Jeszcze miesiąc i nowy rok...
I dobrze. Byle do wiosny
W tym roku nawet z Sylwestra w pracy się cieszę, z tego, że obudzę się wypoczęta, bez kaca i bez pustego portfela 
Spalam 3 godziny
Ło boże, nie znoszę. Przez większość dnia jestem wtedy wyrwana z rzeczywistości i potem potrzebuję dłuuugiej regeneracji. To już nie te lata
Choć mam kolegę, który potrafi kilka dni pod rząd spać po 2-3, czy nawet jednej godzinie dziennie, rano idzie do pracy i funkcjonuje całkiem dobrze. Nie wiem, skąd niektórzy czerpią tyle siły.
świadomość nadchodzących świąt odbiera klientom rozumy
Ja jeszcze nie mam pojęcia o tym, co komu kupię i pewnie też na ostatnią chwilę będę biegać po sklepach. Także @mloda, powodzenia, dużo cierpliwości i opanowania
A najlepiej codziennie przynajmniej filiżanka melisy przed pracą 
Witam 
Zimno, wietrznie, nieprzyjemnie, dlatego z domu dzisiaj na pewno nie wychodzę. Całe szczęście, że w końcu mam wolne. Porządki zrobione, bo ostatnio znów trochę zapuściłam mieszkanie, kolega wczoraj przyniósł mi lazanię, więc obiadu robić już nie muszę, zaraz zapalę sobie cynamonowe świeczki, zrobię kolejną kawę i zalegnę z książką w fotelu. I do końca dnia nie będę robić już nic pożytecznego 