech córcia rośnie zdrowa :-)

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#395 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 20 sierpnia 2012 - 19:41

kaskuskaa gratuluję i ja :-) :-) :-) :-D
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#396 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 21 września 2012 - 15:11

w domu wszystko robiłam sama kładłam do łózeczka, wyciagałam, kapałam

Ja podobnie, tyle ze mialam porod SN i robilam przy sobie i dziecku praktycznie od poczatku, praktycznie od 1godziny.
Pielegniarka co prawda musiala pojsc np. ze mna pod prysznic, ale nie czulam takiej potrzeby. Jednak byl to jej obowiazek, w razie jakby sie cos stalo. Czulam sie bardzo dobrze, a raczej nawet swietnie jak na porod SN. Chcialam zeby tego samego wieczora wypisno mnie do domu :lol:
Ale ok, to juz inny bajka :-P

[ Komentarz dodany przez: elizabeth: 2012-09-22, 08:29 ]
skoro wiesz, że to nie ten temat, to pisz we właściwym :)

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#397 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 26 lipca 2013 - 15:32

No to pora na mnie.
Coś zaczęło dziać się po 3.30 nad ranem w poniedziałek. Zazwyczaj jak do tamtej pory twardniał mi brzuch tak teraz dochodził dziwny ból brzucha. Z początku nic sobie z tego nie robiłam twierdząc, że znowu pewnie jakieś nowe bóle ciążowe. Ale zaczęłam patrzeć na zegarek i te bóle (jeszcze znośne) zaczęły być co 9-10 minut. Ale jeszcze czekałam. Za jakąś godzinkę były częstsze i już wiedziałam, że rodzę. Obudziłam Męża, zeszłam do kuchni.
Mężuś wstał, powoli się ubrał, wzięliśmy wszystko i sru do szpitala na IP. Tam szybko mnie przyjęli, zrobili KTG, wykazało regularne skurcze co 6-7 minut, rozwarcie na półtora palca. I z początku na oddział ginekologiczny. Tam czekałam na badanie, ordynator stwierdził, że mamy ładną akcję porodową, rozwarcie na 2,5 palca. Potem USG, na którym stwierdzili, że Mały waży 2700g, że jest malutki to tylko kichnę i urodzę :-P Z początku myślałam, że na parę godzin zostanę na ginekologii, a tu nie. Na porodówkę :shock: I od jakiejś po 8 skakałam sobie na piłce, kręciłam się i w ogóle. Co chwilę przychodziła do mnie położna mająca przyjąć mój poród i mnie badała. Rozwarcie na 2,5palca wciąż się utrzymywało. Dostałam lewatywę (rzeczywiście dzięki temu lepiej się rodzi). Mąż był ze mną i mnie wspierał, nawet poleciał mi po czekoladę jak okazało się, że trochę mogę słodkiego zjeść bo chodzi abym była wzmocniona. Skurcze były coraz częstsze i boleśniejsze, momentami już nie mogłam wytrzymać i prosiłam o znieczulenie ale czegoś takiego w szpitalu u nas nie dają :/ Mimo to dałam radę :mrgreen:
Za chwilę kolejne badanie na fotelu porodowym (najgorsze co może być) i nagle słyszę odgłos pękniętego balonu napełnionego wodą, to były wody płodowe.
Od tego momentu ból naprawdę nie do zniesienia ale musiałam być dzielna. Chwilę poskakałam na piłce i poczułam mocny ból. Szybko trafiłam znowu na salę porodową z Mężem. Tam już z bólu nie mogłam pod tym KTG uleżeć i w pewnym momencie czuję, że muszę przeć. położna szybko mnie zbadała i rzeczywiście rozwarcie było na 4 palce i nadszedł czas parcia. Szybko się przygotowała, przyszła pomocnica i się zaczęło. Jedno parcie, drugie, trzecie... I tak schodziło. Okazało się, że Mały wyszedłby wcześniej gdyby wcześniej pomyślały o nacięciu krocza bo ponoć jestem tam bardzo mięsista i główka by nie przeszła tym bardziej, że Mały wychodził na Supermena z pępowiną w ręce :-P Jak słyszałam słowa Męża "Dasz radę!" to dodawało mi sił <serducho></span> Pomagał mi przeć trzymając moją prawą nogę, w sensie dociskając do piersi, a pielęgniarka lewą. Albo trzymał mi głowę.
A jak mnie nacięli w trakcie parcia to nawet nie zwróciłam na to uwagi, znaczy się nie czułam tego praktycznie choć wiedziałam co mi robią. No ale jak już Mały wyszedł to ulga niesamowita, Mąż przeciął pępowinę, Mały krzyczał, po chwili położyli mi Go na klatce piersiowej, płakał i patrzył się na mnie <serducho></span> Od razu zauważyłam w Nim podobieństwo do Męża <serduszka></span>
Później było rodzenie łożyska, bardziej bolesne niż rodzenie Synka. Naciskały mi brzuch, bolało jak cholera ale wytrzymałam. Choć odruchowo ginkę łapałam za rękę :-P
Później szycie, na szczęście na znieczuleniu więc aż tak nie czułam. Niestety i skórę na lewym pośladku miałam zszywaną i teraz muszę tylko na prawym siadać :-/ Boli, ciągnie ale da się wytrzymać. Ale przy tym już Męża nie było, wyprosili Go grzecznie.
Ogółem sam poród trwał może ze 20 minut i to był pikuś w porównaniu z tym co było przed ale WARTO BYŁO dla takiego Szczęścia <serducho></span> Mimo nieprzespanych nocy Mały jest Kochany, nasz ukochany Synek :serducho: Taka mała śliczna Kruszynka a ile potrafi dać szczęścia <serducho></span>

