Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

przyszly tatus


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
64 odpowiedzi w tym temacie

#41 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 13:20

Moj Ł. poki co swietnie sie sprawuje. Wiem, ze jest gotowy na ojcostwo, nie moze doczekac sie az dzidziuś będzie już z nami, wymysla, planuje :-) Bardzo mi pomaga, nie pozwala nosic, rozmawia i caluje brzuszek, naprawde w tej kwestii jest idealem :-D
A ze ma podejscie do dzieci to wiem, bo ma dwie male chrzesnice i widze, ze potrafi sie z nimi obejsc :-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#42 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 14:01

Wiem, ze jest gotowy na ojcostwo, nie moze doczekac sie az dzidziuś będzie już z nami, wymysla, planuje

pewnie to sie odzywa dopiero jak kobieta jest w ciąży
MOj M. narazie jest chyba jednak przerażony ;)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#43 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 14 czerwca 2011 - 08:44

Mój S. też jest gotowy na to aby zostać tatusiem :-D po czym to wnioskuje, po jego słowach, czynach i zachowaniu. Wszystkie takie tematy wychodzą od niego :-D
nie mogę uwierzyć, że trafiłam na takiego chłopaka jak S. <dreams></span>

jeszcze się śmiał i mówił, że u niego to chyba rodzinne, że praktycznie wszyscy jego
bracia zostali tatusiami przed ślubem :-D

201407101662.png


#44 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 09 sierpnia 2011 - 12:40

Mój Połówek będzie bardzo dobrym tatusiem- czułym i kochającym ale i trzymającym dyscyplinę w domu ;-) . Bardzo chciałby mieć dzidziusia nawet teraz. Jak chodzimy po mieście lub idziemy do jakiegoś CH to zaciąga mnie do sklepów z dziecięcymi ubrankami, a jak zobaczy jakieś maleństwo to od razu się uśmiecha mówiąc "Ale fajny bobas" :lol: .

#45 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 09 sierpnia 2011 - 17:57

ale i trzymającym dyscyplinę w domu


U mnie też tak miało być :lol: A teraz kto jak nie ja porządku pilnuje? Bo przecież ona jest taka malutka, jeszcze nie rozumie :lol:

Anonimka, ale fajnie, że taki dzieciowy Twój jest ;-)

#46 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 września 2011 - 13:09

trudno powiedziec jaki bedzie. Czas pokaze. Wole zawczasu nie wychwalac.
Ale sadzac po tym że dzieci swego brata lubi, bawi sie z nimi, siadaja mu na plecach i robi z nimi "konika" :lol: mysle ze bedzie dobrym tata- czułym napewno. Lubi dzielic sie wiedza wiec bedzie uczyc dzieciaka co i jak. No i jest cierpliwy co to tez wazne
Moze bedize dobrze.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#47 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 19 września 2011 - 18:24

Moze bedize dobrze.


Ale dlaczego ma być źle? :shock:

Czasem zdaje mi się- Sajuri, jako, ze możesz być w ciąży przewrażliwiona, od razu mówię, że te słowa są skierowane ogólnie, nie do Ciebie (przynajmniej nie tylko ;-))- i chyba nawet już gdzieś tu o tym pisałam, że kobiety za wszelką, WSZELKĄ cenę starają się o to, żeby ojcowie jak najmniej zaangażowali się w opiekę i budowali więź z dzieckiem. Czemu? Bo często jest jest "zostaw, nie tak, ja lepiej, uważaj" jakby oni chcieli w przeciwieństwie do matek krzywdę tym dzieciom zrobić :lol: No a jak z takim Maleństwem na samym początku budować więź jak nie poprzez opiekę? Więc facet się powoli wycofuje, często mu wygodnie, lub mimo początkowego zapału ma dość patrzenia na ręce i gotowe- mój mąż/ facet przy naszym dziecku nic nie robi/nie chce robić ;-)

Ku przestrodze dla przyszłych mam- nie popełnijcie na samym początku tego rodzaju błędów ;-)

#48 siela

siela
  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 18 lutego 2012 - 16:50

Mój za to (tak podejrzewam) będzie lepszym ojcem niż ja matką :-) Jetsśmy na razie na etapie oswajania tematu. I widzę, jak mu strasznie zależy, jak bardzo chce miec dziecko. Myślę, że będzie dla mnie wielkim oparciem

#49 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 18 lutego 2012 - 18:04

Mój za to (tak podejrzewam) będzie lepszym ojcem niż ja matką :-) Jetsśmy na razie na etapie oswajania tematu. I widzę, jak mu strasznie zależy, jak bardzo chce miec dziecko. Myślę, że będzie dla mnie wielkim oparciem


to tak samo jak u mnie ;-) wiem, że mój narzeczony będzie wspaniałym tatusiem

201407101662.png


#50 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 18 lutego 2012 - 19:11

jakieś maleństwo to od razu się uśmiecha mówiąc "Ale fajny bobas" :lol: .

