da się, ale nie w Krk np
myślę, że mając 500 zł na miesiąc w kieszeni na spokojnie dasz sie rade utrzymac. Bez szału i ekstrawagancji, ale da sie .
U nas wynajęcie pokoju samodzielnego z mediami około 600 ziko, dzielenie pokoju z kims 400, samodzielna maleńka kawalerka na farcie - 900 ziko plus rachunki.
Akademiki kosztowały około 350 ziko , przynajmniej te z mojej uczelni.
Plus ceny mieszkań zawsze rosną we wrześniu jak szalone
Ja w akademiku nie mieszkałam, za to przerobiłam 2 komunalne mieszkania [ gdzie dzieliłam z kimś pokój] i plus komuna w Spanii.
Jeśli trafia się na fajnych ludzi to jest fajnie. Zwłaszcza, jesli ci ludzie mają swoje zajęcia, i nie siedzą na okrąglo w domu i nie są upierdliwi.
Ja mialam fart i mieszkałam z fajnymi ludźmi. Choć o wiele lepiej mi się mieszkało z samymi chłopcami niż z samymi laskami [mieszane towarzystwo w Spanii było też fajną opcją ].
Jesli mogę coś dodać od siebie - fajnie jest mieszkać ze studentami którzy pracują, bo sa odpowiedzialniejsi i latwiejsi [ moim zdaniem] w utrzymaniu kontaktu/ ciszy porządku niż z tymi co im rodzice cały pieniążek pakują do kieszeni. Ale to takie moje, subiektywne
















