Zapobiegawczo zaczynam brać rutinoscorbin czy inne tego typu preparaty przeciw przeziębieniu
Słyszałam, że to tak na prawdę nic nie daje, bo w składzie nie ma nic co mogłoby chronić nas przed chorobą. Tylko ewentualnie efekt placebo.
Gdy ma się gorączkę to wśród niektórych krąży dziwne przekonanie, że należy się wygrzać i wypocić... a ciało podczas gorączki powinno się schładzać zimnymi okładami. Poza tym jak herbata to letnia, gorąca jeszcze bardziej podrażni nam gardło.
Nie ma jesieni/zimy, żebym nie była przeziębiona. Grypę łapię rzadko, ale jakiś katar lub ból gardła się zdarza. Staram się po prostu zostać w domu, żeby się nie dorobić. Na zatkany nos pomagają mi tzw. parówki i czosnek, a na gardło picie dużej ilości płynów i płukanki wody z solą. Czasem łykam aspirynę.

















