8 km.
Tęsknota
#221
Napisano 13 grudnia 2008 - 09:34
8 km.
#222
Napisano 13 grudnia 2008 - 09:49
#223
Napisano 13 grudnia 2008 - 10:39
Ja róznież tęsknie kiedy D. wyjeżdża do pracy. Ale zawsze wiem, że niedługo wróci chociaż na kilka dni więc nie chodze zrozpaczona, jedynie czaem odczuwam taką bezsilność, niemoc ale nie rozpaczam
#224
Napisano 17 grudnia 2008 - 17:10
#225
Napisano 17 grudnia 2008 - 21:18
#226
Napisano 19 grudnia 2008 - 13:33
jak moj P idzie do pracy to brak mi go ale gdy wraca to go wycaluje wysciskam i mowie jak to ja tesknilam
Mój D.przed chwilką pojechał do domu i ja już tęsknie ahh ta miłośc;-)
Oj dziewczyny, no bez przesady!! troche tęsknoty w związku zawsze jest potrzebne, nnie osaczajcie tych facetów, mówicie o tym jakbyście sie comanmniej na miesiąc z nimi rozstawały!
#227
Napisano 19 grudnia 2008 - 13:35
#228
Napisano 19 grudnia 2008 - 17:47
jak moj P idzie do pracy to brak mi go ale gdy wraca to go wycaluje wysciskam i mowie jak to ja tesknilam
Mój D.przed chwilką pojechał do domu i ja już tęsknie ahh ta miłośc;-)
Oj dziewczyny, no bez przesady!! troche tęsknoty w związku zawsze jest potrzebne, nnie osaczajcie tych facetów, mówicie o tym jakbyście sie comanmniej na miesiąc z nimi rozstawały!
Dokladnie. Co byscie powiedzialy, gdybyscie swojego kochanego widzialy ostatnio z 2 miesiace temu?ja tak mam... i tesknie.... no Roxi, ja mam za duzo tej tesknoty jednak czasami.... troche jednak, ale bez przesadyzmow
[ Dodano: 2008-12-19, 17:49 ]
Czy Troche nie przesadzasz? gdybym ja miala 2 przesiadki autobusem(!) to bym sie nie zastanawiala, Boze co to za problem...Ja strasznie tęsknie za moim chłopakiem..Nawet jak się nie widzimy 1 dzień to już wariuję
Mieszkamy w tej samej miejscowości tylko,że w innych dzielnicach,mamy do siebie 25,30 minut samochodem.Ale nie możemy się każdego dnia spotykac bo on ma pracę,musi w domu porobic,mamię pomóc i wogólę , a ja mam szkołę,i też swoje obowiązki..niestety nie mam prawka,żeby do niego jeżdzic.A autobusem to dwie przesiadki..
Zazwyczaj przyjeżdza do mnie w środy,i soboty (i do niedzieli wieczora zostaję,bo śpi u mnie)
#229
Napisano 19 grudnia 2008 - 19:19
Roxi, ja mojego nie osaczam..Bynajmniej on tak nie uważa
Nie wątpię, ale pamiętaj że nawet słodkiego kochanego kotka można zagłaskać na śmierć.
Ja swojego od niedzieli nie widziałam, jest w trasie. Przyjedzie tuż przed świętami, ale niestety nie wiadomo czy zostanie na sylwestra- sprawa wyjaśni się dopiero tuz przed 31. Tak już jest od dwóch lat. Ale jakoś żyję i nie narzekam. Męczą mnie już te ciągłe rozstania, ale zaciskam zęby. Próbuję nawet wychwycic w tej sytuacji jakieś plusy- tęsknota, element bardzo uszlachetniający mój związek- nie niszczący.
#230
Napisano 19 grudnia 2008 - 19:53
Ja też do tego tak podchodzę. Tzn muszę, bo bym zwariowała z tęsknoty. Trzeba dostrzec jakieś plusy tej sytuacji, mimo że czasem jest ciężko. My się widzimy tylko w weekendy i jasne, że czasem chciałoby się przytulić w środku tygodnia, bo np. mam gorszy dzień, ale jak nie można, to nie można. Wyściskamy sie gdy się zobaczymyPróbuję nawet wychwycic w tej sytuacji jakieś plusy- tęsknota, element bardzo uszlachetniający mój związek- nie niszczący.
#231
Napisano 19 grudnia 2008 - 19:57
#232
Napisano 19 grudnia 2008 - 20:03
#233
Napisano 19 grudnia 2008 - 20:23
Roxi, ja nie mówię że tęsknota to coś strasznego i wogóle..Fajnie czasem potęsknic..Tęsknota jest jak najbardziej w związku potrzebna
W ogóle nie skumałas o co mi chodziło.
chodzi mi o to, żebyście dziewczyny nie przesadzał z tą tęsknotą, że właśnie od Ciebie odjechał a Ty już wariujesz, że facet jest w pracy a ja za nim tęsknię.
#234
Napisano 19 grudnia 2008 - 20:29
podpisuje sie pod tym wszystkimi lapkami:) i jak najbardziej zgadzam sie z RoxiMęczą mnie już te ciągłe rozstania, ale zaciskam zęby. Próbuję nawet wychwycic w tej sytuacji jakieś plusy- tęsknota, element bardzo uszlachetniający mój związek- nie niszczący.
Btw, a wiesz kjujiczek, ile ja razy w ciagu miesiaca bym chciala ot tak sie przytulic, gdy jest mi zle, kiedy wszystko jest nie tak i caly swiat odwrocil sie do mnie dupa?... ciezko jest, ale nie ma co narzekac... jeszcze kilka lat przed nami... a jak sie maja np te 3 lata do calego zycia razem?
#235
Napisano 19 grudnia 2008 - 23:29
Ja myślę ze tęsknota że tęsknota jest potrzebna oczywiście ale nie do przesady .
U mnie jest na odwrót... to mój facet pisze jak już jest w autobusie ze już za mną tęskni .
#236
Napisano 20 grudnia 2008 - 02:08
Inna sytuacja, jeśli się wie, że już za jakiś czas spotka się bliską osobę, wtedy tęsknota zupełnie mija i wtedy siedzi się jak z jajkiem i czeka ..
#237
Napisano 20 grudnia 2008 - 21:04
tęsknota, element bardzo uszlachetniający mój związek- nie niszczący.
Bardzo spodobalo mi sie to co napisalas
Jak sie chce to wszystko sie da... trzeba nieraz zacisnac zeby a nie samemu sie nakrecac
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#238
Napisano 23 grudnia 2008 - 15:57
Najgorsze byly 2 dni od spotkania.... tak na swiezo wszystko.... bylo fajnie przez 1-2 dni i teraz znowu pustka
#239
Napisano 23 grudnia 2008 - 21:48
#240
Napisano 23 grudnia 2008 - 23:58
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















