przyszly tatus
#62
Napisano 17 marca 2016 - 21:27
Marzy mi się mąż mówiący do brzuszka, czytający maleństwu bajki i takie tam
Napisałam to 4 lata temu i wiecie co? Marzenia się spełniają. ![]()
Ja od początku staram się czytać Okruchowi bajki i do niego dużo mówić, ale nigdy nie namawiałam do tego męża. On musiał się z tym oswoić, przyjrzeć i dopiero od jakiegoś czasu sam to robi - opowiada bajki, całuje brzuszek, mówi do niego. Na początku trochę jakby się wstydził, bo za dnia był taki "twardy", a w nocy, jak myślał, że już śpię, to głaskał mój brzuch i szeptał do malucha.
Oprócz tego jest upierdliwie pomocny. Dba o to, co jem. Robi i nosi zakupy. Pilnuje, żebym odpoczywała. Generalnie przesadza. ![]()
To męczące, ale gdyby tego nie robił, to pewnie byłoby mi przykro. Dlatego doceniam.
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#63
Napisano 29 grudnia 2016 - 22:02
Misiek czyta, mówi do brzucha, głaszcze, przykłada tam głowę
i ciągle mówi, że już by chciał, zeby synek był z nami ![]()
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#64
Napisano 30 grudnia 2016 - 17:49
Mój mąż do wylewnych nie należy i czułości brzuszkowych u nas nie ma. Ja się do tego przyzwyczaiłam i jest ok.
Przy pierwszej ciąży często mówił, że ja sobie sama dam radę z dzieckiem i nie będzie za bardzo angażował się w opiekę. Myślałam, że żartuje, ale tak jednak było. W szpitalu byłam sama, przez pierwsze najtrudniejsze tygodnie też. Aż dziwne, że depresja mnie nie dopadła
Teraz stosunek męża jest identyczny, twierdzi, że ja sobie znakomicie SAMA poradzę z dwójką dzieci
I obawiam się, że znowu wszystko spadnie na mnie. Często inicjuję rozmowy z mężem, że jednak teraz będzie inaczej i będzie musiał mi pomóc. No zobaczymy.
#65
Napisano 31 grudnia 2016 - 10:42
Ale czasem i ona potrzebuje chwili..
U mnie na szczescie maz jest bardzo zaangazowany.. i w ciazy i teraz... w ciazy to i glaskal i gadal i bawil sie z brzuchem.. a teraz chetnie sie malym zajmuje... sa bardzo za soba
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Urząd pracy, status bezrobotnego itp. Temat ogólny |
|
|
|
Pierwsza wizyta u przyszlych tesciow |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

