[ Dodano: 2013-07-26, 16:33 ]
A! Synek mimo wagi z USG miał jednak 3150g :mrgreen:

#398 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 26 lipca 2013 - 16:13

Anonimka, Czytając to , popłakałam się... tylko nie wiem z jakiego powodu...
Z jednej strony może dlatego , że pięknie to opisałaś,a z drugiej może ze strachu przed tym co mnie czeka.

Za chwilę kolejne badanie na fotelu porodowym (najgorsze co może być)

Jakie to ? i dlaczego takie straszne?

nagle słyszę odgłos pękniętego balonu napełnionego wodą, to były wody płodowe.

bolało bardziej jak pękły0?

ale WARTO BYŁO dla takiego Szczęścia <serducho></span> Mimo nieprzespanych nocy Mały jest Kochany, nasz ukochany Synek


Gratulacje! :-)

[ Dodano: 2013-07-26, 17:48 ]
tak czasem sobie myślę, że i ja dam rade :->

Każda matka przez to przez to przechodzi, i musi boleć... ale warto na pewno :->

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#399 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 27 lipca 2013 - 06:49

Anonimka, gratki raz jeszcze
Ja urodzenie łozyska to raz dwa i zero bolu. A slyszałam ze to grosze niz porod. Za to bole parte- koszmar;) i szycie tez .
Fajnie jak jest maz obok prawda? ja sobie nie wyobrazam aby go mialo nie byc

A! Synek mimo wagi z USG miał jednak 3150g

ciut wiecej od mojej corci ;)


ja z pilki nie korzystałam, za to z gazu owszem-ale nic to nie dalo
U mnie porod trwal 2h jak przyjechalam to juz bylo zapozno na lewatywe. Mialam 7 cm rozwarcie
Nie wiedzialam ze ta lewatywa pomaga w porodzie
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#400 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 27 lipca 2013 - 12:38

Anonimka, gratuluje raz jeszcze. Fajny opis. ;-)

położna szybko mnie zbadała i rzeczywiście rozwarcie było na 4 palce i nadszedł czas parcia.

Ja myslalam, ze przy pelnym 10cm rozwarciu mozna przec <hmm></span>

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych