Historia dość świąteczna aczkolwiek bez szczęśliwego zakończenia chyba
. No więc jako że nie dostałem prezentu na święta od drugiego połówka bo najzwyczajniej w świecie go nie posiadam. Postanowiłem się nim obdarować
po Wigilii czyli 25 ego. ![]()
Standardowo jak co roku pierwszego dnia świąt znajomi organizują klubową imprezę dla pewnej subkultury która lubi takie gatunki muzyczne jak soul, jazz, rap, blues, funk, rock, reggae, dancehall. I zazwyczaj znajomi znajomych z roku na rok tam bywają to też atmosfera w klubie jest dość przyjazna z każdym idzie porozmawiać zapytać się co nowego jak żyje i tak dalej. W większości wszyscy się znają ale nie widują się, takie przyjaźnie po latach.Czuć było świąteczny klimat że ludzie przyjechali specjalnie się spotkać i pogadać
. Opis akcji właściwej Po kilku litrach wypitego piwka wielu rozmowach o życiu
uświadomiłem sobie że jeszcze się niczym nie obdarowałem.
No nic poszedłem do baru po piwko, powoli pijać szedłem chill'ując do rytmu muzyki. Zatrzymałem się na drugim końcu sali gdzie również był bar. Spoglądając na parkiet czym mógłbym się obdarować w te święta, ale nic nie wypatrzyłem to też odwróciłem się w stronę baru, barmanki zazwyczaj bywają atrakcyjne
. No więc patrze a tam stoją 3 osoby i ona tez tam stała szczupła blond włosy ścięte tak + - do szyi i jeszcze w takim kostiumie 1 częściowym (coś ala mała czarna)
. Zasada 3 sek i podchodzę pytam czy zatańczy jak zwykle" nie wiem bo już będę szła itp " no to porywam ja za rękę i ciągnę na parkiet znaczy się "prowadzę"
. Przetańczyliśmy jakiś czas razem i odniosłem wrażenie że coś za try biło bo nie uciekała a wręcz odwrotnie
.
No nic ile można tańczyć, pytam się czy idziemy usiąść i porozmawiać dodając że chętnie ją poznam ponieważ wydaje się miłą dziewczyną. Naturalnie zgodziła się i zamiast iść w kierunku loży ona ciągnęła mnie w kierunku baru
myślę sobie ale prezent wybrałem
.Przy barze zamówiła alkohol o dziwo nie naciągnęła mnie na drinki co mnie też zdziwiło ale odwdzięczałem się tym samym
Rozmawiając przy barze i na loży spotkaliśmy kilku wspólnych znajomych którzy jakoś dziwnym trafem nigdy nas nie poznali ze sobą.
Rozmowa przebiegała gładko w sumie można powiedzieć że mieliśmy podobne zawody i doświadczenia w pracy więc tematy do rozmów były i było to coś chyba jak mi się wydawało. Ale czas nieubłaganie mijał alkohol działał a ja swój prezent już miałem w rekach ale nie u siebie w domu pod choinka. Więc zaproponowałem czy nie chce spędzić tego szalonego świątecznego wieczoru ze mną u mnie
. Oczywiście powiedziała że nie ale potem się zgodziła
Ehh o dziwo nie wyganiałem jej z rana nawet jej śniadanie zaproponowałem placki sałatkę kawę ale nic nie chciała
trochę nie wyspani byliśmy więc powiedziałem że nie ma problemu możemy tak leżeć do wieczora i potem cie odprowadzę. W miedzy czasie wyszło że jestem młodszy od niej o 3 lata mi to nie przeszkadzało ale jej nie wiem. Nie powiedziałem o ile powiedziałem tylko że jest starsza ode mnie żartując ze mam 18 lat
No nic pospaliśmy jeszcze 2 godzinki ogarnąłem się i ją odprowadziłem. Po 8 godzinach spania gorącej kąpieli i w ogóle w pozytywnym nastroju że będę mógł nacieszyć się swoim nowym prezentem prezent nie odpisał. Na pierwszego smsa na drugiego wczoraj też nie.. i trzeciego napisze po Sylwestrze tylko jeszcze nie wiem co w tym trzecim napisać żeby odpisała bo 4 już nie wyśle skasuje nr ![]()
Trochę dziwne zachowanie jak na dorosła osobę która ma 26 lat. Pytałem znajomych i mówili że dziewczyna jest w porządku ułożona i w ogóle. A tu proszę unika mnie i nie odpisuje
kiedy ja właśnie chciałem poznać normalna Kobietę
A nie tylko mężatki zdradzające mężów albo narzeczonych..
Ah te święta co wy o tym sadzicie ?
Użytkownik maleescort edytował ten post 28 grudnia 2013 - 19:00


