P. jak tak robi, gdy idzie ze mną, to jak się rozpływam. Ale ostatnio jak wyskoczyli z chłopakami z uczelni na kebaba, a P. na widok podskakującej małej dziewczynki zaczął się uśmiechać i powiedział :"Patrzcie, jaka cudaśna!", to chłopacy bardzo podejrzliwie spojrzeli i się biedny musiał tłumaczyć. :-P
Marzy mi się mąż mówiący do brzuszka, czytający maleństwu bajki i takie tam, ale zdaję sobie sprawę, że mężczyźnie trudniej niż kobiecie jest sobie uzmysłowić, że gada do dziecka, a nie do brzucha, dlatego postanowiłam w przyszłości być wyrozumiała. Zobaczymy. :-P

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#51 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 lutego 2012 - 16:16

że kobiety za wszelką, WSZELKĄ cenę starają się o to, żeby ojcowie jak najmniej zaangażowali się w opiekę i budowali więź z dzieckiem. Czemu? Bo często jest jest "zostaw, nie tak, ja lepiej, uważaj" jakby oni chcieli w przeciwieństwie do matek krzywdę tym dzieciom zrobić

a to wiem.

I mam nadzieje oraz zamiar angazowac M. we wszystko przy dziecku - przewijanie, ubieranie, kapiel
Moze uda sie i karmienie butelka. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu ale nie chciałabym mowic : zostaw zrobie lepiej. A pozniej miec pretensje - ze nie pomaga :-P


Marzy mi się mąż mówiący do brzuszka

M. mówi. :mrgreen:
Kladzie glowe na brzuszku i wita sie z córenka. Ostatnio jej opowiedział co było w pracy. :->
Ogolnie - jest intymnie i razem w tej ciazy uczestniczymy. Szczegółow nie zdradzam bo to jednak zbyt osobiste - jak dla mnie.To sa nasze chwile . Ale kazdego dnia oboje wpatrujemy sie choć chwilke w brzuszek. Choc ja zdecydowanie czesciej :-P
To jest naprawde fajny czas..( nie liczac lęku o dziecko - ale to chyba wpisane w ciąże...)
Jeszcze tylko we dwoje.. jeszcze bez tych obowiazków, trosk o narodzone
dziecko. Emocje, marzenia. Mam nadzieje ze M. sprawdzi sie w roli taty.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#52 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 19 lutego 2012 - 20:12

M. mówi.
Kladzie glowe na brzuszku i wita sie z córenka. Ostatnio jej opowiedział co było w pracy.
Ogolnie - jest intymnie i razem w tej ciazy uczestniczymy. Szczegółow nie zdradzam bo to jednak zbyt osobiste - jak dla mnie.To sa nasze chwile . Ale kazdego dnia oboje wpatrujemy sie choć chwilke w brzuszek. Choc ja zdecydowanie czesciej
To jest naprawde fajny czas..( nie liczac lęku o dziecko - ale to chyba wpisane w ciąże...)
Jeszcze tylko we dwoje.. jeszcze bez tych obowiazków, trosk o narodzone
dziecko. Emocje, marzenia. Mam nadzieje ze M. sprawdzi sie w roli taty.


Sajurka pięknie to opisałaś. Można się rozmarzyć jak się czyta ten twój opis.
Ja mam tylko nadzieje, że mój S. będzie wykazywał się podobną postawą do twojego męża. Takie chwile są piękne i niezapomniane.

201407101662.png


#53 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 19 czerwca 2012 - 14:19

Nie wiedzialam gdzie pisac, moze tu...

Az wstyd sie przyznac, ze mam taki problem. Chyba stwierdzam u siebie nadopiekunczosc w stostunku do Okruszka. I tu wlasnie chodzi glownie o meza, bo uwazam, ze wszystko ja, ja, ja. Ja najlepiej umiem, ba ja wszystko zrobie sama bez pomocy. Ja najlepiej pieluche zaloze, ja najlepiej ubiore, nakarmie, itp. <bezradny></span>
Zle mi z tym, bo chce, zeby i maz byl 50/50% rodzicem, tak jak ja. Staram sie, nie powiem. Karce sama siebie, daje mezowi zrobic i wychodze najlepiej, zeby nie widziec np. jak zaklada pampersa, bo uwazam, ze zle zaklada i ze ja bym to lepiej zrobila. <bezradny></span>
Wg mnie chore jest to moje zachowanie, ale co ja mam zrobic <bezradny></span>
Nie chce potem znowu za jakis czas narzekac, ze mi w ogole nie pomaga, bo do tego doprowadze ja sama.
Dodam tylko, ze maz robi wszystko przy Okruszku, oprocz karmienia cycem :lol:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#54 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 19 czerwca 2012 - 14:31

nikus chyba rzeczywiście tak jak sama zdążyłaś zauważyć

stwierdzam u siebie nadopiekuńczość w stosunku do Okruszka

z jednej strony cię rozumiem bo sama mam nie raz tak, że stwierdzam że zrobiłabym coś o wiele lepiej niż mój połówek i drażni mnie to i irytuje gdy patrze jak on coś robi.
Trzeba doceniać to że mąż w ogóle chce pomagać przy dziecku, bo nie każdy facet taki jest :-P może i pieluchy nie założy idealnie, ale liczą się chęci, że chce.
A jak będziesz tak go odpychała od różnych rzeczy przy okruszku bo zrobisz to lepiej od niego to wtedy może machnąć ręką i w ogóle dać sobie wtedy już spokój.

201407101662.png


#55 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 19 czerwca 2012 - 14:41

nikus, Kochana najważniejsze , że twój mąż Ci tak przy waszym synku pomaga ;-) , mój np jak go nie poproszę to dupy , nie ruszy aby cokolwiek zrobić .. raz nawet tył na przód pampersa założył ale to każdemu może , się w końcu zdarzyć . Jesteś na pewno wspaniałą matką i chcesz jak najlepiej , dla waszego synka ... troszczysz się , opiekujesz nim 24 godzinę na dobę , i doskonale Cię rozumiem :-) .
Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#56 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 20 czerwca 2012 - 06:29

Nie chce potem znowu za jakis czas narzekac, ze mi w ogole nie pomaga, bo do tego doprowadze ja sama.

dokładnie, jak go zrazisz raz, drugi, trzeci, to sobie da spokój a ty w pewnym momencie będziesz zmęczona pracą przy dziecku i pojawią się pretensje czemu ci nie pomaga...
może na początek dyskretnie go poobserwuj by się przekonać czy wykonuje wszystko dobrze- więcej zaufania do mężydła! <pocieszacz></span>
ewentualnie szczerze z nim porozmawiaj o swoich obawach-na pewno zrozumie

#57 Jogobella

Jogobella
  • Użytkownik
  • 1 174 postów

Napisano 20 czerwca 2012 - 08:17

Mój mąż ile może to mi pomaga przy Małym. Przeważnie to on obcina mu paznokcie i kąpie. Gdy jeszcze był Malutki, to zmieniał mu pieluchy i karmił butelką. A gdy byłam w ciąży, to lubil się przytulić do brzusia i pogadać. :)
Teraz, gdy Synek jest już starszy, to zabiera go na wycieczki i pokazuje różne ciekawe rzeczy. :) Próbuje zaszczepić w nim jego pasje i myślę, że się to udaje.

Lubię jak mój mąż zajmuje się naszym dzieckiem, wtedy mogę trochę odetchnąć. Jednak ze względu na pracę ten czas jest ograniczony.

#58 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 20 czerwca 2012 - 08:21

Przeważnie to on obcina jemu paznokcie

Moj maz tez :lol:

Dzieki kobitki za rady ;* Bedziemy sie starac :lol:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#59 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 04 lipca 2012 - 07:08

nikus, nie martw się, to jest często spotykana sytuacja - nie jesteś jedyną mamusią, która tak się zachowuje. Grunt, że widzisz, że jest to złe i jak tylko będziesz nad tym pracować na pewno to się zmieni. Zaufaj w pełni mężowi, przecież on też zrobi wszystko, zęby było Okruszkowi jak najlepiej ;)

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#60 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 04 lipca 2012 - 12:32

Ja akurat mam tak ze maz robi wiele , kapiel, uspianie, karmi wnocy, z pepkiem on robił..
od poacztku pozwalałam i nie właczało mi sie "ja to zrobie lepiej" Dzieki temu M. poczuł sie ojcem w 100% bo go nie zniechecalam . A ja mam wiecej czasu dla siebie. Co do pieluch nawet takiej mysli nie miałam ze ja zrobie lepiej.
Chociaz sa sytuacje ze wydaje mi sie ze ja moze bym zrobiła cos lepiej ale sobie mowie ze to jego dziecko, i on tez wie co dla niego dobre, chce dobrze i krzywda sie nie stanie.
Poza tym wyszłam z załozenia ze nawet jesli krzywo ubierze np. pieluszke to trudno. Ale sie stara, ubiera. Po co go zniechecac krytykujac.;)
Tak wiec Nikus - pozwol mezowi w 100% robi przy malym ;)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych